Konferencja prasowa Marii po meczu półfinałowym turnieju w Stuttgarcie 

Po swoim wczorajszym przegranym meczu półfinałowym turnieju Porsche Tennis Grand Prix w Stuttgarcie, (wszystko na ten temat w poprzedniej notce), Maria pojawiła się na pomeczowej konferencji prasowej. 

Oto zdjęcia, filmik oraz moje tłumaczenie wywiadu:

Nie użyłabym słowa złość, aby opisać mój nastrój. Oczywiście chciałabym wykorzystać moje szanse, które miałam po wygraniu pierwszego seta i przełamaniu jej w drugiej partii. Myślę, że przegrałam wtedy 12 z 14 rozegranych punktów. Więc z pewnością miałam w tamtym momencie zapaść i pozwoliłam jej na powrót do meczu i nabranie pewności siebie. Przestałam wywierać na nią presję i to postawiło mnie w trudnej sytuacji. 

Oczywiście, nie wykorzystane szanse przy break pointach zemściły się na mnie i kosztowały mnie porażkę. Jeśli miałabym spojrzeć na mecz z perspektywy to definitywnie coś co powinnam poprawić. Ona świetnie serwuje, nie dawała wielu szans na odbiór drugiego serwisu, a kiedy to robiła ja za bardzo naciskałam i popełniałam błędy. 

Fizycznie czułam się dziś świetnie. Nawet w trzecim secie, kiedy przegrywałam 2:5, ciągle miałam energię, miałam szansę wyrównać na 5:5, ale moje niewymuszone błędy kosztowały mnie mecz. 

Jeśli ktoś przed turniejem powiedziałby mi, że zagram tu trzy pojedynki bez straty seta i w czwartym stoczę trzysetowy bój, byłabym bardzo zadowolona. Sposób w jaki grałam i dawałam radę z każdym aspektem przez te dni był dobry i jestem z tego zadowolona. Nigdy nie wiesz z jakiego poziomu wystartujesz po długiej przerwie. Myślę, że zrobiłam tu dobrą bazę pod moje dalsze granie. 

Myślę, że dobre występy w Madrycie i Rzymie pomogą mi w wielu aspektach. Mówiłam już wielokrotnie, że traktuje te turnieje na równi ze szlemami. Ponad rok nie grałam w ogóle i każdy mecz jest dla mnie na wagę złota. 

Turniej w Madrycie zaczyna się już w sobotę, w czwartek gram pokazówkę Tie Break Tens, więc wszystko teraz jest intensywne i dzieje się szybko. Jestem w trakcie długiego procesu, nie było mnie w grze i teraz obserwuje siebie, moje ciało, jak zareaguje na ponowne granie turniejowe. Ale o to prosiłam i tego chciałam. Nic nie zastąpi uczucia grania meczu. 

W trakcie rosyjskiej części konferencji Marii potwierdziła iż planuje drugą edycję swojego turnieju pokazowego “Sharapova and Friends”. Planowana data i miejsce to lato 2018 w Los Angeles. 


Maria przegrywa w półfinale turnieju w Stuttgarcie 

Przygoda Marii w tegorocznej edycji turnieju Porsche Tennis Grand Prix w Stuttgarcie, dobiegła końca. 

Turniej w Stuttgarcie był pierwszym turniejem Marii po piętnastomiesięcznej przerwie i z czystym sercem powrót Marii na światowe korty tenisowe można uznać za niezwykle udany. 

Maria bez straty seta dotarła do półfinału, a dziś walczyła jak prawdziwa fighterka o każdą piłkę. 

Rywalką Marii w dzisiejszym meczu była Francuzka Kristina Mladenovic. Mecz obu Pań trwał 2 godziny i 38 minut, Maria przegrała wynikiem 6:3 5:7 4:6.

