Fragmenty autobiografii Marii w magazynie People! 

Już za miesiąc, 12 września 2017 roku, nastąpi wielka i długo wyczekiwana premiera autobiografii Marii Sharapovej. Autobiografia będzie nosiła tytuł Unstoppable: My Life So Far. 

Autobiografia jeszcze przed oficjalnym wydaniem  jest numerem 1 w wielu księgarniach, została też uznana za najbardziej wyczekiwaną książkę 2017 roku przez wiele prestiżowych portali o książkach. 

Wraz ze zbliżającą się premierą, promocja książki zaczyna nabierać tempa. 

Pierwsze fragmenty książki opublikował właśnie magazyn People. 

Magazyn People to amerykańska gazeta, wydawana co tydzień, specjalizująca się w temacie show biznesu i gwiazd Hollywood. Słynie z podawania rzetelnych i sprawdzonych informacji i od lat jest uznawana za wiodący magazyn o celebrytach na świecie. 

W aktualnym numerze magazynu People pojawia się dwustronny artykuł o Marii Sharapovej wraz z fragmentami jej autobiografii: Unstoppable:

SILNIEJSZA PO SKANDALU 

W swoich wspomnieniach gwiazda tenisa przedstawia swoją drogę na szczyt popularności, jej druzgocące przeżycie związane z zawieszeniem i to jak powraca, aby znowu walczyć. 

Pięciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa i srebrna medalistka Igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 roku, była przygotowana na sukces w Igrzyskach w Rio de Janeiro w 2016 roku. Niestety, jej marzenia o złocie musiały szybko dobiec końca. Na początku 2016 roku w organizmie Sharapovej wykryto suplement Meldonium, znane też jako Mildronate, który Maria przyjmowała przez 10 lat w celach zdrowotnych i który 1 stycznia 2016 roku został zakazany do użycia przez sportowców. Tenisistka została zawieszona na 15 miesięcy. 

To najcięższa rzecz przez jaką musi przejść sportowiec.” mówi Maria. 

Ale teraz, Maria powróciła już na korty. 31 lipca wygrała swój pierwszy mecz w USA od dwóch lat. Jej powrót nie idzie jej jednak tak gładko. Ciągle są osoby, które mówią, że Sharapova świadomie zażywała suplement, aby wspomóc swoje rezultaty, oprócz tego Rosjanka nabawiła się kontuzji lewego przedramienia. Ale ta rosyjska tenisistka urodziła się, by walczyć z przeciwnościami losu.

“Nie znam silnych ludzi, którzy cały czas mieli łatwo.”

We fragmencie swojej autobiografii, Unstoppable, powraca do swojej wspinaczki na szczyt jak i do pamiętnego, rutynowego testu antydopingowego, który mógł przekreslić całą jej podróż życia.

“Nasikałam do kubeczka. Tak jak robiłam to przez lata.”

Kilka tygodni później dostała mail, który zmienił całe jej życie. 

W trakcie czytania zaczęłam panikować. Test z moczu? Nie przeszłam go. 

Mildronate to suplement, który przyjmowałam przez 10 lat. Był mi polecony przez lekarza mojej rodziny, kiedy mój organizm zaczął odmawiać posłuszeństwa, a moje wyniki EKG były niepokojące. Brałam tabletkę przed intensywnym wysiłkiem fizycznym, tak jak ludzie biorą aspiryne, aby nie dostać ataku serca. W Rosji miliony ludzi biorą ten lek, nawet moja babcia! 

Jak ten lek wspomaga występ na korcie? Nie wspomaga. Wygląda na to, że ludzie z organizacji antydopingowej zbanowali ten lek tylko dlatego, że przyjmuje go sporo ludzi z Europy Wschodniej. “Coś musi w tym być”, jak twierdzą do dziś. Przeoczyłam fakt o zakazie tego leku. To był mój największy błąd. 

Ten moment nieostrożności mógł wszystko zrujnować. Mogłam być zawieszona nawet na 4 lata! Po odczytaniu listu nastąpiły dni pełne niedowierzania i rozpaczy. W końcu krzyknęłam do siebie: “Cholera! Przejdę przez to gówno.” Aby zrozumieć moją determinację, musicie wiedzieć kim jestem, skąd się wzięłam, co się wydarzyło. 

Miałam cztery lata. Mój Tata, Yuri, który interesował i zajmował się tenisem, wziął mnie ze sobą na korty w Sochi. Znudzona, wyciągnęłam rakietę z jego torby i zaczęłam odbijać. Moją rywalką była ściana. Wpadłam w trans, piłka odbijała się i wracała do mnie z powrotem, jak jo-jo. W taki oto sposób zaczęło się moje życie. 

Kiedy Maria zaczęła robić wrażenie w lokalnym otoczeniu, tata zapisał ją do szkółki tenisowej. 

To nie moje nadzwyczajne umiejętności zadziwiły otoczenie. To fakt, że mogłam odbijać piłkę wiecznie, jeszcze raz i jeszcze raz wyróżnił mnie wśród innych. To był mój dar. Wytrzymałość. Już wtedy wiedziałam, że to pomoże mi wygrywać. Już wtedy wiedziałam, że chcę wszystkich pokonać. 

