Konferencja prasowa Marii po półfinałowym meczu w Australian Open

Wczoraj, 29 stycznia, Maria w świetnym stylu awansowała do finału wielkoszlemowego turnieju Australian Open w Melbourne.

Jak zwykle po meczu została zorganizowana z Marią konferencja prasowa. Oto jej zapis i moje tłumaczenie:

Bez tytułu

W niecały rok osiągnęłaś już dwa finały wielkoszlemowe. Co to dla Ciebie znaczy?

Właściwie nie patrzę na moje rezultaty w ten sposób. Każdy turniej traktuje tak jakbym nigdy w nim nie grała. To mój punkt widzenia i dzięki niemu w pewien sposób wywołuje u siebie głód do zdobywania tytułów i wygrywania pojedynków. Ale definitywnie jestem dumna z tego, że udało mi się po raz kolejny dotrzeć do ostatniego meczu w turnieju.

Jak ważne jest dla Ciebie to, że ponownie jesteś w finale Australian Open?

Jest niezwykle ważne. Czuję, że tu w Australii mam świetny rekord jeśli chodzi o mecze i bycie w finale. Mam wiele niesamowitych wspomnień z Rod Laver Arena i mam nadzieję, że w sobotę dam sobie szansę na dołożenie kolejnego.

Czy sposób w jaki grałaś przez ostatnie rundy daje Ci pewność siebie patrząc na finał?

Tak, zdecydowanie. Myślę, że np. dziś zagrałam bardzo solidnie. Robiłam wszystko to co trzeba było, aby wygrać. Byłam przygotowana na długie, ciężkie fizycznie spotkanie. Pozostałam wierna mojemu planowi na ten mecz i pomimo, że w pierwszych gemach nie czułam jeszcze dobrze piłki, to jednak byłam w stanie wygrać je i polepszyć swoją grę.

Będziesz grała przeciwko komuś kto jest albo trochę przeziębiony, albo kontuzjowany. Jak Ty się czujesz?

Bardzo dobrze, dziękuję (śmiech)

Kiedy osiągasz finał wielkiego szlema, czy Twoje przygotowania do tego meczu różnią się czy jesteś wierna tym samym czynnościom co zwykle?

Zazwyczaj przygotowania są takie same jak zwykle. Jedyną różnicą jest to, że wiesz, że to już ostatni mecz. Nie oszczędzasz się, nie masz już przed sobą sześciu czy pięciu innych pojedynków. Wiesz, że musisz dać z siebie absolutnie wszystko.

Czy denerwujesz się trochę bardziej, jeśli chodzi o mecze w finale szlema? 

Tak oczywiście, jak wszyscy. To szczególny moment dla każdego tenisisty. Myślę, że wszyscy pracujemy długie godziny na to, aby znaleźć się w tym miejscu. Nie bylibyśmy ludźmi, gdybyśmy nie odczuwali nerwów przed takim wydarzeniem.

I specjalnego podekscytowania?

Tak. Myślę, że nerwy wyrównują się z podekscytowaniem. Wiesz, że coś wielkiego i szczególnego jest przed Tobą.

Jak radzisz sobie z nerwami? Słuchasz muzyki, idziesz na spacer, bierzesz kąpiel?

Nie dosłyszałam, siedzę w barze?

Nie, czy bierzesz np. kąpiel?

Hmm, świetna opcja, nigdy jej nie próbowałam i może powinnam, (śmiech). Nie biorę kąpieli, nie słucham muzyki. Zazwyczaj spędzam czas z moim teamem i rozmawiamy na różne tematy. Dużo zależy od tego jak człowiek sam się ustawi psychicznie. To proste zostać przytłoczonym przez wielką arenę i wielki mecz, ale tak naprawdę jest to coś na co pracujesz ciężko na treningach. Koniec końców to coś czego chcesz

Czy śnisz czasami o meczach?

Dzięki Bogu, nie myślę za często o tenisie.

Wygląda na to, że teraz częściej będziemy słyszeć o Madison Keys. Jak ją oceniasz?

