Konferencja prasowa Marii po ćwierćfinałowym meczu w Australian Open

Wczoraj, 27 stycznia, Maria w bardzo dobrym stylu awansowała do półfinału wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne, (więcej na ten temat w poprzedniej notce).

Jak zwykle po meczu Maria udała się na konferencję prasową, na której odpowiadała na pytania dziennikarzy. Oto jej zapis z moim tłumaczeniem:

Bez tytułu

Efektowne zwycięstwo z Twojej strony. Jak się dziś czułaś grając?

Czułam się dość dobrze od samego początku. Myślę, że dobrze weszłam w ten mecz i utrzymałam koncentrację przez cały pojedynek. Nie miałam słabych momentów co na tym etapie jest bardzo ważne. Kiedy miałam kilka gorszych zagrań potrafiłam obronić się serwisem i mocnymi returnami. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tego meczu.

Trochę podobnie do Nadala. Mieliście mentalnie wykańczające drugie rundy, ale ostatnie mecze idą Wam z łatwością. Masz poczucie, że horror na początku turnieju trochę Cię zrelaksował?

Nie jestem pewna czy to ma coś wspólnego z Nadalem. Jedyne podobieństwo jakie widzę to to, że gramy mecze zaraz po sobie. Ale oczywiście, kiedy jesteś jedną piłkę od wylotu z turnieju, myślisz sobie, że nie chcesz już więcej odebrać takiego telefonu o taty. Myślisz sobie lepiej pozbieram swoją grę do kupy. To było ważne, aby po takim meczu zmienić coś w swojej grze. Jestem zadowolona z tego, ze udało mi się to zrobić po tak krótkim czasie.

Co Tata Ci powiedział?

W bardzo ugrzecznionej wersji to było coś w stylu “Ten mecz był nie do zaakceptowania. Wiesz, prościej jest mieć miłe życie w domu, może powinnać tego spróbować. Następnym razem postaraj się uprościć sobie życie i wygraj mecz łatwiejszym sposobem.”

Myśli, że zmagasz się z przeciwnościami na darmo?

Cóż, powiedział, że pracuję o wiele ciężej niż muszę. Gdybym była w tym meczu trochę mądrzejsza, zrobiłabym kilka rzeczy trochę inaczej, cały pojedynek byłby po prostu łatwiejszy.

Czy miałaś kiedyś ochotę powiedzieć mu: nie jesteś tenisistą, nie rozumiesz tego.?

Nie. Właściwie myślę, że on ma całkowitą rację. Czasami dobrze usłyszeć takie słowa, bo jest niewielu ludzi, którzy potrafią mówić prawdę bez ogródek. Lubię słyszeć takie rzeczy. Lubię wychodzić z kortu i usłyszeć prawdę o tym jak grałam. To jest coś co uwielbiam w moim teamie. Sven ma tak samo, jest krytyczny, kiedy trzeba. Przez całą moją karierę miałam różnych trenerów, ale teraz najbardziej lubię ludzi szczerych i bardzo to doceniam. Nie potrzebuję tego, aby ktoś powiedział mi: jesteś mistrzynią, świetną tenisistką, następnym razem będzie lepiej. Jeśli grałam okropny meczy to grałam w okropnym stylu i tylko to jest prawdą.

Czy wybrałabyś teraz łatwiejsze życie?

Nie. Kocham moje aktualne życie.

Co miałaś na myśli pisząc wiadomość na kamerze po meczu?

Czasami nawet nie pamiętam co napisałam. Dajecie mi flamaster, a ja po prostu czuję, że to nudne cały czas pisać swój autograf, więc piszę coś innego dla mnie ciekawego.

Czyli to było całkowicie spontaniczne?

Tak.

Czy chciałabyś mieć grupę fanów, która za Tobą podąża i wymyśla dla Ciebie piosenki?

Nie, właściwie to lubię sama pisać piosenki i je potem śpiewać.

Czy napisałaś kiedyś jakiś utwór?

Nie w takim znaczeniu. Ale lubię je śpiewać po swojemu.

Następny mecz będzie przeciwko Makarovej. Powiedziałaś na korcie, że zawsze trudno gra się przeciwko rodaczce. Czemu jest to podchytliwe dla Ciebie?

Pomimo tego, ze spotykam Rosjankę to jeszcze jest ona czarnym koniem tego turnieju, bo myślę, że nikt raczej nie obstawiał, że dojdzie do tego etapu. To zawsze jest podchwytliwe, bo ona podchodzi do tego meczu wolna od presji i zadowolona z rezultatu jaki osiągnęła, to psychicznie jest niebezpieczne. Oprócz tego ona jest leworęczna. Ale mam zamiar popracować nad kilkoma rzeczami i przygotować się na ten mecz jak tylko potrafię najlepiej.

Jak dobrze ją znasz? Trenowałaś kiedyś z nią? 

Nie znam jej osobiście zbyt dobrze. Trochę razem trenowałyśmy przed Fed Cupem, ale to było kilka lat temu. Ale za to grałyśmy ze sobą sporo w rozgrywkach, więc jeśli chodzi o tenis nie ma między nami sekretów.

