Konferencja prasowa Marii po meczu IV rundy Australian Open

Wczoraj, 25 stycznia, Maria w bardzo dobrym stylu awansowała do ćwierćfinału wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne.

Tradycyjnie już, po meczu Sharapova pojawiła się na konferencji prasowej. Oto jej zapis z moim tłumaczeniem:

Bez tytułu

Jesteś chyba zadowolona, że udało Ci się awansować do ćwierćfinału tak szybko, bo masz więcej czasu na to, aby być gotową na kolejny, ważny mecz?

Cóż, kiedy grasz mecz nie myślisz o następnym pojedynku tylko o aktualnym. Nie myślałam dziś o tym, żeby skończyć mecz najszybciej jak się da, chciałam po prostu dobrze grać i podejmować na korcie dobre decyzje. Myślę, że pod tym względem zrobiłam dziś dobrą robotę.

Patrząc wprzód, czego oczekujesz od Genie, która jest w bardzo dobrej formie?

Tak to prawda. Gra w tym turnieju bardzo dobrze, ale grała też świetnie we wszystkich szlemach w zeszłym roku. Jest bardzo pewna siebie. Spodziewam się z jej strony bardzo dobrego meczu. W zeszłym roku grałyśmy przeciwko sobie tylko raz podczas Frech Open i to był dla mnie bardzo trudny mecz. Musiałam wracać po straceniu pierwszego seta. Jestem pewna, że jutro Genie zagra świetny mecz.

Co sprawia, że trudno się z nią gra?

Ona jest agresywną zawodniczką, lubi dyktować swoje warunki w wymianach. Myślę, że tym sprawiła sporo problemów większości zawodniczkom.

Genie czasami jest porównywana do Ciebie. Czy dostrzegasz w niej jakieś podobieństwa do siebie? I czy pamiętasz jak to wyglądało u Ciebie, kiedy zaczynałaś swoją karierę?

Cóż, myślę, że każda z nas chce podążać swoją własną drogą. Kiedy ja zaczynałam swoją karierę byłam porównywana do Kournikovej. To jest niestety część tego sportu i biznesu. Ale jako nastolatka od początku mówiłam wszystkim dookoła, że nie chcę być powieleniem kogoś innego, chcę być pierwszą Marią Sharapovą i tak traktowałam siebie i wszystkich dookoła przez te wszystkie lata. Wszyscy chcemy mieć swoją własną osobowość, karierę i sami wyznaczamy sobie ścieżkę.

Czy widzisz trochę siebie w Genie?

Nie znam jej osobiście. Jako tenisistka jest bardzo waleczna, agresywna, lubi dyktować warunki, z tej perspektywy, tak jesteśmy do siebie podobne.

Czy jest ktoś w tourze, kto Ci siebie przypomina?

Raczej nie. Chociaż szczerze mówiąc nie zastanawiam się nad takimi rzeczami.

Powiedz coś o swojej dzisiejszej, chińskiej rywalce Shuai Peng. 

Podchodząc do tego meczu wiedziałam, że nie będzie łatwo. Przegrałam już kiedyś z Peng i wiedziałam, że od początku muszę grać bardzo dobrze. Myślę, że to zrobiłam, zaczęłam solidnie. Nie sądzę, że zrobiłam coś spektakularnego, ale czułam, że byłam solidna, serwowałam mądrze, dobrze returnowałam i te czynniki mi pomogły. Wygrywałam właściwe punkty we właściwy sposób i we właściwym czasie.

Czy myślisz, że przeszłość ma wpływ na teraźniejszość? W tym sensie, iż miałam tu wielki sukces i czy to dodaje Ci więcej pewności siebie?

Tak. Miałam tu w Australii świetne osiągnięcia. Myślę, że to mój najlepszy wielki szlem. Od zawsze kochałam tu grać, nawet jak byłam juniorką. Pamiętam, że przegrałam w juniorskim finale i wychodząc z kortu marzyłam o tym, żeby kiedyś zagrać na Rod Laver Arena. Ale mam też trudne wspomnienia z tego turnieju, ciężkie porażki. Myślę, że kiedy wychodzisz na największy kort, żeby zagrać mecz te wszystkie wspomnienia mieszają się i dają siłę do lepszej gry.

Masz na koncie karierowego wielkiego szlema, wygrywasz co najmniej jeden tytuł od 13 lat, tylko cztery tenisistki tego dokonały. Co Cię jeszcze motywuje do gry?

Wygrywać jeszcze więcej i osiągać jeszcze więcej. Staram się przekraczać granice i pracuję nad tym codziennie. Egoistycznie mówiąc nam kobietom sprawia to niesamowitą satysfakcję być w czymś dobrą. Kiedy wychodzę na kort mam poczucie władzy, wiem, że robię to co kocham, to daje mi motywację.

Czy słyszałaś o wczorajszym ślubie Marii Kirilenko?

Słyszałam, ale nie jestem pewna za kogo wyszła. Ale to cudownie. Dlaczego się śmiejecie?

Ludzie myślą, że to zabawne, że nie wiemy za kogo.

Co się dzieje w Rosji, zostaje w Rosji, (śmiech).

Makarova powiedziała, że nie lubi być w centrum zainteresowania. Czy to coś do czego powinna się przyzwyczaić, jeśli chce zachodzić daleko w turniejach takich jak wielkie szlemy?

Absolutnie. Jeśli chce mieć sukcesy na korcie musi się do tego przyzwyczaić. Ona jest zawsze trochę w cieniu, ale umie grać świetny tenis, szczególnie tutaj i podczas US Open.

Victoria gra w tym tygodniu całkiem dobrze. Oglądasz jej mecze? 

Wiesz, to trudne oglądać wszystkie mecze, kiedy sam masz mnóstwo do zrobienia i masz swoje codzienne obowiązki. W TV puszczają wiele pojedynków i widziałam kilka punktów, ale nie byłam skoncentrowana na żadnym konkretnym meczu.

 

 

 

 

 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s