Ma za sobą świetny turniej. Jest bardzo silną zawodniczką jeśli chodzi o każde uderzenie. Niesamowicie pnie się w rankingu, ma niesamowity potencjał i często będziemy o niej mówić w samych superlatywach.

Grałaś z nią w sierpniu i wygrałaś w trzech setach. Czego się nauczyłaś z tego meczu?

To był chyba pierwszy raz, kiedy grałyśmy przeciwko sobie. Ona lubi szybko odbijać piłkę, kreować akcje, lubi dyktować warunki. Myślę, że wchodząc z nią w wymiany nie można być spokojnym. Ma również szybki serwis, ja nigdy nie grałam tak mocnego serwisu jak ona w tej chwili.

Po 12 latach grania w tourze, czy możesz mi przypomnieć kiedy w karierze wygrałaś mecz po obronieniu piłki meczowej?

Nie wiem, czy to kiedykolwiek się wydarzyło.

Tak, w Rzymie

Oh, rzeczywiście

Jest szansa, że w finale zagrasz z Sereną. Oczywiście masz przeciwko niej bardzo niekorzystny bilans. Co jest takiego w jej grze co prawia Ci takie problemy?

Jej siła i agresja. To zawsze prowokuje mnie do bycia jeszcze bardziej aktywną na korcie, co z kolei powoduje, że zaczynam grać tak jak ona chce. Ona jest świetna w tym, aby prowokować Cię do grania takich rzeczy na jakie wcale nie masz ochoty. To rzeczywiście bardzo niekorzystne dla mnie spotkania, ale ja jestem bardzo waleczna i nigdy się nie poddaje. Jeśli muszę z nią grać to po prostu wychodzę na kort i robię co w mojej mocy, aby okazać się lepszą.

Czy opracowałaś nową strategię na mecz z nią?

Skończyłam mecz 45 minut temu, więc dopiero będę nad tym pracować.

Jak z Twoją pewnością siebie, kiedy grasz przeciwko niej?

Cóż, myślę, że moja pewność siebie powinna być wysoka skoro doszłam do finału szlema, nie ważne kogo tam spotkam jako przeciwnika. Zapracowałam na to miejsce i zrobię wszystko co w mojej mocy, aby zdobyć tytuł.

Ekaterina będzie teraz w TOP10. Czy myślisz, że jej gra pozwoli jej na pozostanie w czołówce na dłużej?

Absolutnie. Ona jest tenisistką zdolną do świetnej gry. W ostatnich czasach stała się również bardziej stabilna i regularna w swoich rezultatach.

Pamiętasz coś z pamiętnego półfinału przeciwko Serenie, tutaj w 2005 roku?

Tak. To był niesamowity bój. Ciężko było przegrać taki zacięty i ważny mecz. Miałam w tym meczu mnóstwo szans.

Jeśli w finale będzie Madison będzisz faworytką, jeśli będzie to Serena będziesz raczej na przegranej pozycji. Czy to dla Ciebie OK?

Jakkolwiek mnie nazwiecie, jest to dla mnie ok.

Nie miałaś takiego sezonu w którym wygrałaś dwa szlemy. Czy chcesz to teraz osiągnąć?

Oczywiście. Ale teraz jestem skoncentrowana tylko nad tym jednym finałem właśnie tu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Advertisements

Maria w finale wielkoszlemowego Australian Open

Dziś, 29 stycznia, Maria o godzinie 3:30 czasu polskiego, (13:30 czasu australijskiego), rozegrała półfinałowe spotkanie wielkoszlemowego turnieju Australian Open w Melbourne.

Rywalką Marii była jej rodaczka Ekaterina Makarova. Mecz Pań trwał godzinę i 27 minut, Sharapova zwyciężyła wynikiem 6:3 6:2. Spotkanie zostało rozegrane na korcie centralnym turnieju: Rod Laver Arena.

