Maria gwiazdą sierpniowego wydania magazynu Hamptons! 

Już za niecały miesiąc, 12 września 2017 roku, odbędzie się długo wyczekiwana premiera autobiografii Marii Sharapovej. 

Książka już została uznana za najbardziej wyczekiwaną pozycję czytelniczą 2017 roku, a wielu księgarniach wyprzedano cały nakład w przedsprzedaży. 

Ze względu na zbliżającą się premierę, machina promocyjna ruszyła pełną parą. 

Po niedawnym artykule w magazynie People, (więcej na ten temat w poprzednich notkach), Maria została gwiazdą sierpniowego wydania magazynu Hamptons. 

Magazyn Hamptons jest wydawany od 1978 roku. Dostępny jest głównie na terenie The Hamptons, (popularna wioska zamieszkana głównie przez bogatych ludzi, koło Nowego Jorku), oraz w samym Nowym Jorku. Zajmuje się tematyką architektury, nieruchomości, sztuki, mody i sportu. 

Okładka jak i cała sesja Marii zawarte w magazynie Hamptons zostały wykonane w lipcu 2013 roku w Los Angeles i w oryginale wykorzystane były w magazynie Esquire. Sesja ta była jednak przez lata zapożyczana przez wiele światowych pism. 

Okładka magazynu Hamptons 

W SZCZERYM WYWIADZIE MARIA SHARAPOVA OTWIERA SIĘ I ROZMAWIA Z NAMI O SWOJEJ AUTOBIOGRAFII “UNSTOPPABLE:MY LIFE SO FAR” ORAZ O SWOICH PRZEMYŚLENIACH NA TEMAT SPORTOWEJ EMERYTURY. 

W samym środku swojego powrotu na światowe korty tenisowe, pięciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa i bizneswoman znalazła czas, aby z nami porozmawiać. 

Kiedy dostałem szansę na rozmowę z Marią Sharapovą na początku lata tego roku, Rosjanka była właśnie świeżo po swoim powrocie na korty tenisowe po piętnastomiesięcznym zawieszeniu. Maria została zawieszona za suplement o nazwie Meldonium, który został jej przepisany 10 lat temu przez lekarza jej rodziny. W 2016 roku lek ten znalazł się na liście substancji zakazanych o czym Sharapova nie wiedziała. W styczniu 2016 roku, podczas wielkoszlemowego Australian Open, w jej organizmie znajdowało się Meldonium. Maria zarzucała federacji brak rozmów i sygnałów ostrzegawczych o zakazie spożywania tego leku, walczyła też w sądzie arbitrażowym o skrócenie jej dwuletniego zawieszenia. W rezultacie Sąd Arbitrażowy skrócił jej karę o 9 miesięcy oraz co najważniejsze oczyścił jej nazwisko z zarzutów o umyślne stosowanie dopingu. 

W trakcie naszej konwersacji, Sharapova była we Francji, gdzie oczekiwała na przyznanie jej dzikiej karty do French Open, mistrzost, które wygrała dwa razy. Dzika karta nie została jej jednak przyznana. Wimbledon, szlem, który Maria wygrała w wieku 17-stu lat, również odebrał jej nadzieję na przepustkę do gry. 

Aktualnie Maria może cieszyć się dziką kartą do US Open, nowojorskiego szlema, który Maria wygrała w 2006 roku. 

Podczas trudnych 15-stu miesięcy, w których Sharapova była z dala od gry w tenisa, Rosjanka postanowiła zapewnić sobie wiele zajęć. Podróżowała po świecie, dekorowała swój nowy dom w Los Angeles, brała udział w kursie biznesowym Uniwersytetu Harvard, pracowała dla agencji reklamowej w Londynie, była stażystką u komisarza NBA, (którego nazywa jednym z najwspanialszych przywódców w sporcie), pilnowała swojego biznesu, Sugarpovej i pisała swoją autobiografię “Unstoppable:My Life So Far”. Książka pisana wspólnie z Richem Cohenem, przykuwa swoją uwagą i zapiera dech w piersiach od pierwszej strony. Opowiada inspirującą historię o wspinaczce na sam szczyt sukcesów i bogactwa. Sharapova w wieku 7-miu lat przeniosła się ze swoim ojcem z Rosji do USA, mając w kieszeni zaledwie kilkaset dolarów i w ogóle nie znając angielskiego,po to aby uczęszczać do akademii tenisowej Nicka Bolletieriego w Bradenton na Florydzie. 

