Konferencja prasowa Marii po przegranym meczu półfinałowym turnieju mistrzyń w Singapurze

Po sobotnim, przegranym meczu półfinałowym w turnieju mistrzyń w Singapurze, Maria pojawiła się na konferencji prasowej. Oto jej tłumaczenie:

image

image

Czy nie sądzisz, że to trochę dziwne, iż dwie zawodniczki, które wygrały wszystkie mecze w grupie nie zagrają w finale, a tenisistki, które były praktycznie na wylocie z turnieju, zagrają o tytuł?

Taka jest specyfika tego turnieju i myślę, że zdarzały się już w nim takie sytuacje. Dlatego właśnie format gier w grupach jest ciekawy i czyni turniej unikatowym. Nawet jeśli źle zaczniesz ciągle masz szansę na dobry rezultat.

Miałaś przewagę 5:1 w drugim secie. Co się potem stało?

Czułam, jakby moje stopy przykleiły się do podłoża. Drugi set zaczęłam agresywnie, zmuszałam ją do biegania i pomyłek, później wycofałam się z tego, pozwoliłam jej na nowo złapać rytm, ona zaczęła grać niesamowicie kontowe piłki, sytuacja obróciła się na moją niekorzyść.

Grałyście ze sobą wiele razy, dobrze znacie swoje style gry. Jednak Petra bywa nieprzewidywalna i nigdy nie wiadomo w jakim nastroju pojawi się na korcie. Czy to czyni ją trudniejszą zawodniczką?

Ona jest mistrzynią wielkoszlemową i zawodniczką z czołówki. Wiem jak potrafi grać i jakie ma atuty, dziś je wszystkie pokazała na korcie i nie jest to dla mnie zaskoczeniem.

Czy możesz podsumować ten tydzień i powiedzieć jak on wpłynie na przygotowania do rozgrywek Fed Cup?

Jak mówiłam wcześniej, przyjeżdżając na ten turniej nie miałam żadnych oczekiwań. Oczywiście nie jest mi teraz wesoło, bo przegrałam dzisiejszy mecz, ale myślę, że byłabym  nieprofesjonalna, gdybym nie umiała dostrzec z tego tygodnia żadnych pozytywów. Jestem podekscytowana nadchodzącymi tygodniami i pracą jaką włożę, aby sezon 2016 był jak najlepszy.

Z jakiego aspektu swojej gry jesteś na dzień dzisiejszy najbardziej zadowolona?

Z mojego przygotowania fizycznego. Byłam w stanie bardzo dobrze znieść długie, wymagające spotkania. To było coś czego obawiałam się najbardziej przyjeżdżając tutaj. Dobrze było znowu poczuć meczową rutynę. Kiedy nie grasz turniejów tracisz rytm występowania i całej otoczki, czyli rozgrzewek, masaży itp. Nie ważne ile trenujesz na siłowni czy w domu, to właśnie mecze pokazują Ci dopiero w jakim jesteś miejscu i nad czym musisz pracować.

Czy myślisz, że brak ogrania mógł być przyczyną tego, iż nie potrafiłaś wykorzystać szansy w drugim secie?

Myślę, że po części tak.

Uważasz, że Ty jako osoba byłaś w tym meczu trochę bardziej powolna, zrezygnowana, niż w poprzednich spotkaniach?

Dałam się przełamać od razu w pierwszym gamie, ale potem ja odłamałam. Z Flavią też nie zaczęłam dobrze.
Wiele zależy od sytuacji, nie sądzę, abym miała inne podejście do tego spotkania.

Porozmawiajmy trochę o Petrze. To chwiejna zawodniczka, ale kiedy ma dobry dzień wychodzi jej właściwie wszystko.

Oczywiście. Jest bardzo agresywną tenisistką, gra głęboko, dyktuje warunki. Kiedy ma dobry dzień jest jedną z najgorszych przeciwniczek o jakich można pomyśleć.

Jednym z pozytywnych aspektów jest to, że jesteś znowu fizycznie zdrowa. Motywacja na przyszły rok jest z pewnością ogromna, czy dalej masz chęci do gry? Wygrałaś przecież wszystko w swojej karierze.

Nie grałabym w tym turnieju, gdybym nie czuła motywacji na nowy sezon. Zazwyczaj po tym turnieju lecę od razu na wakacje, tymczasem w tym roku mam jeszcze Fed Cup. Po nim trochę zabawy i powrót do ciężkiej pracy.

Czy możesz wypowiedzieć się trochę na temat Twojego udziału w finale Fed Cup?

Nigdy wcześniej nie grałam w finale Fed Cup, więc jest to dla mnie nowa sytuacja. Nie wiem czego się spodziewać. Byłam dumna z tego jak dziewczyny poradzimy sobie z Niemcami w półfinale, z którego ja w ostatniej chwili musiałam się wycofać. Jestem więc niezwykle zadowolona, że mam kolejną szansę na granie dla drużyny.
W Polsce przeżyłam świetny czas z reprezentacją, Nastia jest świetnym kapitanem. Finał na pewno będzie dużo trudniejszy niż pierwsza runda, ale czekam na to nowe doświadczenie z niecierpliwością.

W mistrzostwach WTA w 2007 roku przegrałaś po ciężkim pojedynku w finale, ale w styczniu 2008 od razu wygrałaś Australian Open. Czy myślisz, że historia może się powtórzyć?

Trudno porównywać takie rzeczy. W roku 2008 miałam też jedną z najgorszych kontuzji jaka może przytrafić się tenisiście, więc nie było wtedy samych pozytywów.
Ale wiem o co Ci chodzi i na pewno mogę z tego tygodnia zabrać wiele pozytywów. Dzisiejsza porażka jest trudna, ale zdecydowanie cały turniej był raczej pozytywnym wydarzeniem, który zainspiruje mnie na nowy sezon.

Wracając do Fed Cup. Zagranie w Pradze. Bardzo szybka nawierzchnia, Petra To uwielbia. Powiedz coś o tym.

Grałyśmy już na tym korcie tylko wtedy był to mecz pokazowy, a więc dość przypadkowe spotkanie. Dla Czeszek to na pewno korzyść, grały tam już wiele razy, my będziemy musiały nauczyć się tej nawierzchni, ale taki właśnie jest tenis i jego piękno. To kolejne wyzwanie dla mnie i bardzo się na nie cieszę.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s