Tegoroczny finał w Australian Open jest ogółem czwartym osiągniętym przez Marię finałem w australijskim szlemie. Jest też 10 finałem wielkoszlemowym w karierze Marii.

W pierwszym gemie meczu serwowała Maria. Był on niezwykle długi i zacięty, bo trwał ponad 10 minut! Maria zdołała się jednak wybronić i go wygrać. Zaraz po nim Sharapova przełamała również serwis rywalki i objęła prowadzenie 2:0. Przy stanie 4:2 dla Marii, Makarova przełamała jej serwis i stan meczu wynosił 4:3. W tym jednak momencie Sharapova ponownie przełamała rywalkę, objęła prowadzenie 5:3 oraz pewnie wygrała swoje podanie co dało jej wygranie w pierwszej partii 6:3. Piłka setowa zakończyła się dla Marii po jej asie serwisowym. Set trwał 48 minut.

Maria kontynuuowała dobrą passę w drugim secie. Objęła prowadzenie 4:0 z podwójnym przełamaniem serwisu rywalki i od tego momentu pozwoliła Makarovej wygrać zaledwie dwa gemy. Piłka meczowa zakończyła się dla Marii po jej udanym serwisie, którego nie była w stanie odebrać Ekaterina.

Oto oficjalne statystyki z meczu Marii i Ekateriny. Jak widać Maria miała 3 asy serwisowe przy 7 podwójnych błędach serwisowych oraz 23 bezpośrednio wygrane piłki przy 26 niewymuszonych błędach.

B8fWMIRCIAAcaDr

Zdjęcia z półfinałowego meczu Marii w Australian Open:

506701407_Maria_Semi_Final_Melbourne_129_122_391lo

507805964_Maria_Semi_Final_Melbourne_035_122_1067lo

508534220_Maria_Semi_Final_Melbourne_063_122_219lo

506562165_Maria_Semi_Final_Melbourne_113_122_439lo

506628427_Maria_Semi_Final_Melbourne_121_122_116lo

 

 

 

Konferencja prasowa Marii po ćwierćfinałowym meczu w Australian Open

Wczoraj, 27 stycznia, Maria w bardzo dobrym stylu awansowała do półfinału wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne, (więcej na ten temat w poprzedniej notce).

Jak zwykle po meczu Maria udała się na konferencję prasową, na której odpowiadała na pytania dziennikarzy. Oto jej zapis z moim tłumaczeniem:

Bez tytułu

Efektowne zwycięstwo z Twojej strony. Jak się dziś czułaś grając?

Czułam się dość dobrze od samego początku. Myślę, że dobrze weszłam w ten mecz i utrzymałam koncentrację przez cały pojedynek. Nie miałam słabych momentów co na tym etapie jest bardzo ważne. Kiedy miałam kilka gorszych zagrań potrafiłam obronić się serwisem i mocnymi returnami. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tego meczu.

Trochę podobnie do Nadala. Mieliście mentalnie wykańczające drugie rundy, ale ostatnie mecze idą Wam z łatwością. Masz poczucie, że horror na początku turnieju trochę Cię zrelaksował?

Nie jestem pewna czy to ma coś wspólnego z Nadalem. Jedyne podobieństwo jakie widzę to to, że gramy mecze zaraz po sobie. Ale oczywiście, kiedy jesteś jedną piłkę od wylotu z turnieju, myślisz sobie, że nie chcesz już więcej odebrać takiego telefonu o taty. Myślisz sobie lepiej pozbieram swoją grę do kupy. To było ważne, aby po takim meczu zmienić coś w swojej grze. Jestem zadowolona z tego, ze udało mi się to zrobić po tak krótkim czasie.

Co Tata Ci powiedział?

W bardzo ugrzecznionej wersji to było coś w stylu “Ten mecz był nie do zaakceptowania. Wiesz, prościej jest mieć miłe życie w domu, może powinnać tego spróbować. Następnym razem postaraj się uprościć sobie życie i wygraj mecz łatwiejszym sposobem.”

Myśli, że zmagasz się z przeciwnościami na darmo?

