Maria awansowała do II rundy Wimbledonu

We wtorek, 24 czerwca, Maria rozegrała mecz I rundy tegorocznej edycji wielkoszlemowego Wimbledonu.

Rywalką Marii była Brytyjka Samantha Murray. Sharapova wygrała mecz wynikiem 6:1 6:0 i cały pojedynek zajął jej zaledwie 58 minut.

Maria zaczęła mecz w średnim stylu, popełniając sporo błędów, jednak ten słabszy start nie miał w ogóle wpływu na przebieg całego spotkania. Po przystosowaniu się do nowych warunków oraz opanowaniu nerwów, które towarzyszą przy pierwszym meczu w wielkim szlemie, Sharapova zaczęła grać koncertowo i jej rywalka nie miała w tym pojedynku nic do powiedzenia.

Oto oficjalne statystyki z meczu Marii i Samanthy Murray. Jak widać Maria miała 3 asy serwisowe przy 5 podwójnych błędach serwisowych oraz 9 niewymuszonych błędów przy 13 bezpośrednio wygranych piłkach.

1908360_880934068589508_8648677976144366159_n

Zdjęcia z meczu I rundy Wimbledonu w Londynie:

a39a5b5ff023

10450428_10152276245818732_2114872599080361539_n

Maria+Sharapova+Wimbledon+Day+2+LPj9RzjWdPZx

Wypowiedzi z pomeczowej konferencji prasowej:

hqdefault

“Podczas grania pierwszego meczu w Szlemie zawsze jest się trochę zestresowanym. Przejście z mączki na trawę w tak krótkim czasie jest sporym wyzwaniem i przyzwyczajenie się do nowych warunków jest dość trudne. Początek meczu oczywiście nie był taki jak sobie wymarzyłam, ale w trakcie meczu czyniłam progres i zakończyłam go w dobrym stylu.”

“Staram się nie rozpamiętywać za długo tego co wydarzyło się kiedyś. W zeszłym roku rzeczywiście Wimbledon był dla mnie słabym turniejem, ale to było dawno temu, a ja jestem tu znowu po to, aby wygrać.”

“Rywalizacja pociąga mnie od zawsze. Od najmłodszych lat chciałam być we wszystkim najlepsza. Nie wiem dlaczego tak jest, chyba po prostu urodziłam się z takim instynktem. Zawsze staram się robić wszystko na 100% i daję z siebie wszystko podczas każdej czynności w moim życiu.”

“Wioska wimbledońska jest bardzo zatłoczona w tym roku. W poprzednich latach podczas trwania turnieju raczej jej nie odwiedzałam, ale w tym roku mam tam sklep, więc nie mam już wymówek i muszę się tam pojawiać od czasu do czasu :)”

 

 

 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s