Pierwszy set był popisem bardzo dobrej i solidnej gry Marii. Sharapova przełamała serwis Kristiny już na początku i utrzymała prowadzenie do końca seta. Piłka setowa zakończyła się po udanym serwisie Marii:

Na początku drugiego seta wydawało się, iż Maria ma wszystko pod kontrolą. Sharapova przełamała serwis Mladenovic i szybko wyszła na prowadzenie. Niestety Maria dała się odłamać i Francuzka doprowadziła do remisu. Przy stanie 6:5 dla Mladenovic, Sharapova serwowała na tie break. Niestety w kluczowym momencie po raz kolejny dała się przełamać i przegrała tego seta 7:5. Piłka setowa zakończyła się po błędzie forehandowym Marii:

W trzecim secie Kristina wyszła na prowadzenie 4:2.  Maria walczyła jak lwica i przy stanie 5:3 dla Mladenovic zdołała przełamać serwis rywalki. Niestety przy stanie 5:4 Marii nie udało się wygrać swojego serwisu i tym samym przegrała mecz. Piłka meczowa zakończyła się dla Kristiny po jej udanym woleju backhandowym:

Oto oficjalne statystyki z meczu Marii i Kristiny. Jak widać Maria miała 8 asów serwisowych przy 5 podwójnych błędach oraz 31 bezpośrednio wygranych piłek przy 29 niewymuszonych błędach:

Dzięki turniejowi w Stuttgarcie Maria ponownie będzie notowaną w rankingu tenisistką. Jej pozycją będzie miejsce numer 260.

Konferencja prasowa Marii po meczu ćwierćfinałowym w Stuttgarcie 

Po swoim wczorajszym wygranym meczu ćwierćfinałowym podczas turnieju Porsche Tennis Grand Prix w Stuttgarcie, (wszystko na ten temat w poprzedniej notce), Maria pojawiła się na pomeczowej konferencji prasowej. 

Oto zdjęcia, film oraz moje tłumaczenie wywiadu z Marią:

Maria, wygląda na to, że Twoja kolejna podróż z tenisem zaczyna się bardzo dobrze. Przyznam, iż jestem zdziwiony jak świetnie radzisz sobie z presją i w jakiej jesteś formie. Co Ty o tym uważasz? 

Myślę, że naprawdę cieszę się sobą i moją obecnością na korcie. Jestem skoncentrowana na każdym punkcie. kiedy zchodzę z kortu uświadamiam sobie jak cieszy mnie bycie w tym środowisku. Nawet kiedy nie miałam dobrego gema serwisowego na zakończenie meczu, miałam to ekscytujące poczucie, że muszę się bardziej postarać. Nie poddałam się, podniosłam poziom swojej gry. Kocham stawiać się w takiej sytuacji, oczywiście wygrana w łatwiejszy sposób jest mile widziana, ale nie boję się wyzwań i cieszę się nimi, kiedy pojawiają się na mojej drodze. 

Czy grałaś dziś swój najlepszy tenis w karierze? 

Myślę, że to zbyt mocne określenie. Przede mną jeszcze długa droga do świetnej gry. Moja dzisiejsza przeciwniczka jest silna, w ostatnim czasie grała wiele spotkań, byłam tego świadoma. W zeszłym tygodniu była w finale turnieju, tu przeszła kwalifikacje, miała ogranie meczowe, którego mi brakuje. Czuć było to, że ona jest gotowa do gry, jej serwis był bardzo trudny. Musiałam grać dobrze, aby wygrać ten mecz. Ona nic nie dawała mi za darmo. 

ITF ogłosił dziś, że wzmacnia kontrole antydopingowe, będzie ich dużo więcej. Czy uważasz, że to dobrze, jak do tego podchodzisz?

Uważam, że to świetna wiadomość. 

Czy dalej czujesz żal do ITF o sposób w jaki załatwił Twoją sprawę? 

Powiedziałam już na temat ITF wszystko co miałam do powiedzenia

Czy przez te 15 miesięcy był taki moment, w którym czytałaś wszystkie komentarze innych tenisistek i pomyślałaś sobie, że musisz wrócić silniejsza, by je pokonać? Czy sądzisz, że niektóre tenisistki wypowiadały się w ten sposób, bo bały się twojego powrotu? 

Czytanie i interesowanie się takimi rzeczami nie było częścią moich przygotowań. Jak mówiłam wcześniej, chcę, aby mój tenis i moje rezultaty mówiły same za siebie. Najważniejsze jest to co dzieje się na korcie. 

Wielu ludzi chciałoby Cię zobaczyć tu w meczu z Angelique Kerber. Jak się czujesz w związku z tym, że została już wyeliminowana z turnieju? 

To coś,  co jest poza moją kontrolą. Nie mogę kontrolować tego kto z kim będzie grał. Tak układa się drabinka. Mogę mieć władzę tylko nad tym co ja robię na korcie. 