W 1993 roku trener powiedział do ojca Marii, iż powinni opuścić Rosję, aby rozwinąć jej karierę. Tata i córka załatwili swoje wizy i pojechali na Florydę, gdzie Maria otrzymała stypendium na pobyt w akademii tenisowej Nicka Bollettieriego. 

Czułam się jak odmieniec wśród tych wszystkich, amerykańskich dziewczyn. Jeśli nie jesteś tu ze względu na stypendium, to znaczy, że masz bardzo dużo pieniędzy. A ja stałam tam z moją o wiele za dużą rakietą i butami z fabryki w Mińsku. Wyglądałam dziwnie, a one się ze mnie śmiały. 

Maria i jej tata wynajęli pokój w zaniedbanym domu. Jej ojciec chwytał się wielu robót, aby wspomóc ich finansowo. 

Mój tata i ja dzieliliśmy rozkładany, dwuosobowy tapczan, który strasznie się pod nami uginał. Czy było mi dziwnie dzielić łóżko z Tatą, jak stare, dobre małżeństwo? Nie. To było moje życie i było dobre. Wiedziałam, że mam tatę zawsze obok siebie. Walczył o mnie każdego dnia. 

Szybko zostałam numerem 5 stanu Floryda do lat dziesięciu. Nawet wtedy starałam się oddzielić od innych. Bez emocji. Bez strachu. Jak lód. Nie byłam koleżanką z innymi dziewczynami, bo to uczyniłoby mnie bardziej czułą, łatwiejszą do pokonania. Moją największą przewagą jest ta cecha charakteru. 

Maria zaczęła słyszeć o niepokonanych siostrach Williams. Pierwszy raz spotkała się z Sereną w 2004 roku i przegrała z nią podczas Miami Open. Ale trzy miesiące później, w wieku 17-stu lat, zaszokowała świat, i wygrała z Sereną finał Wimbledonu. 

Serena i ja powinnyśmy być przyjaciółkami. Mamy tą samą pasję. Ale nimi nie jesteśmy. Napędzany się i doprowadzamy wzajemnie do pasji. Może tak właśnie musi być. Tylko kiedy czujesz do kogoś intensywną wrogość, jesteś w stanie go pokonać. Kto wie? Może kiedyś, gdy to wszystko będzie naszą przeszłością, może staniemy się przyjaciółkami. 

Kiedy mecz na Wimbledonie zakończył się, Serena przytuliła mnie. Powiedziała coś w stylu “Dobra robota.” Uśmiechnęła się. Wewnętrznie jednak, wcale nie było jej do śmiechu. 

Kiedy weszłam po meczu do szatni usłyszałam Serenę, która wrzeszczała jak opętana. Później gardłowo płakała. Wyszłam stamtąd najszybciej jak się dało, ale wiem, że ona mnie zauważyła.

Ludzie zawsze zastawiają się dlaczego mój  bilans spotkań z Sereną jest tak niekorzystny dla mnie. Wygrałam z nią 2 mecze, przegrałam 19. Dla mnie odpowiedź jest w tamtej szatni. Myślę, że ona nienawidzi mnie za to, że byłam tą chudą dziewczyną, która pomimo wszystkich przeciwności losu, pokonała ją na Wimbledonie. Jednak myślę, że najbardziej nienawidzi mnie za to, że słyszałam jak płacze. 

Niedługo po zakończeniu turnieju, słyszałam, że Serena powiedziała koleżance, która później przekazała to do mnie, “Już nigdy więcej nie przegram z tą małą suką”. 

Maria kontynuowała zwycięstwa na korcie, zdobywała nowe kontrakty sponsorskie i reklamowe. Była zawzięta po kontuzji i miała mało czasu na randkowanie. Jej związki z Sashą Vujacicem, koszykarzem LA Lakers i Grigorem Dimitrovem, tenisistą, nie przetrwały. 

Chcę mieć męża i dzieci, ale w dalekiej przyszłości. Moje życie to na razie podróż z jednego miasta do drugiego. I jest naprawdę niewielu mężczyzn, którzy potrafią znieść to, że są drudzy po tym co dzieje się na korcie. 

W zimie 2015 roku Maria zaczęła myśleć o sportowej emeryturze, na którą chciała odejść w okolicach 30-stu lat w 2017 roku. Nie zdany test antydopingowy zmienił wszystko. 

Myślałam, że wystarczy, że wszystko ludziom szczerze wytłumaczę i błąd zostanie naprawiony. Byłam w błędzie. Niektórzy ludzie mnie bronili, ale gazety nazywały mnie oszustką i kłamczuchą. 

Nike zawiesił z Marią kontrakt, Rosjanka była tym zdruzgotana. Ale po dwóch przesłuchaniach jej dwuletnie zawieszenie zostało zredukowane do 15 miesięcy. 

Byłam przeszczęśliwa. Redukcja nie była szczytem marzeń, ale doceniałam, że tak spora liczba miesięcy została mi podarowana. Słowa zawarte w raporcie były nawet lepsze od samej redukcji. Zostałam całkowicie oczyszczona z zarzutów. 

To interesujące. Przed tym wszystkim myślałam tylko o tym, jak zakończyć karierę, jak ma wyglądać moje pożegnanie. Teraz myślę tylko o graniu. Tak długo jak się da. Tak mocno jak potrafię. Dopóki ktoś mnie nie zatrzyma. Chcę widzieć jak próbują to zrobić. 







Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s