Czy opisanie swojej historii przyniosło Ci pewnego rodzaju ulgę? Zdjęło z Ciebie jakiś ciężar? 

Jako profesjonalny sportowiec, niewiele jest rzeczy, które możesz zachować tylko dla siebie, ze względu na tryb życia jaki prowadzisz, od konferencji prasowych, po spotkania z fanami i granie przed tysiącami ludzi. Myślę, że wrażliwość i czułość jaką nabyłam pisząc książkę, sprawiła, że poczułam się lepiej. Podczas tych trudnych miesięcy nauczyłam się, że być kobietą i dzielić się z innymi swoją niepewnością i wątpliwościami jest bardzo trudne. Było wiele aspektów, w których czułam się niepewna lub nie miałam sił, aby z tym walczyć, ale kiedy teraz spoglądam na te momenty, widzę, że uczyniły mnie inna kobietą, pewną siebie i silną. Dzięki temu opisałam w tej książce o wiele więcej niż uczyniłabym to jeszcze kilka lat temu. 

Hipnotyzujące w tej książce jest to, że jesteś szczera do bólu jeśli chodzi o twoje zawieszenie. 

Dopiero po sześciu miesiącach od tego co się stało, byłam w stanie napisać cokolwiek o tym zdarzeniu. To było dla mnie zbyt ciężkie. Ciągle mam jednak czas na dokończenie tych rozdziałów i poczucie się bardziej komfortowo z tym przez co przeszłam. Nie mogłam pisać o o tym co się stało w trakcie przesłuchań, chciałam mieć to jak najszybciej z głowy, więc przechodzenie tego na dwa fronty, równolegle w życiu i na papierze byłoby nie do zniesienia. Później, po tym wszystkim, nadszedł moment, w którym byłam gotowa na opisanie tej historii. 

Bardzo bogato opisujesz swoje zawieszenie. W książce napisałaś: “Miałam niekończącą się czarną dziurę w duszy. Wszystko na co pracowałam od czwartego roku życia, ta cała szalona podróż i walka, zostały ujęte w nagłym, niesprawiedliwym świetle. Nastąpiły dla mnie dni pełne rozpaczy.” Potem piszesz o determinacji, że to co się wydarzyło nie będzie ostatnim zdaniem w Twojej historii. To bardzo mocny fragment. 

To był nastrój, który miałam w sobie, przez cały ten czas, od pierwszych dni, w których dowiedziałam się o tym, że przez jakiś czas nie będzie mnie w grze. To podejście, które miałam w sobie przez cały ten okres i które ukształtowało mnie przez te miesiące. Kiedy patrzę na to kim jestem jako człowiek i co osiągnęłam w swoim życiu, z pewnością było mi przykro patrzeć jak ludzie mówią, że wszystko sobie ułatwiłam i nie zapracowałam na swój sukces. Kiedy czytasz moja historię, widzisz z iloma przeciwnościami musiałam się zmagać. Słowa “łatwo” nie było w moim słowniku. Czułam, że przejdę przez tę czarną otchłań, która zapanowała w moim życiu i, że ciągle mam mnóstwo lat przed sobą. Jak odwrócę tę sytuację na moją korzyść? Jak zdołam pójść na przód? Trudy jakie przeszłam jako dziecko i nastolatka, przygotowały mnie na takie sytuacje. Teraz z całą pewnością mogę stwierdzić, iż jestem dumna z tego co przeszłam. 