Następny mecz możesz grać przeciwko Suarez Navarro lub Mladenovic. Czego się po nich spodziewasz? 

Obie lubią grać na mączce, mają na tej nawierzchni dobre rezultaty. Nie grałam z nimi przez bardzo długi czas. Nie ważne, która z nich będzie po drugiej stronie siatki, będę musiała dać z siebie wszystko. To coś o czym mówię od początku tego tygodnia, czekam na takie wyzwania i są mi one teraz potrzebne. 

Czy uważasz, że topowi sportowcy świata powinni być testowani częściej? 

Nie mam nic przeciwko temu. 

Czy nie uważasz, że można też przesadzić w drugą stronę? Że testy mogą być wykonywane zbyt często? 

To część naszej pracy. Jeśli ktoś uważa, że potrzeba więcej kontroli to świetnie. 

Jesteś ze swoimi współpracownikami w bardzo bliskich relacjach. Czy mogłabyś każdego z nich opisać jednym słowem? 

Jedno słowo nie istnieje. Oni wszyscy są zupełnie inni. Nie wiem czy mogę używać niektórych słów na konferencji, aby dobrze ich opisać, (śmiech). Każdy z nich ma swoją unikalną osobowość i to naprawdę niesamowite, że wszyscy potrafimy się tak dobrze dogadać. 

Mladenovic była w stosunku do Ciebie bardzo krytyczna. Czy jej wcześniejsze komentarze służą dla Ciebie jako ekstra motywacja? 

Ani trochę. 

Patrząc na wszystkie mecze do tej pory, co Twoim zdaniem poprawiło się w Twojej grze najbardziej? 

Myślę, że o wiele lepiej poruszam się po korcie. Przyzwyczajam się do nawierzchni. Podchodząc do pierwszego meczu nie byłam zaznajomiona z otoczeniem i kortem, trenowałam tu tylko rano w dzień pierwszego meczu. Lepsza jest też moja koordynacja, podchodzenie do uderzeń. Są pewne rzeczy, których nie da się wytrenować na treningach. Ogólnie moje skupienie, taktyka, wszystko zaczyna się uspokajać i mogę wykonywać mój plan. 

Wiem, że mówisz, iż narazie przyjmujesz wszystko z dystansem i patrzysz tylko na następny mecz. Jak myślisz kiedy przyjdzie czas, w którym zaczniesz ustanawiać sobie cele? 

Zawsze mam jakieś cele. Trudno byłoby grać bez żadnego założenia. Mam swoje cele, ale nie dzielę się nimi z wieloma osobami. Narazie pracuje, jestem szczęśliwa i spełniam się w tym co robię. 

Czy jesteś zaskoczona, iż bukmacherzy uczynili Cię faworytką do wygrania Roland Garros? 

Naprawdę? To są tylko cyferki, listy, oczekiwania. Nie czynią tego co naprawdę dzieje się na korcie.  To w żaden sposób mi nie pomaga, może pomaga tylko tym, którzy to wykonują. To co mi pomaga i co dla mnie najważniejsze to rozgrywanie jak największej ilości pojedynków. 

Jeśli wygrasz jutrzejszy mecz, nie będziesz musiała przyjmować dzikiej karty do wielkich szlemów. Czy to dodaje większej motywacji? 

To nie był mój cel na ten tydzień. To niczego nie zmienia w moich staraniach w kolejnym meczu. Myślę, że okazja bycia w finale tego turnieju jest niesamowita i o to będę przede wszystkim walczyć. Kiedy miało się taką długą przerwę, liczy się każdy turniej, każdy mecz. 

Czy Twoi współpracownicy czuli się zawiedzeni, kiedy zdali sobie sprawę, że nie wiedzą co zażywałaś? 

To pytanie jest nie na miejscu. 

Czy uważasz, że stać Cię na taki powrót jak Federera w tym roku? 

Bardzo bym tego chciała. Myślę jednak, że każdy z nas ma swoją własną ścieżkę i każdemu z nas potrzebna jest inna ilość czasu, aby wygrywać największe turnieje. 




Maria w półfinale turnieju w Stuttgarcie! 

Powrót Marii Sharapovej na światowe korty tenisowe już można uznać za niezwykle udany. 