Czy grając przeciwko innym Rosjankom Twoje mentalne przygotowanie jest trochę inne? Masz wrażenie, że one za wszelką cenę chcą Cię pokonać?

Staram się nad tym nie koncentrować. Po prostu podchodzę do tego meczu tak jak do każdego innego, czyli staram się go wygrać. Tak naprawdę jutro każda z nas będzie miała ten sam cel, wygrać ostatni punkt meczu.

Mamy rosyjskie i amerykańskie półfinały. Jakie są Twoje odczucia co do tych narodów?

Oczywiście oba stanowią ogromną część mojego życia. Spędziłam dzieciństwo w Rosji, po przeprowadzce mieszkam w USA, gdzie wykształciłam sobie styl życia, który bardzo mi odpowiada. Znam obie te kultury bardzo dobrze. Ale tak naprawdę jestem szczęśliwa reprezentując Rosję. Mam tam w dalszym ciągu większą część rodziny i rozmawiam z nimi naprawdę często. Pomimo tego, że tam nie żyję mam silną więź z tym krajem. W USA mam przyjaciół i dom. Cieszę się tym, że łącze w swoim życiu te dwa rodzaje kultur.

Czy czujesz trochę powrót do przeszłości, powiedzmy 5, 10 lat temu, kiedy mówiliśmy o tym jak rosyjski tenis się rozwinął i o sile amerykańskich rozgrywek?

Może tak. Dajmy temu kilka miesięcy i pewnie znowu nastąpi jakaś zmiana. Nie wiem, może rosyjski tenis jest tak silny jak wtedy, kiedy mieliśmy trzy Rosjanki na olimpijskim podium. Oczywiście świetnie jest pomyśleć, że jutro któraś z Rosjanek awansuje do finału wielkiego szlema.

Simona powiedziała, że budząc się dziś czuła stres. Eugenie również była napięta. Ty nigdy nie wyglądasz na zestresowaną, kiedy wchodzisz na kort. Czy to dlatego, że ukrywasz emocje lepiej od innych czy po prostu nigdy nie czujesz się źle mentalnie?

Nie wiem jak odpowiedzieć na to pytanie. Jeśli budzę się po niezbyt dobrej nocy czy myślę o czymś negatywnym staram się jak najszybciej wyrzucić to z głowy. Jeśli sama będę sobie wmawiać, że jestem napięta i zestresowana to naprawdę tak będzie. Staram się myśleć o czymś innym, rozmawiam z moją drużyną i relaksuje się.

Na korcie powiedziałaś kilka miłych rzeczy do Genie. Jak myślisz co powinna zrobić, żeby zacząć osiągać jeszce lepsze rezultaty?

Nie wiem czy ona potrzebuje jakiś rad z mojej strony. Myślę, że do tej pory wykonuje świetną pracę. Dwa lata temu była tu kwalifikantką, teraz jest numerem 7 na świecie i dochodzi do najważniejszych etapów w Szlemach. Nie jestem odpowiednią osobą, która powinna jej dawać rady. Ona ma przecież swój team.

Ostatnim razem rozmawialiśmy o tym, że Twoją motywacją jest w dalszym ciągu ulepszać swój tenis. Jak myślisz co jest jeszcze u Ciebie do zrobienia? Lepszy serwis, może volley?

Myślę, że na tym etapie mojej gry do poprawienia są takie rzeczy, które Wy nie koniecznie musicie zauważać. Są pewne elementy do poprawienia w poszczególnych sytuacjach, czasem to 1, 2 %, które widzę tylko ja i mój team. Raczej nie jestem w stanie powiedzieć Wam dokładnie o jakie uderzenie chodzi. Teraz chodzi naprawdę o niuanse.

Dzisiaj zagrałaś chyba najlepszy mecz w turnieju jak do tej pory. Masz poczucie, że forma rośnie we właściwym czasie?

Zawsze czujesz, że chcesz poprawiać formę w trakcie turnieju. Jestem zadowolona, że jestem w stanie cały czas poprawiać elementy mojej gry w trakcie zawodów. Ale jestem świadoma, że teraz przede mną najtrudniejsze zadania, więc mam nadzieję, że teraz też będę w stanie ulepszać moją grę.

Venus jest po drugiej stronie drabinki, ale warto dodać, że jest Twoją znajomą i rywalką od wielu lat. Co sądzisz o jej lepszej formie w takim wieku? 

Bardzo ją podziwiam, uwielbiam jej styl gry i siłę mentalną. Mimo kontuzji, chorób, ciężkich porażek ona mimo wszystko przekracza swoje granice, walczy ze sobą i jest w tym świetna. To jest dla mnie bardzo inspirujące.

Czy jesteś w głębi duszy zadowolona i dumna z siebie, że po tylu ciężkich kontuzjach zawsze wracałaś w wielkim stylu?

Oczywiście, ale wiem, że nie jestem jedyna, którą to spotyka. Myślę, że to jest część bycia sportowcem. Jeśli przechodzisz przez swoją karierę bez kontuzji to możesz nazwać się prawdziwym szczęściarzem. Nieszczęśliwie dla mnie w wieku 21 lat miałam bardzo poważną kontuzję, a jest to przecież najlepszy wiek na granie w tenisa. Myślę, że to był dla mnie najtrudniejszy moment w karierze.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s