Cóż, powiedział, że pracuję o wiele ciężej niż muszę. Gdybym była w tym meczu trochę mądrzejsza, zrobiłabym kilka rzeczy trochę inaczej, cały pojedynek byłby po prostu łatwiejszy.

Czy miałaś kiedyś ochotę powiedzieć mu: nie jesteś tenisistą, nie rozumiesz tego.?

Nie. Właściwie myślę, że on ma całkowitą rację. Czasami dobrze usłyszeć takie słowa, bo jest niewielu ludzi, którzy potrafią mówić prawdę bez ogródek. Lubię słyszeć takie rzeczy. Lubię wychodzić z kortu i usłyszeć prawdę o tym jak grałam. To jest coś co uwielbiam w moim teamie. Sven ma tak samo, jest krytyczny, kiedy trzeba. Przez całą moją karierę miałam różnych trenerów, ale teraz najbardziej lubię ludzi szczerych i bardzo to doceniam. Nie potrzebuję tego, aby ktoś powiedział mi: jesteś mistrzynią, świetną tenisistką, następnym razem będzie lepiej. Jeśli grałam okropny meczy to grałam w okropnym stylu i tylko to jest prawdą.

Czy wybrałabyś teraz łatwiejsze życie?

Nie. Kocham moje aktualne życie.

Co miałaś na myśli pisząc wiadomość na kamerze po meczu?

Czasami nawet nie pamiętam co napisałam. Dajecie mi flamaster, a ja po prostu czuję, że to nudne cały czas pisać swój autograf, więc piszę coś innego dla mnie ciekawego.

Czyli to było całkowicie spontaniczne?

Tak.

Czy chciałabyś mieć grupę fanów, która za Tobą podąża i wymyśla dla Ciebie piosenki?

Nie, właściwie to lubię sama pisać piosenki i je potem śpiewać.

Czy napisałaś kiedyś jakiś utwór?

Nie w takim znaczeniu. Ale lubię je śpiewać po swojemu.

Następny mecz będzie przeciwko Makarovej. Powiedziałaś na korcie, że zawsze trudno gra się przeciwko rodaczce. Czemu jest to podchytliwe dla Ciebie?

Pomimo tego, ze spotykam Rosjankę to jeszcze jest ona czarnym koniem tego turnieju, bo myślę, że nikt raczej nie obstawiał, że dojdzie do tego etapu. To zawsze jest podchwytliwe, bo ona podchodzi do tego meczu wolna od presji i zadowolona z rezultatu jaki osiągnęła, to psychicznie jest niebezpieczne. Oprócz tego ona jest leworęczna. Ale mam zamiar popracować nad kilkoma rzeczami i przygotować się na ten mecz jak tylko potrafię najlepiej.

Jak dobrze ją znasz? Trenowałaś kiedyś z nią? 

Nie znam jej osobiście zbyt dobrze. Trochę razem trenowałyśmy przed Fed Cupem, ale to było kilka lat temu. Ale za to grałyśmy ze sobą sporo w rozgrywkach, więc jeśli chodzi o tenis nie ma między nami sekretów.

Czy grając przeciwko innym Rosjankom Twoje mentalne przygotowanie jest trochę inne? Masz wrażenie, że one za wszelką cenę chcą Cię pokonać?

Staram się nad tym nie koncentrować. Po prostu podchodzę do tego meczu tak jak do każdego innego, czyli staram się go wygrać. Tak naprawdę jutro każda z nas będzie miała ten sam cel, wygrać ostatni punkt meczu.

Mamy rosyjskie i amerykańskie półfinały. Jakie są Twoje odczucia co do tych narodów?

Oczywiście oba stanowią ogromną część mojego życia. Spędziłam dzieciństwo w Rosji, po przeprowadzce mieszkam w USA, gdzie wykształciłam sobie styl życia, który bardzo mi odpowiada. Znam obie te kultury bardzo dobrze. Ale tak naprawdę jestem szczęśliwa reprezentując Rosję. Mam tam w dalszym ciągu większą część rodziny i rozmawiam z nimi naprawdę często. Pomimo tego, że tam nie żyję mam silną więź z tym krajem. W USA mam przyjaciół i dom. Cieszę się tym, że łącze w swoim życiu te dwa rodzaje kultur.