W swoim pierwszym turnieju po piętnastomiesięcznej przerwie, Sharapova nie straciła jeszcze ani jednego seta i awansowała w nim do półfinału! 

Dziś, 28 kwietnia o godzinie 14:00, Maria rozegrała mecz ćwierćfinałowy turnieju Porsche Tennis Grand Prix w Stuttgarcie. Jej rywalką była Estonka Anett Kontaveit. Mecz obu Pań trwał godzinę i 23 minuty, Maria zwyciężyła wynikiem 6:3 6:4.

W pierwszym secie obie Panie utrzymywały swój serwis do stanu 3:3. Przy tym stanie meczu Sharapova przełamała serwis Anett i wyszła na prowadzenie 4:3. Do końca seta Kontaveit nie ugrała już ani jednego gema i Maria wygrała pierwszą partię 6:3. Piłka setowa zakończyła się po zwycięskim uderzeniu backhandowym Marii:

W drugim secie byliśmy świadkami większej ilości przełamań. Jako pierwsza na prowadzenie wyszła Maria przy stanie 3:1. Jednak już w następnym gemie Kontaveit odłamała Marię i stan meczu się wyrównał. Następnie Sharapova ponownie wyszła na prowadzenie 5:3 i serwowała na mecz. Niestety dała się przełamać po raz kolejny o stan meczu ponownie się wyrównał. W tym momencie Anett serwowała na wyrównanie seta 5:5, ale Maria po raz kolejny pokazała waleczny charakter i w wielkim stylu przełamała serwis rywalki i tym samym wygrała cały mecz. Piłka meczowa zakończyła się dla Marii po błędzie backhandowym Anett:

Pomeczowy wywiad z Marią:

Miałam dziś dobry rytm. Kiedy nie znasz swojego przeciwnika pierwsze gemy są na rozgryzienie jego gry i przystosowanie się do niej. Byłam dziś pewna siebie i to też mi pomogło. 

Moja nieustępliwość na korcie to część mojego walecznego ducha. Daje z siebie wszystko do ostatniej minuty meczu. Jako profesjonalna sportsmenka muszę to robić i liczy się dla mnie każdy punkt, czy to pierwszy czy ostatni. 

Podczas mojej przerwy oglądałam niektóre mecze w wielkich szlemach, ale nie było to moje główne zajęcie. Chciałam dać sobie zupełną przerwę od tego świata i zająć się innymi rzeczami. Oczywiście starałam się pozostać w dobrej kondycji, ponieważ jeśli raz ja stracisz, potem ciężko do niej wrócić. Miło było jednak podróżować z jedną torbą, a nie z torbami na 12 rakiet. 

Nie mogę porównać się z Rogerem Federerem. Oczywiście to komplement i miło byłoby podążać jego śladem powrotu na korty, on zawsze wyznacza najwyższe standardy. 

Maria z fanami po meczu:

Konferencja prasowa Marii po meczu II rundy turnieju w Stuttgarcie 

Po wczorajszym, zwycięskim dla Marii, meczu II rundy turnieju Porsche Tennis Grand Prix w Stuttgarcie, Sharapova pojawiła się na pomeczowej konferencji prasowej. 

Oto zdjęcia, film oraz moje tłumaczenie wywiadu z Marią:

Po meczu I rundy trudno było mi ocenić mój poziom gry, ponieważ był to bardziej pojedynek, w którym główną rolę odegrały emocje związane z moim powrotem. Dziś czułam, że ustabilizowałam swoje uczucia. Grałyśmy dłuższe wymiany, co dla mnie jest świetną okazją do wejścia w meczowym rytm, do trenowania rzeczy, których najbardziej brakowało mi podczas przerwy. 

Nic nie zastąpi turniejowego grania. Oczywiście, w domu trenujesz bardzo ciężko, 5 długich, wyczerpujących dni w tygodniu, ale kiedy jesteś zmęczony lub po prostu nie dajesz już rady mówisz zróbmy sobie przerwę. Na turnieju to nie jest najlepszym rozwiązaniem. Ogólnie jestem podekscytowana tym co się dzieje i nie mogę się doczekać dalszej rywalizacji i wyzwań, które dostarczy mi każda tenisistka. 