Czy uważasz, że jesteś teraz bardziej zmotywowana, aby powrócić na szczyt? 

To zabawne, ponieważ powody dla których gram teraz, są zupełnie inne od tych, które kierowały mną, kiedy byłam młodsza. Kiedy jesteś z daleka od tego co kochasz, masz czas przemyśleć dlaczego za tym tęsknisz. W tenisie jest mnóstwo aspektów, których nie doświadczam w codziennym życiu. Gram dla rywalizacji, dla zwycięstw, z których mogę cieszyć się razem z moim teamem, który pracuje na to jaką jestem zawodniczką. Jest wiele powodów, dla których gram, a to co się wydarzyło, było dla mnie przeszkodą do pokonania. 

Mówisz w książce o tym, że po finale Australian Open 2015, w którym przegrałaś z Sereną Williams, miałaś myśli, iż ten sezon mógł być Twoim ostatnim. Nie miałem pojęcia, że myślałaś o zakończeniu kariery w tamtym momencie. 

Gram profesjonalnie w tenisa, odkąd byłam małą dziewczynką. Przez całą moją karierę miałam momenty, w których chciałam poczuć się jak normalna osoba. Chcesz być ze swoją rodziną i przyjaciółmi, kiedy Cię potrzebują, a nie tylko kiedy możesz. Pójście na kolejną konferencję prasową po przegranej, było ciężkie. Doszłam do finału szlema, pracowałam ciężko, aby się tam znaleźć, a oni w 15 minut mieli to sprowadzić do przegranej w finale. Wtedy po raz pierwszy zaczęłam o tym myśleć. W tamtym momencie mojej kariery, emerytura była w mojej głowie. Mam w życiu wiele pasji, i chociaż wiem, że tenis jest moja bazą od wielu lat, jako kobieta chcę jeszcze wiele zrobić. Miałam 28 lat i wiedziałam, że nie będę grać po igrzyskach w Rio 2016.

Co myślisz o sportowej emeryturze teraz? 

Czasem przypominam sobie pewien moment, który opisuję w mojej książce, a mianowicie, rozmowę jaką przeprowadziłam z moim managerem, pamiętam to bardzo wyraźnie, siedziałam po przegranym meczu ćwierćfinałowym w Australian Open 2016 i było mi smutno. Pomimo tego musiałam jechać na kolejny turniej, znowu pakować walizki. Rozmawialiśmy o kontrakcie, który mieliśmy renegocjować, to byłoby w okolicach moich 30-stych urodzin. Powiedziałam wtedy do niego: Słuchaj, ja naprawdę chcę świętować moje 30-ste urodziny. Nie chcę mieć wtedy żadnych zobowiązań co do gry w turniejach. Chcę iść świętować jak normalny człowiek”. Wtedy poczułam jak coś we mnie pękło. Bam! Powiedziałam to na głos. W tym roku miałam normalne, 30-ste urodziny. Świętowałam w gronie przyjaciół i rodziny. Poczułam jednak, że czegoś brakuje w moim życiu. To otworzyło mi oczy, że dalej potrzebuję gry. 

Więc stwierdziłaś jednak, że normalność nie jest jednak taka fajna? 

Nie. Normalność jest wspaniała. Robienie planów na weekend jest fantastyczne. Kalendarz, który jest przewidywalny jest cudowny. Wszystkie te rzeczy są komfortem. Kiedy jesteś w tourze, podróżujesz przez 10 miesięcy w roku. Jest wiele niewiadomych. Oczywiście wiesz jakie są turnieje w danym tygodniu, ale nie masz pojęcia jak Ci na nich pójdzie. Kiedy zawitasz do innego miasta. Było miło ustatkować się na chwilę i prowadzić domowy styl życia. Wiem, że to brzmi bardzo prosto, ale plany na sobotę u tenisista nie wchodzą w grę. Dla nas sobota jest taka sama jak środa. Było mi miło chodzić na studia, na zwyczajne zajęcia, mieć staż w agencji reklamowej. Nie mogłabym tego robić będąc przez cały ten czas profesjonalną tenisistką. 

