Konferencja prasowa Marii po meczu I rundy turnieju wielkoszlemowego Australian Open 

Po swoim wczorajszym wygranym meczu I rundy turnieju wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne, (wszystko na ten temat w poprzedniej notce), Maria Sharapova pojawiła się na pomeczowej konferencji prasowej.

Oto zdjęcia oraz moja transkrypcja całej konferencji:

Jak się czujesz po powrocie do Australii? Jak czułaś się dziś na korcie? 

Świetnie. Czułam się naprawdę świetnie. Każdy punkt miał dziś dla mnie znaczenie. Nie wiedziałam zbyt wiele o mojej rywalce, co było dziwnym uczuciem, ponieważ obie jesteśmy w tourze już bardzo długo. Myślę, że to była dobra rozgrzewka przed kolejnym meczem. Ona nie gra tak samo jak moja następna rywalka, ale jest wiele podobieństw. 

Czy powrót tu do Australii, gdzie ostatnim razem wydarzyła się rzecz, która zmieniła bieg Twojej kariery, był inny emocjonalnie niż ten z Nowego Jorku? 

Mój powrót tutaj był normalny. Wszystko odbyło się zgodnie z rutyną. Byłam tu już tydzień przed rozpoczęciem turnieju, trenowałam  na kortach. Przyzwyczajałam się do wszystkich typów pogody jakie Melbourne prezentowało przez ostatnie dni. Wiem, że w zeszłym sezonie miałam za sobą sporo “pierwszych rzeczy” np. pierwszy mecz, pierwszy turniej, pierwszy wielki szlem po powrocie, ale teraz czuję się już normalnie, mam swoją rutynę i nic tego nie zaburza.

Cofasz się czasem w czasie i myślisz sobie, Boże, gdyby nie to co przytrafiło mi się tu dwa lata temu, moje życie wyglądałoby teraz zupełnie inaczej. 

Absolutnie nie. Nie tak spoglądam na sprawy, które już dawno mam za sobą. 

Doskonale wiesz z kim możesz grać następne mecze. Zawsze spoglądasz na drabinkę wprzód czy to nowa tradycja po Twoim powrocie? 

Każda drabinka jest inna i ma swoje własne wyzwania. Ludzie mówią, że mam trudną przeprawę. Osobiście jednak mogę powiedzieć, że to są zawodniczki z którymi chcę grać. Chcę grać z kimś kto stawia mi wyzwania. Chcę grać z kimś kto jest w świetnej formie. To są zawodniczki, z którymi chcę wygrywać. Tego od siebie oczekuje.

Jak oceniasz swoją aktualną dyspozycję w porównaniu do tego co prezentowałaś wcześniej? 

Czuję, że z każdym tygodniem, z każdym turniejem buduję coś nowego. Odczuwam różne aspekty gry inaczej. Wydaje mi się, że niektóre rzeczy powinny już być lepsze, niektóre są całkiem dobre. W dalszym ciągu przyzwyczajam się fizycznie do wysiłku jaki daje gra w tourze. Co tydzień jestem zmotywowana i wyciągam wnioski z każdego turnieju. Tak długo jak będę tak to traktować, gra będzie się rozwijać i będę w takim miejscu w jakim docelowo chcę być. 

Czy jesteś na tyle pewna siebie, żeby myśleć, że możesz wygrać ten turniej? 

Myślę, że pewność siebie przychodzi z czasem i z ilością meczów jakie rozegrasz. Im więcej wygrywasz, im więcej pokonasz trudnych sytuacji na korcie tym pewniej czujesz się jadąc na nowy turniej. Wiem, że tu w wielkim szlemie nic nie zostanie nikomu dane za darmo. Musisz pracować na każdy punkt w każdym meczu. Mam swoje oczekiwania ze względu na moje poprzednie osiągnięcia, wiem na jakim mogę grać poziomie. Ale jestem też realistką, proces powrotu do formy jest zawsze długi. To co mi pozostało to dalsza nauka i budowanie gry. 

Pomówmy na chwilę o czymś innym niż tenis. Twoja firma, Sugarpova, współpracuje z Alibabą w Chinach. Powiedz nam coś o tym….. 

Sugarpova nie pracuje z Alibabą. 

Nie zdradzisz jakiś szczegółów Waszych wspólnych planów? 

Nie. 

Można było spotkać się z krytyką wyboru Twojej osoby do ceremonii losowania drabinki tu w Melbourne. Czy chcesz przekazać jakąś wiadomość dla ludzi, którzy byli przeciwni tej decyzji?

Nie. Dyrektor turnieju Craig Tiley zaprosił mnie do wzięcia udziału w tym wydarzeniu i z pełną uprzejmością zgodziłam się wziąć w tym udział. 