Mój trener Sven i ja oglądaliśmy sporo tenisowych filmów, on kręcił moje treningi przez ostatnie tygodnie. On zna moją grę bardzo dobrze, więc rozmawiamy o tym małym procencie, który można jeszcze poprawić. Byłam na szczycie i grałam wiele lat mój najlepszy tenis, więc czasem rozmowa o małych detalach może wiele zmienić. W taki sposób pracujemy. Ja jestem bardzo uparta i zawzięta, nie zmieniam wszystkiego w szybkim tempie, ale jestem otwarta na wszelkie sugestie i kiedy już przekonam się do zmian, angażuje się w nie na 100%. Pracowaliśmy też nad poruszaniem po korcie ziemnym, w zeszłym roku w ogóle nie grałam na tych kortach, więc chodziło nam o przypomnienie sobie pewnych aspektów gry. Ćwiczylismy też ruszania do przodu i grę przy siatce. 

Nie mam potrzeby komentarza słów Bouchard na mój temat. Jestem ponad tym. 

Przez ostatnie tygodnie udzieliłam wiele wywiadów na temat mojej sprawy zawieszenia. Teraz otworzyłam nowy rozdział, zaczynam moją karierę od nowa i tylko to jest w mojej głowie. 

Jestem ogromnie wdzięczna mojemu trenerowi Svenowi. On ma świetną karierę jako trener, pracował z wieloma gwiazdami tej dyscypliny. Mógł w każdej chwili zostawić mnie i pracować z kimś innym. Ale on ani przez chwilę nie wątpił we mnie i mój powrót. Kiedy zatrudniasz trenera robisz to z myślą aby pomógł ci wygrywać turnieje, ale w zeszłym roku on pomógł mi przejść przez całą sytuację. Był dla mnie każdego dnia. Teraz w trakcie mojego powrotu obserwuje mój team, który dzień w dzień pomaga mi w każdej sytuacji i mam poczucie, że nie robię tego tylko dla siebie, ale też dla nich, ponieważ nie zawiedli mnie nawet przez chwilę. 

Pomimo, że nie chciałam w zeszłym roku mieć przerwy, i na pewno nie z takiego powodu, to jednak pozwoliła mi ona spojrzeć na wiele rzeczy z innej perspektywy. Tak jak mówiłam wczoraj, przez ten czas zrobiłam wiele rzeczy, na które wcześniej nie mogłam sobie pozwolić. Bardzo podobał mi się aspekt życia i spędzania czasu z moimi przyjaciółmi, odkrywanie nowych miejsc,  rozwój swojej osoby. Uczyłam się na Harvardzie, gdzie spotkałam osoby mądrzejsze, starsze, bardziej obyte, od których wiele sie nauczyłam. Nie pozwoliłabym sobie na taką przerwę w trakcie kariery. Dzięki tym miesiącom inaczej postrzegam też to ile jeszcze będę grała. Dzięki przerwie trenowałam też w zupełnie inny sposób, robiłam to dla siebie i swojego ciała. Nie trenowałam z powodu turniejów, i nie sądziłam, że kiedykolwiek w życiu będę tak pracować. Chodziłam ze znajomymi na różnego rodzaju ćwiczenia, boksowaliśmy, uprawialiśmy jogę, nie mogłabym sobie na to pozwolić w sezonie tenisowym. Mam nadzieję, że ta przerwa i to co w niej robiłam pomoże mi przedłużyć moja karierę. 

Nie będę rozmawiała na temat mojego lekarza. Poproszę więc następne pytanie. 

Mój team wnosi do mojego życia wiele pozytywnej energii. Spędzam z nimi więcej czasu niż z rodziną. Jemy razem wszystkie posiłki, oglądają moje mecze, trenują ze mną. Jesteśmy z różnych miejsc na ziemi, ale mamy jeden cel, te samą misję. Oczywiście, że oglądając mnie czują emocje i walczą razem ze mną. 


Maria w ćwierćfinale turnieju w Stuttgarcie! 

Trwający właśnie turniej Porsche Tennis Grand Prix w Stuttgarcie, w którym Maria Sharapova powróciła na światowe korty tenisowe po piętnastomiesięcznej przerwie, to z pewnością wydarzenie tenisowe roku. 

Maria po raz kolejny w swojej karierze udowadnia, że jest wielką mistrzynią i jedna z największych fighterek w dziejach tenisa. 