Serena jest w ciąży. Czy myślisz, że dzięki temu masz większą szansę na ponowny sukces? 

Nie mogę przejść obojętnie wobec faktu, iż nie grałam przez bardzo długo czas. Niestety, nawet najlepszy trening nie zastąpi prawdziwego meczu. Patrzę w przyszłość, myślę o kolejnych turniejach. Wejście w meczową rutynę, przyzwyczajenie się do ciągłych podróży i życia w hotelach, zajmuje sporo czasu. Ciało tenisisty przechodzi przez wiele napięć w przeciągu tygodnia, w którym trwa turniej. Przyzwyczajenie ciała do przeżywania takiego wysiłku jest trudne. Skupiam więc uwagę na tym, nie na moich przeciwniczkach. 

Czuję i widzę po Tobie, że jesteś w dobrym momencie swojego życia. 

Dziękuję. Czuję, że powracam do stylu życia, który towarzyszył mi od dziecka. To sprawia, że jestem szczęśliwa, jestem w końcu na swoim miejscu. Kiedy coś jest Ci odebrane, nie masz pewności, że to odzyskasz. Mam więc za co być wdzięczna!












Maria gościem specjalnym na IMG Fashion Camp! 

W związku z wycofaniem się Marii z turniejów w Stanford i Toronto ze względu na kontuzję lewego przedramienia, (wszystko na ten temat w poprzednich notkach), Sharapova po raz kolejny ma czas na inne aktywności. 

Jak się okazało, Maria nie wróciła do swojego domu w Los Angeles, lecz udała się do IMG Tennis Academy w Bradenton na Florydzie, gdzie kiedyś stawiała swoje pierwsze kroki jako tenisistka. 

Maria Sharapova pojawiła się wczoraj, 4 sierpnia, na IMG Fashion Camp, jako gość specjalny i wykładowca. 

IMG Fashion Camp to kampus organizowany przez agencję IMG. Podczas kampusu, który trwa cały tydzień, młodzi, uzdolnieni projektanci, pretendujący do prowadzenia własnych biznesów związanych z modą i pracy w najlepszych, odzieżowych markach, kształcą się i nabierają doświadczenia pod okiem wpływowych ludzi świata mody i biznesu. 

Początkowo, pojawienie się na kampusie Marii Sharapovej nie było planowane, (Sharapova miała w tym czasie rozgrywać turniej), jednak w związku z wolnym czasem i zamiarem pojawienia się na Florydzie, organizatorzy IMG Fashion Camp postanowili skorzystać z okazji i poprosić Sharapovą o mały wykład dla kursantów. 

Sharapova jako jedna z najpopularniejszych sportsmenek świata i bizneswoman, chętnie zgodziła się na przekazanie swojej wiedzy i doświadczenia młodym ludziom. 

Instagram Marii:

Twitter IMG:

Krótki fragment wykładu Marii zamieszczony na twitterze konta WeSupportMasha:

Po wykładzie Maria chętnie pozowała do wspólnych zdjęć z uczestniczkami IMG Fashion Camp:

Konferencja prasowa Marii po meczu I rundy turnieju w Stanford 

Jak informowałam w poprzedniej notce, Maria Sharapova w poniedziałek 31 lipca, wygrała mecz I rundy turnieju Bank of the West Classic w kalifornijskim Stanford. 

Tradycyjnie po meczu Maria wzięła udział w konferencji prasowej, na której zgromadzili się liczni reporterzy, aby móc porozmawiać z Sharapovą. 