Czy czujesz trochę powrót do przeszłości, powiedzmy 5, 10 lat temu, kiedy mówiliśmy o tym jak rosyjski tenis się rozwinął i o sile amerykańskich rozgrywek?

Może tak. Dajmy temu kilka miesięcy i pewnie znowu nastąpi jakaś zmiana. Nie wiem, może rosyjski tenis jest tak silny jak wtedy, kiedy mieliśmy trzy Rosjanki na olimpijskim podium. Oczywiście świetnie jest pomyśleć, że jutro któraś z Rosjanek awansuje do finału wielkiego szlema.

Simona powiedziała, że budząc się dziś czuła stres. Eugenie również była napięta. Ty nigdy nie wyglądasz na zestresowaną, kiedy wchodzisz na kort. Czy to dlatego, że ukrywasz emocje lepiej od innych czy po prostu nigdy nie czujesz się źle mentalnie?

Nie wiem jak odpowiedzieć na to pytanie. Jeśli budzę się po niezbyt dobrej nocy czy myślę o czymś negatywnym staram się jak najszybciej wyrzucić to z głowy. Jeśli sama będę sobie wmawiać, że jestem napięta i zestresowana to naprawdę tak będzie. Staram się myśleć o czymś innym, rozmawiam z moją drużyną i relaksuje się.

Na korcie powiedziałaś kilka miłych rzeczy do Genie. Jak myślisz co powinna zrobić, żeby zacząć osiągać jeszce lepsze rezultaty?

Nie wiem czy ona potrzebuje jakiś rad z mojej strony. Myślę, że do tej pory wykonuje świetną pracę. Dwa lata temu była tu kwalifikantką, teraz jest numerem 7 na świecie i dochodzi do najważniejszych etapów w Szlemach. Nie jestem odpowiednią osobą, która powinna jej dawać rady. Ona ma przecież swój team.

Ostatnim razem rozmawialiśmy o tym, że Twoją motywacją jest w dalszym ciągu ulepszać swój tenis. Jak myślisz co jest jeszcze u Ciebie do zrobienia? Lepszy serwis, może volley?

Myślę, że na tym etapie mojej gry do poprawienia są takie rzeczy, które Wy nie koniecznie musicie zauważać. Są pewne elementy do poprawienia w poszczególnych sytuacjach, czasem to 1, 2 %, które widzę tylko ja i mój team. Raczej nie jestem w stanie powiedzieć Wam dokładnie o jakie uderzenie chodzi. Teraz chodzi naprawdę o niuanse.

Dzisiaj zagrałaś chyba najlepszy mecz w turnieju jak do tej pory. Masz poczucie, że forma rośnie we właściwym czasie?

Zawsze czujesz, że chcesz poprawiać formę w trakcie turnieju. Jestem zadowolona, że jestem w stanie cały czas poprawiać elementy mojej gry w trakcie zawodów. Ale jestem świadoma, że teraz przede mną najtrudniejsze zadania, więc mam nadzieję, że teraz też będę w stanie ulepszać moją grę.

Venus jest po drugiej stronie drabinki, ale warto dodać, że jest Twoją znajomą i rywalką od wielu lat. Co sądzisz o jej lepszej formie w takim wieku? 

Bardzo ją podziwiam, uwielbiam jej styl gry i siłę mentalną. Mimo kontuzji, chorób, ciężkich porażek ona mimo wszystko przekracza swoje granice, walczy ze sobą i jest w tym świetna. To jest dla mnie bardzo inspirujące.

Czy jesteś w głębi duszy zadowolona i dumna z siebie, że po tylu ciężkich kontuzjach zawsze wracałaś w wielkim stylu?