Wczoraj, 27 kwietnia o godzinie 16:00, Sharapova przystąpiła do drugiego meczu po swoim powrocie na korty. 

W 2 rundzie turnieju w Stuttgarcie jej rywalką była Rosjanka Ekaterina Makarova. 

Mecz obu Pań trwał godzinę i 20 minut. Maria zwyciężyła wynikiem 7:5 6:1 i tym samym awansowała do ćwierćfinału! 

W dniu wczorajszym gra Marii była już zdecydowanie spokojniejsza i widać było, że pierwsze emocje i nerwy po powrocie Sharapova ma za sobą. 

W pierwszym secie obie Panie konsekwentnie utrzymywały swoje podanie do stanu 6:5 dla Marii. Ekaterina miała w tym momencie serwować na utrzymanie się w secie i granie tie-breaka. Makarova nie wytrzymała jednak presji i Sharapova w decydującym momencie przełamała rywalkę wygrywając tym samym pierwszą partię 7:5. Piłka setowa zakończyła się po wygranym forehandzie Marii:

W drugim secie Maria była już jedyną aktorką tego meczu. Sharapova pozwoliła ugrać Makarovej zaledwie jednego gema i przez całą partię grała bardzo solidny tenis. Piłka meczowa zakończyła się dla Marii po jej asie serwisowym:

Oficjalne statystyki z meczu Marii. Jak widać Maria miała 9 asów serwisowych przy 7 podwójnych błędach serwisowych oraz 29 bezpośrednio wygranych piłek przy 19 niewymuszonych błędach:

Pomeczowy wywiad z Marią:

Po wczorajszym, pierwszym meczu, ogrom emocji, które miałam opadł, i dziś uspokojona mogłam się bardziej skupić na swojej grze. Wykonałam dziś mój plan gry, byłam solidna, obie świetnie serwowałyśmy w pierwszym secie, cieszę się, że to ja byłam te kilka piłek lepsza, to dało mi siły do świetnego drugiego seta. 

Treningi to zupełnie inna sprawa niż mecz. Ciężko to porównać. Kiedy wychodzisz na kort musisz po prostu zaufać swojemu przygotowaniu i grze. Bycie tu znowu w ćwierćfinale jest szczególnym uczuciem. 

Myślę, że na treningu najtrudniej ćwiczyć kierunki i podchodzenie do uderzeń. Każdy gra inaczej i trzeba czasu, aby złapać rytm. Podczas treningu możesz powiedzieć, że jesteś zmęczony, ale podczas meczu musisz być skoncentrowany do ostatniej piłki. To proces przez który właśnie przechodzę. 

Nie grałam nigdy z moją następną przeciwniczką, to będzie dla nas obu wspaniała okazja na świetny wynik tutaj. 

Konferencja prasowa Marii po meczu I rundy turnieju w Stuttgarcie 

Po wczorajszym, udanym powrocie Marii Sharapovej na światowe korty tenisowe, nie opadły jeszcze emocje. 

Powrót Sharapovej do rozgrywek tenisowych był jednym z najważniejszych wydarzeń sportowych tego roku. 

Dowodem na to była chociażby wczorajsza, pomeczowa konferencja prasowa Marii, na którą o akredytację starała się rekordowa liczba 200-stu dziennikarzy z całego świata! 

Po wygraniu meczu I rundy, Maria zjawiła się na konferencji prasowej, gdzie przez prawie 20 minut odpowiadała na pytania dziennikarzy z wielu światowych gazet. 

Oto film z konferencji i moje tłumaczenie:

Za czym tęskniłaś najbardziej? Za adrenaliną, meczami, wygrywającym uderzeniem z forehandu? 

Uwielbiam być w sytuacjach, w których muszę sama zrozumieć jak wygrać i przejść przez trudy meczu. Myślę, że jedną z rzeczy, które sport uczy od najmłodszych lat to to, że musisz trzymać koncentrację, przystosować się do trudów sytuacji. Kiedy coś idzie nie po Twojej myśli musisz to odwrócić tak szybko jak to możliwe. Tęskniłam za tym uczuciem. 

Czy myślałaś o tym jak zostaniesz przyjęta przez publiczność po piętnastomiesięcznej przerwie? 