Oto zdjęcia, film oraz moje tłumaczenie konferencji prasowej:

“W związku z moim powrotem w kwietniu, chciałam dużo grać. Niestety nie byłam na to gotowa w tamtym czasie. Tak niefortunnie się zdarzyło, że kontuzja przytrafiła mi się pod koniec sezonu na mączce w ostatnim zaplanowanym turnieju. Nie wiedziałam jak długo ta kontuzja nie pozwoli mi na granie w turniejach i treningi. Myślałam, że ciągle mam szansę na grę na trawie, ale po wykonaniu kolejnego prześwietlenia okazało się, że uraz jest poważniejszy niż chciałabym, żeby był. Było mi ciężko, ponieważ po trzech turniejach poczułam, że zaczynam wracać do rytmu, uwielbiam to uczucie, nieważne czy wygrywasz czy przegrywasz zaczynasz czuć rutynę i wiesz co dalej robić. Więc ze względu na kontuzję musiałam znowu się cofnąć. Ale cierpliwie wykonałam swoją pracę i oto znowu jestem.”

“Granie w World Team Tennis było świetną decyzją. Pomogło mi zyskać pewność na korcie. Nigdy nie miałam takiej kontuzji, więc nie wiedziałam jak zareaguje moje ciało na granie w prawdziwym pojedynku. Przez trzy tygodnie nie mogłam normalnie chodzić. Musiałam wiele pracy włożyć w trening serwisu, ponieważ kontuzja przydarzyła mi się podczas serwowania, co było denerwujące ponieważ czuje, że w Europie mój serwis był dobry. Teraz musiałam wiele w nim zmienić, bo podczas akcji serwisowej cały czas coś było nie tak z moją nogą.”

“Myślę, że mogę wyciągnąć wiele wniosków z tego meczu. Zaczęłam mecz na dobrym poziomie, byłam agresywna. Bez wątpienia w trakcie meczu obniżyłam poziom, straciłam koncentrację.  Czułam, że nie gram mądrze. W ostatniej partii znowu jednak podniosłam poziom i grałam mój tenis.”

“Definitywnie czułam dziś wielkie wsparcie. Miło jest grać tak blisko domu. Minęło sporo czasu odkąd grałam w Stanach, naprawdę cieszyłam się to chwilą. Mieszkam tu od dziecka, każdy turniej w USA traktuje tak, jakbym grała w domu. Gra przed tak liczną publicznością w poniedziałkowy wieczór była wyjątkowa.”

“Pisanie mojej autobiografii to długi proces, który zaczął się dwa lata temu. Jednak nic on nie zmienił w moim podejściu do treningów. Zawsze mam sporo rzeczy na głowie poza tenisem, ale one nigdy nie wpływały na moją pracę na korcie. Jedyne co zmieniło się przez ostatni rok to to, że trenowałam więcej dla mojego ciała, umysłu, pewności siebie, a nie konkretnych turniejów. Przez ten czas odkryłam, że lubię trening, co było dość dziwnym uczuciem, którego nie miałam wcześniej :)”

“Dzika karta do US Open to nie coś o czym teraz myślę i nad czym jestem skoncentrowana. Kiedy zaczęłam mój powrót na kortach ceglastych wiele mówiło się o dzikiej karcie do French Open czy Wimbledonu i ogólnie o grze w wielkich szlemach. Rozumiem, że są to prestiżowe eventy i zawodnicy marzą, aby w nich zagrać. Ale kiedy nie grało się żadnego turnieju przez prawie dwa lata, moja uwaga skupia się na turnieju, w którym gram aktualnie. Tu czekają mnie takie same mecze jak podczas US Open. Taka sama walka o pokonywanie swoich słabości, więc nie patrzę na to co wydarzy się za 5 tygodni.”

“Nie przyznanie mi dzikiej karty przez French Open nie było dla mnie przykrą niespodzianką. Jestem wdzięczna organizatorom innych turniejów, którzy przyznawali mi dzikie karty, myślę że 99% turniejów zapraszało mnie do gry. Mam swoją historię w każdym z tych eventów i chętnie przyjęłam ich ofertę. Chcę grać i tylko to się dla mnie liczy.”