Oczywiście, ale wiem, że nie jestem jedyna, którą to spotyka. Myślę, że to jest część bycia sportowcem. Jeśli przechodzisz przez swoją karierę bez kontuzji to możesz nazwać się prawdziwym szczęściarzem. Nieszczęśliwie dla mnie w wieku 21 lat miałam bardzo poważną kontuzję, a jest to przecież najlepszy wiek na granie w tenisa. Myślę, że to był dla mnie najtrudniejszy moment w karierze.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Maria awansowała do półfinału wielkoszlemowego Australian Open

Dziś, 27 stycznia o godzinie 2:30 czasu polskiego, (12:30 czasu australijskiego), Maria awansowała do półfinału wielkoszlemowego turnieju Australian Open w Melbourne.

Rywalką Marii była Kanadyjka Eugenie Bouchard. Mecz trwał godzinę i 18 minut, a Rosjanka zwyciężyła wynikiem 6:3 6:2. Tym samym Maria awansowała do swojego siódmego w karierze półfinału w Australian Open.

Maria rozpoczęła mecz w dobrym stylu i objęła szybkie prowadzenie 2:0. Do stanu 5:3 dla Sharapovej, Maria i Bouchard konsekwentnie utrzymywały swoje podania, Rosjanka miała oczywiście cały czas przewagę jednego przełamania. Przy tym stanie meczu Sharapova po raz kolejny przełamała Bouchard, wygrywając tym samym pierwszą partię. Piłka setowa zakończyła się dla Marii po beckhandowym błędzie ze strony Eugenie. Pierwszy set trwał 41 minut.

W drugiej partii Maria po raz pierwszy objęła prowadzenie z przełamaniem przy stanie 3:1. Przy stanie 5:2 dla Sharapovej, Rosjanka ponownie przełamała serwis rywalki co tym samym oznaczało wygranie przez nią tego seta oraz całego meczu. Piłka meczowa zakończyła się dla Marii po jej zwycięskim uderzeniu z forehandu.

Oto oficjalne statystyki z meczu Marii i Eugenie. Jak widać Maria miała 2 asy serwisowe przy 4 podwójnych błędach serwisowych oraz 19 bezpośrednio wygranych piłek przy 18 niewymuszonych błędach.

B8U1sGmCQAI3ZEa

Zdjęcia z ćwierćfinałowego meczu Marii w Australian Open:

Maria Sharapova

Coin toss

Maria Sharapova

Maria Sharapova

 

 

Konferencja prasowa Marii po meczu IV rundy Australian Open

Wczoraj, 25 stycznia, Maria w bardzo dobrym stylu awansowała do ćwierćfinału wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne.

Tradycyjnie już, po meczu Sharapova pojawiła się na konferencji prasowej. Oto jej zapis z moim tłumaczeniem:

Bez tytułu

Jesteś chyba zadowolona, że udało Ci się awansować do ćwierćfinału tak szybko, bo masz więcej czasu na to, aby być gotową na kolejny, ważny mecz?

Cóż, kiedy grasz mecz nie myślisz o następnym pojedynku tylko o aktualnym. Nie myślałam dziś o tym, żeby skończyć mecz najszybciej jak się da, chciałam po prostu dobrze grać i podejmować na korcie dobre decyzje. Myślę, że pod tym względem zrobiłam dziś dobrą robotę.

Patrząc wprzód, czego oczekujesz od Genie, która jest w bardzo dobrej formie?

Tak to prawda. Gra w tym turnieju bardzo dobrze, ale grała też świetnie we wszystkich szlemach w zeszłym roku. Jest bardzo pewna siebie. Spodziewam się z jej strony bardzo dobrego meczu. W zeszłym roku grałyśmy przeciwko sobie tylko raz podczas Frech Open i to był dla mnie bardzo trudny mecz. Musiałam wracać po straceniu pierwszego seta. Jestem pewna, że jutro Genie zagra świetny mecz.

Co sprawia, że trudno się z nią gra?

