Maria gwiazdą najnowszego wydania magazynu The Times! 

Już za 10 dni Maria Sharapova, po piętnastomiesięcznej przerwie, powróci na światowe korty tenisowe. 

Powrót do zawodowego sportu, jednej z najpopularniejszych i najbardziej opłacanych sportsmenek świata, budzi wiele emocji i już okrzyknięty jest wydarzeniem sportowym roku. 

W przeciągu ostatniego miesiąca Sharapova znalazła się w szeregu światowych magazynów, gdzie gościła na okładkach i udzielała wywiadów, (m.in. Vogue, Vanity Fair czy Le Parisiene). 

Do grona prestiżowych magazynów, które gościły w ostatnim czasie Marię na okładce dołączył brytyjski dziennik The Times. 

Maria udzieliła gazecie The Times ekskluzywnego wywiadu oraz brała udział w sesji zdjęciowej, z której jedno zdjęcie znalazło się na okładce, a drugie w środku artykułu. Sesja zdjęciowa została wykonana przez nowojorskiego fotografa Bjorna Lossa. 

Okładka najnowszego dziennika The Times:

Zdjęcie dołączone do wywiadu:

Wypowiedzi Marii z artykułu w gazecie The Times:

“Turnieje traktuje jak moje biuro. To miejsce, w którym wykonuje moją pracę. I wykonywanie tej pracy pochłania całą moją energię. Moim celem jest bycie profesjonalistką. Chcę wykonać trening, zagrać najlepszy mecz jaki tylko potrafię, nieważne czy na korcie centralnym czy korcie numer 18 i odbyć konferencję prasową. To wszystko co należy do moich obowiązków. Nie przebywam w szatni po to, aby pić herbatę czy jeść makaron”

“Nie przejmuje się krytyką. To coś czego nie jestem w stanie skontrolować. Nic nie mogę z tym zrobić, a jeśli ktoś czuje się przez to lepiej, to dobrze dla niego.”

“Po ukończeniu 18-stu lat w 2005 roku, zaczęłam prawie codziennie źle się czuć. Ciągle łapałam przeziębienia, a to wycieńczało mój organizm. Mój Tata zabrał mnie do lekarza w Moskwie. Okazało się, że moje serce nie pracuje w normie. Dostałam 10 suplementów, które miałam przyjmować. Jednym z nich było Meldonium. Powiedziano mi, że mam je zażywać przed wzmożonym wysiłkiem.

“Nie wiedziałam co to Meldonium. Kiedy dostałam list od ITF o moim wykroczeniu musiałam sprawdzić to w Google. Dla mnie lek był znany jako Mildronate.”

“Już od dziecka widziałam jakie niesamowite możliwości daje mi tenis i jaką jestem szczęściarą, że robię to co kocham i prowadzę przy tym tak niesamowite życie. Miałam przy sobie firmę Nike, która pomagała mi, abym mogła grać turnieje na całym świecie już jako dziewczynka. Wiedziałam, że inne dzieci nie mają tyle szczęścia. Pracowałam więc jak szalona.”

“Widziałam jak ciężko jest dostać mojej Mamie wizę. Widziałam jak ciężko mojemu Tacie znaleźć pracę. Moja waleczność bierze się z nauki o etyce pracy.”

“Kontuzja barku w 2008 roku nauczyła mnie, że niczego w życiu nie można być pewnym. Nie miałam pojęcia czy jeszcze kiedykolwiek wrócę na kort. Chciałam więc znaleźć sobie coś co zajmie mój umysł i sprawi, że będę zajęta.”

“Pomysł o firmie ze słodkościami przyszedł mi do głowy już na początku mojego przyjazdu do USA. Widziałam wtedy całe mnóstwo kolorowych gum, które opakowane były w przepiękne sreberka. Aktualnie z pomocą Jeffa Rubina, rozwijamy firmę w produkcję czekolady. Ciągle się uczę, ale kocham ten aspekt prowadzenia firmy. Kocham podejmować decyzje, a nie być tylko małą częścią wielkiej machiny.”

“Przez ostatni rok wiele randkowałam. Pod tym względem rok był udany. Aktualnie z nikim się nie spotykam, ale naprawdę podobało mi się wychodzenie na kolację z ludźmi z różnych kultur i branży.”

“Szukam kogoś kto ma swoją własną osobowość, własne opinie i własne życie. Kogoś kto czuje się dobrze w swojej własnej skórze. Kogoś kto jest pewny swego, ale w świadomy i mądry sposób.”

“Ciągnie mnie do ludzi, którzy mówią szczerą prawdę. Ludzi, którzy doceniają dobre cechy, ale nie boją się powiedzieć Ci, gdy coś jest nie tak. Lubię konstruktywny krytycyzm. To coś czego szukam w przyjaciołach.”

“Nigdy nie uważałam siebie za piękną kobietę. Nie funkcjonuje w ten sposób. Moja Mama nauczyła mnie, że w człowieku jest o wiele więcej aspektów niż tylko wygląd zewnętrzny.”

“Zawsze staram się być autentyczną. Nigdy nie staram się być kimś kim nie jestem. Nie ubieram się tak jak inni. Jeśli już nigdy miałabym nie nałożyć makijażu nie będę z tym miała żadnego problemu.”

“Czuję się swobodnie na pokładzie prywatnego samolotu jak i w najtańszych liniach lotniczych obok przyjaciółki, której nie stać na inny lot. Nigdy nie zapomnę z jakiego miejsca zaczynałam swoje życie.”





Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s