“Myślę, że przez ten długi czas zawieszenia zrozumiałam co to naprawdę znaczy być fanem. Znaczenie słowa fan osiągnęło dla mnie nowy poziom, bardziej osobisty. Zawsze wiedziałam, że ludzie przyjdą na mój mecz i będą chcieli autograf. Ale kiedy widzę moich fanów, którzy przeszli ze mną całą tę sytuację, a teraz wstają w środku nocy i oglądają mój mecz mimo tego, iż na drugi dzień mają swoje zobowiązania, zaczynasz się zastanawiać dlaczego wybrali właśnie ciebie, to uderza mnie w bardzo osobisty sposób. Czuję coś czego nie czułam nigdy w mojej całej karierze.”







Konferencja prasowa Marii przed rozgrywkami World Team Tennis 

Wczoraj, 24 lipca, Maria Sharapova zaliczyła swoje drugie i ostatnie w tym roku pojawienie się w pokazowych rozgrywkach tenisowych o nazwie World Team Tennis. 

Wczorajsze zmagania odbyły się w kalifornijskim mieście Newport Beach, gdzie Maria reprezentowała miejscową drużynę: Orange County Breakers. 

Przed meczami, Maria Sharapova jako największa gwiazda tych pokazowych rozgrywek, wzięła udział w konferencji prasowej. 

Oto najważniejsze wypowiedzi Marii:

“Mój nowy sparingpartner, Alex Kuznetsov, jest absolutnie wspaniały. Ma bardzo trudną pozycję w mojej ekipie, zwłaszcza, że gra na treningach przeciwko doświadczonej tenisistce. Był w trudnej sytuacji, ponieważ dołączył do nas w trakcie mojego zawieszenia. Alex wnosi świetną atmosferę na nasze treningi i bardzo się z nami zżył. Ma dużą wiedzę na temat tenisa i każdego dnia potrafi wnieść coś nowego do naszego treningu.”
” Jestem bardzo zadowolona z faktu, iż udało mi się zagrać w tegorocznej edycji World Team Tennis. W przyszłym tygodniu rusza turniej w Stanford, ja przez kontuzję nie grałam ostatnie dwa miesiące. Mecze tutaj pozwoliły mi poczuć rytm i atmosferę meczów, czyli coś czego nie da się wytrenować.”

“Aktualnie czuje się dobrze zarówno w aspekcie przygotowania do gry jak i wyleczenia kontuzji. Rehabilitacja uda trwała kilka tygodni. Po meczu w zeszłym tygodniu w San Diego czułam się dobrze. Tu w Newport będę znowu sprawdzała moje ciało. Kiedy wracasz po kontuzji nie masz w ciele wiele pewności, dlatego gram tu, aby zobaczyć jak moje ciało zareaguje na kolejny mecz, w którym będę rywalizować na poważnie. Nie grałam prawdziwego meczu od jakiegoś czasu, więc teraz muszę znowu wracać do rytmu.”

“Przez ostatnie tygodnie nie należałam w całości do świata tenisowego. Nie oglądałam zbyt wiele meczów w telewizji. Oczywiście jestem świadoma zmian na pozycji numer 1 lub tego kto wygrał turnieje wielkoszlemowe. Jednak mam wrażenie, że światowa czołówka nie zmieniła się tak bardzo w porównaniu do tego jak było dwa lata temu. Rywalizowałam ze wszystkimi tymi tenisistkami. Jedyną osobą, z którą jeszcze nie grałam jest aktualna mistrzyni Roland Garros, Ostapenko.”

“Uwielbiam oglądać tenis kiedy jestem w trakcie turnieju. Wtedy czuje atmosferę, tenis otacza mnie z każdej strony i staje się sposobem na przeżycie całego dnia. Jednak kiedy masz kontuzję to co pozwala Ci nabrać świeżości i chęci do powrotu to oderwanie się od tego świata.”