Ona jest agresywną zawodniczką, lubi dyktować swoje warunki w wymianach. Myślę, że tym sprawiła sporo problemów większości zawodniczkom.

Genie czasami jest porównywana do Ciebie. Czy dostrzegasz w niej jakieś podobieństwa do siebie? I czy pamiętasz jak to wyglądało u Ciebie, kiedy zaczynałaś swoją karierę?

Cóż, myślę, że każda z nas chce podążać swoją własną drogą. Kiedy ja zaczynałam swoją karierę byłam porównywana do Kournikovej. To jest niestety część tego sportu i biznesu. Ale jako nastolatka od początku mówiłam wszystkim dookoła, że nie chcę być powieleniem kogoś innego, chcę być pierwszą Marią Sharapovą i tak traktowałam siebie i wszystkich dookoła przez te wszystkie lata. Wszyscy chcemy mieć swoją własną osobowość, karierę i sami wyznaczamy sobie ścieżkę.

Czy widzisz trochę siebie w Genie?

Nie znam jej osobiście. Jako tenisistka jest bardzo waleczna, agresywna, lubi dyktować warunki, z tej perspektywy, tak jesteśmy do siebie podobne.

Czy jest ktoś w tourze, kto Ci siebie przypomina?

Raczej nie. Chociaż szczerze mówiąc nie zastanawiam się nad takimi rzeczami.

Powiedz coś o swojej dzisiejszej, chińskiej rywalce Shuai Peng. 

Podchodząc do tego meczu wiedziałam, że nie będzie łatwo. Przegrałam już kiedyś z Peng i wiedziałam, że od początku muszę grać bardzo dobrze. Myślę, że to zrobiłam, zaczęłam solidnie. Nie sądzę, że zrobiłam coś spektakularnego, ale czułam, że byłam solidna, serwowałam mądrze, dobrze returnowałam i te czynniki mi pomogły. Wygrywałam właściwe punkty we właściwy sposób i we właściwym czasie.

Czy myślisz, że przeszłość ma wpływ na teraźniejszość? W tym sensie, iż miałam tu wielki sukces i czy to dodaje Ci więcej pewności siebie?

Tak. Miałam tu w Australii świetne osiągnięcia. Myślę, że to mój najlepszy wielki szlem. Od zawsze kochałam tu grać, nawet jak byłam juniorką. Pamiętam, że przegrałam w juniorskim finale i wychodząc z kortu marzyłam o tym, żeby kiedyś zagrać na Rod Laver Arena. Ale mam też trudne wspomnienia z tego turnieju, ciężkie porażki. Myślę, że kiedy wychodzisz na największy kort, żeby zagrać mecz te wszystkie wspomnienia mieszają się i dają siłę do lepszej gry.

Masz na koncie karierowego wielkiego szlema, wygrywasz co najmniej jeden tytuł od 13 lat, tylko cztery tenisistki tego dokonały. Co Cię jeszcze motywuje do gry?

Wygrywać jeszcze więcej i osiągać jeszcze więcej. Staram się przekraczać granice i pracuję nad tym codziennie. Egoistycznie mówiąc nam kobietom sprawia to niesamowitą satysfakcję być w czymś dobrą. Kiedy wychodzę na kort mam poczucie władzy, wiem, że robię to co kocham, to daje mi motywację.

Czy słyszałaś o wczorajszym ślubie Marii Kirilenko?

Słyszałam, ale nie jestem pewna za kogo wyszła. Ale to cudownie. Dlaczego się śmiejecie?

Ludzie myślą, że to zabawne, że nie wiemy za kogo.

Co się dzieje w Rosji, zostaje w Rosji, (śmiech).

Makarova powiedziała, że nie lubi być w centrum zainteresowania. Czy to coś do czego powinna się przyzwyczaić, jeśli chce zachodzić daleko w turniejach takich jak wielkie szlemy?

Absolutnie. Jeśli chce mieć sukcesy na korcie musi się do tego przyzwyczaić. Ona jest zawsze trochę w cieniu, ale umie grać świetny tenis, szczególnie tutaj i podczas US Open.

