Konferencja prasowa Marii po meczu III rundy wielkoszlemowego Roland Garros

Po wczorajszym awansie do IV rundy wielkoszlemowego Roland Garros w Paryżu, Maria Sharapova pojawiła się na pomeczowej konferencji prasowej.

CGL-aocUIAA6h7l

Kiedy zakończył się mecz prawie płakałaś, widać było, że podchodzisz do tej wygranej bardzo emocjonalnie. Możesz wyjaśnić dokładnie co czułaś?

Byłam po prostu bardzo szczęśliwa, że wygrałam ten pojedynek. Wiedziałam, że to będzie ciężki mecz, jak na pierwszy tydzień w wielkim szlemie, bardzo trudne zadanie. Chciałam być na nie gotowa i zrobić co w mojej mocy, aby wygrać. Udało się więc jestem zadowolona.

Czy czujesz się już lepiej?

Tak, jest coraz lepiej. Mogę nie brzmieć jeszcze najlepiej, ale czuję poprawę, (śmiech).

Jak podsumujesz ten pierwszy tydzień tu w Paryżu na Roland Garros?:

Zrobiłam swoją robotę. Warunki podczas moich dotychczasowych meczów na korcie nie były najłatwiejsze. W takich momentach zawsze trudno podnieść swój poziom gry, ponieważ przez wiatr i inne warunki atmosferyczne nie możesz dokładnie przewidzieć kierunku w jakim poleci piłka. Szczególnie jesli chodzi o spin Samanthy, trzeba być po prostu cierpliwym, konsekwentnym i czekać na dobre okazje do ataku.

Twój rekord przeciwko Stosur staje się naprawdę imponujący. Jak myślisz co sprawia, że tak się dzieje? Ona jest nazywana specjalistką od tej nawierzchni, a na Tobie nie robi to wrażenia.

Zawsze grając z nią wiem, że muszę bardzo pilnować swojego podania. Jestem też wysoką dziewczyną, więc kick, którego używa przy swoim drugim serwisie nie rani mnie tak bardzo jak inne zawodniczki. Powiem szczerze, że bardzo mi odpowiada to uderzenie, którym potrafi postraszyć inne tenisistki. Jednak pomimo tego rekordu, miałyśmy w przeszłości wiele ciężkich pojedynków. Nie wychodzę na mecz z nią zbyt pewna siebie i wiem, że każdy pojedynek to nowa historia.

Jesteśmy w Paryżu, więc musi pojawić się pytanie dotyczące mody. Nie miałaś dziś na sobie niebieskich butów dla Colette od Nike, tylko założyłaś różowe. Jakiś konkretny powód takiej zmiany? Czy jesteś zawiedziona, że przez pogodę i chorobę nie możesz pokazać sukienki w całej okazałości?

Miałam pewne problemy ze sprawami ortopedycznymi stopy, więc wróciłam do różowych butów. Lubię różowy, a buty są tak zaprojektowane, że pasują do wszystkiego. Czy jestem rozczarowana tym, że nie mogę pokazać sukienki? Cóż,  ta sukienka jest jedną z lepszych jakie kiedykolwiek miałam na korcie, ale T- shirt, któy na nią zakładam też jest ładny, a na dodatek utrzymuje moje ciało w cieple i zdrowiu. To dla mnie najważniejsze. Wybieram zdrowie i dobre samopoczucie na korcie niż zakładanie na siłę samej sukienki.

Kolejny mecz zagrasz z Safarovą. Opowiedz coś o twoich przemyśleniach na ten temat.

Nie grałyśmy już od jakiegoś czasu. Ostatni raz to chyba był Stuttgart w zeszłym roku, kiedy ona serwowała na mecz. Wiem, że to będzie ciężki mecz. Ona jest leworęczna, co wszystko komplikuje. Definitywnie muszę być w pełni formy i grać swój najlepszy tenis.

Jak oceniasz dzisiejsze warunki atmosferyczne? Było raczej wietrznie, a to chyba niezbyt komfortowe dla kogoś kto walczy z przeziębieniem?

Tak, dziś było chłodno i wietrznie. Nieprzewidywalnie. Masz plan jaką akcję chcesz rozegrać, ale warunki mogą Ci na to zupełnie nie pozwolić. Ważne było dziś, aby nie starać się koniecznie uderzyć w linię, szukać większego marginesu i dawać sobie zapas.

Bardzo dużo kaszlałaś dziś na korcie. Jak dajesz sobie radę w przejściem przez mecz? 

To jest mój pierwszy raz w wielkim szlemie, kiedy jestem przeziębiona. Staram się po prostu dawać z siebie wszystko i grać najlepiej jak potrafię.

Jestes tenisistką, która odnosiła ogromne sukcesy już w bardzo młodym wieku. Obserwujemy teraz różne zawodniczki, które próbują przedostać się do czołówki, ale nie są w stanie osiągnąc tego co Ty. Czy możesz opowiedzieć jak to jest zacząć wygrywać jako nastolatka i utrzymać ten poziom przez tyle lat?

Mam za sobą przeżycie wygrania wielkiego szlema w wieku 17 lat i od tamtej pory myślałam sobie, że jestem w stanie wygrać każdy kolejny mecz. Zajęło mi trochę czasu zanim uświadomiłam sobie, że to tak nie funkcjonuje. Osobiście kwestią sukcesu u mnie nie był stricte tenis, ponieważ każdego dnia chcę być coraz lepsza bez względu na to ile wygrywam. Zwracałam bardziej uwagę na ludzi, którymi się otaczałam i którzy byli mi w stanie naprawdę mądrze doradzić i pomóc. Kiedy jesteś nastolatkiem trudno mysleć racjonalnie. Po sporej wygranej kreują się przed Tobą nowe możliwości, chodzisz na eventy, bierzesz udział w sesjach zdjęciowych, to rzeczy, które cieszą młodą dziewczynę. Ale na koniec tych wszystkich wydarzeń w głębi duszy, chciałam tylko wygrywać mecze. To był od zawsze mój główny cel, a reszta była tylko dodatkiem.

 

 

 

 

 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s