To nie jest coś nad czym koncentrujesz się przed powrotem na kort. Spędziłam wiele miesięcy na treningach, przygotowywaniu się do gry i to było w mojej głowie, kiedy wychodziłam na kort. Moją pracą, jako tenisistki i fighterki, jest wyjście na kort i danie z siebie wszystkiego. Nie ważne czy miałam słaby dzień czy świetny, muszę pokazać ludziom na co mnie stać. 

Czy boli Cię fakt, że Twoi koledzy po fachu nie byli zadowoleni z faktu, iż dostałaś do tego turnieju dziką kartę? 

Jestem wdzięczna Markusowi, (dyrektor turnieju), że dał mi okazję zagrać w tym turnieju. To turniej, w którym odnosiłam sukcesy przez wiele lat. Zaczynam swój powrót od jednego z najbardziej wymagających turniejów, gdzie drabinka jest mała i grają same czołowe tenisistki. Znalazłam się w miejscu, w którym mogę zagrać z najpoważniejszą konkurencją. 

Nie przeszłaś testu antydopingowego z powodu Meldonium, które zażywałaś że względu na problemu z sercem i przypadki cukrzycy w rodzinie. Czy znalazłaś legalny odpowiednik tego leku, który ze względu na swoje problemy, możesz zażywać? 

To informacja, która może być znana tylko mi, WTA i mojemu lekarzowi. 

Jesteś przygotowana na to, że możesz grać kwalifikacje do French Open lub Wimbledonu, jeśli nie dostaniesz dzikiej karty? 

Myślę, że zagram nawet w turnieju juniorskim, jeśli będę musiała. Myślę, że wszyscy w tym pokoju wiedzą jak jestem waleczna. Niczego nie biorę za pewnik. Jeśli dostanę możliwość gry w drabince, wezmę ją. 

Co powiedziałabyś teraz osobom które decydują o przyznaniu dzikich kart do Roland Garros? Jak byś ich przekonała? 

To nie jest moja praca. Moją pracą jest gra w tenisa, bycie sportowcem i to co robiłam dziś wieczorem. Będą dni, w których będę wygrywała mecze będą dni, w których będę je przegrywała. Do moich obowiązków należy też konferencja prasowa i rozmowa z Wami. To wszystko. 

Wielu tenisistów mówiło, że nie czuje się komfortowo z faktem, iż dostajesz dzikie karty, nawet pomimo twojego statusu mistrzyni wielkoszlemowej. Że to zły przekaz dla młodego pokolenia. Chciałbym usłyszeć z Twojej perspektywy dlaczego to nie jest problem. 

Otrzymałam dzikie karty od dyrektorów turniejów i przyjęłam je, aby móc znowu grać. Nie mam żadnego rankingu i nie dostaję dzikich kart włożonych do turniejowego pucharu. Muszę przejść sama przez mecze i je wygrać. Sama na to pracuje. 

Czy poczułaś ulgę, kiedy wyszłaś na kort o zobaczyłaś, że dalej potrafisz świetnie grać i masz tę siłę co dawniej? 

Tak naprawdę nigdy nie ma takiej pewności. Trenowałam bardzo intensywnie od stycznia. Przechodziłam różne fazy. Najpierw treningi fizyczne, dużo czasu spędzonego na siłowni, potem przeniosłam się na kort, od kilku tygodni rozgrywałam sparingowe mecze. Ten czas nauczył mnie rozpoznawania, w którym jestem miejscu i ile jeszcze potrzebuje, aby stać się lepszą. To długi proces, ale nic nie zastąpi meczów. Nic nie zastąpi tego co działo się dziś. Oczywiście byłam niepewna, popełniałam błędy, mogłam wiele rzeczy zrobić lepiej, ale ogółem przeszłam mecz i nie mogę się doczekać tego co będzie dalej. 

Kiedy patrzysz wstecz na te 15 miesięcy co czujesz? Jesteś wściekła? 

Ani trochę. Nie jestem osobą, która jest zła, gorzka. Odpuszczam złe sprawy bardzo szybko i przechodzę do następnego rozdziału. Przez ten czas byłam świadoma tego co osiągnęłam i tego, że wracam w kwietniu. Wiele osób pytało się mnie czy nie mogę się doczekać kwietnia, czy jestem podekscytowana. Przez ten czas nie myślałam o kwietniu. W grudniu, styczniu,  lutym, nawet miesiąc przed, żyłam moim aktualnym życiem. Studiowałam, pracowałam, zajmowałam się biznesem, zawiązałam przyjaźnie, na które wcześniej nie miałam czasu. 