Victoria gra w tym tygodniu całkiem dobrze. Oglądasz jej mecze? 

Wiesz, to trudne oglądać wszystkie mecze, kiedy sam masz mnóstwo do zrobienia i masz swoje codzienne obowiązki. W TV puszczają wiele pojedynków i widziałam kilka punktów, ale nie byłam skoncentrowana na żadnym konkretnym meczu.

 

 

 

 

 

 

Maria w ćwierćfinale wielkoszlemowego Australian Open

Dziś, 25 stycznia, Maria Sharapova rozegrała spotkanie IV rundy wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne.

Mecz został rozegrany o godzinie 3:00 nad ranem czasu polskiego, (13:00 po południu czasu australijskiego). Rywalką Marii była Chinka Shuai Peng, mecz trwał godzinę i 15 minut, Sharapova wygrała wynikiem 6:3 6:0 i tym samym awansowała do swojego siódmego ćwierćfinału w australijskim szlemie. Pojedynek został rozegrany na korcie centralnym turnieju: Rod Laver Arena.

W pierwszym secie przełamanie dla Marii nastąpiło przy stanie 4:2, które nastąpiło po zwycięskim uderzeniu forehandowym ze strony Sharapovej. W kolejnym gemie Chince udało się przełamać z powrotem Rosjankę, ale ta nie pozostała dłużna i odłamała serwis Peng doprowadzając do stanu meczu 5:3. Przy takim stanie Maria serwowała na seta i zrobiła to doskonale, ponieważ nie oddała rywalce ani jednego punktu. Tym samym Sharapova wygrała tego seta 6:3, a piłka setowa zakończyła się dla Marii po wyrzuconym przez Shuai returnie. Ta partia trwała 39 minut.

W drugiej partii na korcie niepodzielne rządziła Sharapova, która nie oddała Peng ani jednego gema. Maria szybko objęła prowadzenie 2:0, a potem konsekwentnie wygrywała swoje podania i przełamywała serwisy rywalki. Piłka meczowa zakończyła się dla Marii po jej zwycięskim uderzeniu beckhandowym.

Oto oficjalne statystyki z meczu Marii i Shuai Peng. Jak widać Sharapova miała 2 asy serwisowe przy 4 podwójnych błędach serwisowych oraz 27 bezpośrednio wygranych piłek przy 15 niewymuszonych błędów.

Bez tytułu

Zdjęcia z meczu IV rundy wielkoszlemowego Australian Open:

216401417_Maria_4th_Round_064_122_468lo

163960739_Maria_4th_Round_060_122_340lo

164476174_Maria_4th_Round_090_122_197lo

164979573_Maria_4th_Round_015_122_413lo

164196697_Maria_4th_Round_087_122_201lo

Trening Marii w Melbourne

Już dziś w nocy polskiego czasu, będzie to godzina 2:30, (12:30 w południe czasu australijskiego), Maria rozegra spotkanie IV rundy wielkoszlemowego Australian Open, czyli rozpocznie się bezpośrednia walka o ćwierćfinał tego turnieju.

Rywalką Marii będzie groźna i bardzo dobrze grająca Chinka Shuai Peng. Panie zagrają ze sobą na korcie centralnym: Rod Laver Arena.

Do tej pory Maria grała przeciwko Shuai 5 razy i wygrała 4 pojedynki. Jutro Panie spotkają się po raz szósty w ich karierach.

Dziś, 24 stycznia, Sharapova ciężko trenowała, aby przygotować się do jutrzejszego trudnego zadania. Oto zdjęcia z jej treningu:

070013134_Maria_Practise_24th_007_122_73lo

069863577_Maria_Practise_24th_002_122_569lo

070040888_Maria_Practise_24th_008_122_1014lo

Po treningu Maria spotkała się z fanami.

Twitter Marii:

“#SharaFamily ma ogólnoświatowy zasięg. #kochamto”