W USA trwa teraz kampania kobiet o nazwie MeToo. Mam w związku z tym dwa pytania: Twoja opinia na temat tej kampanii oraz: pracowałaś w swojej karierze z wieloma korporacjami. Nie musisz podawać szczegółów, ale czy kiedykolwiek słyszałaś w swoim otoczeniu o przemocy wobec kobiet?  

Nie osobiście. Ale bardzo dobrze wiem co dzieje się w różnego rodzaju biznesach. Mam przyjaciół, którzy są aktywnie zaangażowani w kampanię MeToo i bardzo ich wspieram. Osobiście jednak, nigdy nie spotkało mnie nic złego. 

Przez ostatnie 24 godziny, dużo mówiło się o wynagrodzeniu w wielkim szlemie, szczególnie u mężczyzn. 

Tylko przez ostatnie 24 godziny? Może chodzi o 24 lata? 😉 

Czy myślisz, że istnieje szansa na sprawiedliwą płacę? Uważasz, że zawodnicy dostają godne pieniądze, czy jednak zarobek powinien być dużo większy, zwłaszcza w wielkich szlemach? 

Czy rozmawiamy teraz o wspólnej płacy dla kobiet i mężczyzn czy osobnej dla kobiet, osobnej dla mężczyzn? 

Rozmawiamy o ogólnych zarobkach. Czy myślisz, że zarobki powinny być wyższe? 

Myślę, że wielkie szlemy radzą sobie świetnie jeśli chodzi o płace. Prawa do transmisji w TV są bardzo duże. Jeśli dobrze sobie radzisz w szlemie dostajesz bardzo przyzwoite wynagrodzenie. Oczywiście to nie dzieje się przez jedną noc, musisz na to zapracować. 

Pod koniec zeszłego roku byłaś w Szanghaju. Byłaś tam na gali, opublikowałaś zdjęcie z Jackiem Ma. Wywołało ono szum na azjatyckich stronach. Zastanawiam się czy miałaś okazję z nim porozmawiać? 

Przez ostatnie miesiące byłam w Chinach bardzo często. Cztery miasta w trzy miesiące. Dwie różne wizy. Bycie częścią eventu zorganizowanego przez Jacka Ma było unikatowym przeżyciem, na które mogłam sobie pozwolić tylko w off sezonie. To było niesamowite spotkać kogoś, kto ze zwykłego pomysłu uczynił światowy biznes. Jesteśmy w trakcie negocjacji z Alibabą w sprawach Sugarpovej, więc można powiedzieć, że wspólnie pracujemy. 

Jakie będzie Twoje nastawienie do następnego meczu? Oglądałaś Wasze poprzednie spotkania? 

Tak, podczas naszego spotkania w US Open, psułam bardzo wiele swing volleyów. Kiedy wróciłam po tym meczu do domu, Tata kazał mi trenować je non stop na korcie, aż moja twarz zrobiła się zielona. Czuję, że w meczu z Pekinu, poprawiłam się i byłam bardziej agresywna. Poruszałam się do przodu. Ogólnie to nie będzie łatwy mecz, zawodnik grający agresywnie nie lubi takich zawodniczek. Ona testuje moją cierpliwość na korcie, ale jestem gotowa podjąć to wyzwanie jeszcze raz. 

Jeśli chodzi o Twój powrót, jak oceniasz przyjęcie Ciebie jako osoby przez fanów i inne zawodniczki? 

Myślę, że wszędzie byłam przyjmowana bardzo ciepło i miło. Tłum i fani byli dla mnie do tej pory cudowni.

Czy martwilaś się o nastroje po Twoim powrocie na korty? 

Powrót na światowe korty był moim wyborem. W związku z nim wiedziałam, że będę musiała stawić czoła wielu wyzwaniom i nieprzyjemnym sytuacjom. Jednak, kocham to co robię i nie boje się tego co mnie czeka. Kocham rywalizację i bycie na korcie. Kiedy nie będę w sobie miała tego uczucia, przestanę grać. 

Wczoraj Schiavione powiedziała, że pomimo wieku nie zamierza kończyć kariery, dopóki gra sprawia jej radość. Widzisz siebie na tej samej pozycji, grając w wieku 37-miu lat? 

Nie mam pojęcia i nie chcę bawić się w zgadywanie. Kiedy byłam nastolatką byłam przekonana, że nie będę grała w wieki 30 lat. I oto jestem, mam 30 lat i gram. Tak długo jak ciało będzie nadążać za moimi pragnieniami będę grać. Tak długo jak będzie motywacja i będę czuła chęć będę grać. Nie wiem ile to potrwa i myślę, że pod tym względem mogę sama siebie zaskoczyć. 


Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s