Czy fakt, iż ludzie już zawsze będą mówić o tych 15-stu miesiącach jest dla Ciebie przykry? 

Nie mogę kontrolować tego co mówią inni. Mam władzę na korcie i tylko to zależy ode mnie. Idę moją ścieżką mistrzyni wielkoszlemowej i byłej numer 1 na świecie. 

Czy zgadzasz się że słowami twojego agenta, Maxa Eisenbuda, że Radwańska i Wozniacki to czeladniczki? 

Nie mam wpływu na słowa mojego managera. On uważnie śledził wszystkie komentarze przez ostatnie 15 miesięcy i ma prawo do swojej opinii. Nie kontroluje jego opinii. 

Niektóre z tenistek twierdzą, że ataki w Twoją stronę nie są personalne, że chodzi im tylko o zasady. Czy myślisz, że ich słowa mają związek z ich prywatnymi opiniami o Tobie i czy myślałaś o tym, aby jakoś zacieśnić swoje więzy z innymi tenisistkami? 

To nie moja praca zastanawiać się nad tym czy te słowa są personalne czy nie. Słowa, cytaty, nagłówki to nie prawdziwe życie. Nauczyłam się tego przez ostatnie miesiące. Będą artykuły po mojej wygranej, po przegranej, o tym co ktoś powiedział. I niech sobie będą. Wiem, że mój powrót Was ciekawił, że było aż 200 akredytacji, ale na koniec dnia liczy się tylko to co dzieje się na korcie i tylko dlatego tu jestem. Czy zamierzam być inna dla tenisistek? Po co? Tylko po to, aby mówiły o mnie lepiej na konferencjach? A co to ma wspólnego z moim tenisem i byciem lepszą tenisistką? Nie spędzam w szatni wiele czasu. Trenuje biorę prysznic, zabieram swoje rzeczy i idę. Ten moment nie ma wpływu na moje życie. Mam ogromną ilość przyjaciół i to oni się dla mnie liczą. Moja rodzina i przyjaciele w domu są dla mnie najważniejsi. 

Czy zmieniłaś coś w swoim serwisie, bo był dziś naprawdę imponujący? Co sądzisz o ciąży Sereny Williams? 

Pracowałam nad wszystkimi aspektami mojej gry. Serwis był definitywnie jednym z tych aspektów. Nie zmieniłam w nim jednak zbyt wiele, może trochę aspekt ruchu i rytmu, ale nie są to zmiany ogromne. Co do ciąży Sereny, uważam, że jest to najpiękniejszy dar jaki może otrzymać kobieta. To błogosławieństwo. To będzie piękny rozdział w jej życiu. 

Czy ten pierwszy mecz po powrocie sprostał Twoim oczekiwaniom. 

Nie wiem jakie miałam oczekiwania przed tym meczem szczerze mówiąc. Kiedy obudziłam się dziś rano byłam naprawdę szczęśliwa. Cieszyło mnie to, że mogę wejść na arenę, trenować, grać mecz, czyli coś co robiłam przez całą karierę. Nie oczekiwałam niczego konkretnego. Wiedziałam, że robię coś co jest mi przeznaczone. 

Czy wyobrażasz sobie, że możesz nie zagrać w tym roku w Roland Garros? 

Moja głowa jeszcze nie jest tak daleko. Wiem, że toczy się dużo rozmów na temat dzikiej karty do Roland Garros. Myślę, że dla kogoś kto wraca po 15-stu miesiącach granie obecnego turnieju jest najważniejszą rzeczą. Moja koncentracja jest narazie tutaj. Oczywiście byłoby pięknie znów móc uczestniczyć w wielkim szlemie. To są najważniejsze turnieje, ale patrząc z mojej perspektywy, osoby, która wraca po długiej przerwie, każde wyjście na kort jest kluczowe. Ja i prezes francuskiej federacji mieliśmy świetną konwersacje w Palm Springs. Poruszyliśmy wiele tematów, wszystko zależy od jego decyzji, którą uszanuje bez względu na to czy będzie dla mnie korzystna czy nie.