“Mam ogromny szacunek do tego jak gra Venus Williams. Gra na takim poziomie w jej wieku, jest czymś inspirującym. Pokazała nam i dodała pewności, że jeśli właściwie trenujesz, właściwie się odżywiasz , Twoja kariera noże być długa i skuteczna.” 




Konferencja prasowa Marii przed rozgrywkami World Team Tennis 

W ostatniej notce pisałam o tym, iż Maria jest już po pierwszym dniu zmagań w pokazowych rozgrywkach tenisowych o nazwie World Team Tennis. 

Maria Sharapova zagrała w nich 16 lipca, reprezentując drużynę Orange County Breakers. Pierwsza część rywalizacji miała miejsce w kalifornijskim San Diego. 

Kilka godzin przed rozpoczęciem rywalizacji, Maria Sharapova, jako główna gwiazda tych rozgrywek, wzięła udział w specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej. Oto najciekawsze fragmenty konferencji:

“Nie zdawałam sobie sprawy jak poważna jest moja kontuzja, aż do momentu, w którym nie byłam w stanie przygotować się do sezonu na kortach trawiastych. Nie mogłam trenować na korcie, nie mówiąc już o graniu meczu na trawie. Wróciłam więc do USA, zaczęłam rehabilitację lewego uda i zajęło mi to kilka tygodni, aż do momentu, w którym mogłam w końcu mieć standardowy, rutynowy trening. Wszystko jak do tej pory idzie dobrze, mam wokół siebie świetny team.”

” World Team Tennis to dla mnie świetna okazja do zagrania meczu tenisowego. Nazywam to bonusowymi meczami. Żaden, nawet najlepszy trening nie zastąpi meczu przed publicznością i sędzią.”

“Grałam dla World Team Tennis jako młoda dziewczyna, grałam cały cykl, czyli 3 tygodnie, podróżowałam po całych Stanach. Dzięki temu wiedziałam jaki mam poziom i co należy poprawić. Zawsze doceniałam ten turniej i przyniósł mi w karierze wiele dobrego.” 

“Lubię trenować, ale przede wszystkim kocham rywalizację. Myślę, że każdy sportowiec może się z tym utożsamiać. Przechodzenie przez kontuzję to trudny proces, wymaga cierpliwości i większego czasu na przygotowanie. Czekałam z niecierpliwością na mecze i granie przed ludźmi. Chcę znowu grac mecze, uczyć się z nich, wyciągać nowe wnioski. To aspekty, które tracisz podczas leczenia kontuzji. To frustrujące. Nie grałam przez 15 miesięcy, zagrałam kilka spotkań i znów musiałam pauzować. Staram się zawsze przygotować najlepiej jak potrafię, ale na niektóre rzeczy nie mam wpływu.”

“Do US Open pozostały mi dwa, trzy turnieje. Podkreślam to jednak wielokrotnie, że mój powrót opiera się na tym, iż kazdy turniej traktuje tak samo. Teraz najważniejsze jest dla mnie granie meczów.  Nie ma dla mnie znaczenia jakiej rangi to turniej i w jakim miejscu świata się odbywa.”

“Miło znowu jest mieć turnieje na horyzoncie i widzieć w kalendarzu miejsca, w których będzie się grało w tenisa. To coś za czym tęskniłam przez ostatnie tygodnie.”

“Myślę, że już dawno mogłam powiedzieć dość i zakończyć karierę. Osiągnęłam wiele, mam zabezpieczenie finansowe, więc w każdej chwili mogłam z tym skończyć. Ale myślę, że w tym wszystkim chodzi o coś więcej. Kocham grać i wciąż czuję motywację. Robię to całe moje życie i jestem teraz skupiona na tym, aby wrócić do formy.”

“Poniosłam karę i odbyłam moje zawieszenie. Zrobiłam to co ode mnie wymagano. Reakcje innych tenisistek zupełnie mnie nie interesują i nie mam na nie wpływu.”




Konferencja prasowa Marii po meczu I rundy turnieju w Internazionali BNL d’Italia w Rzymie 

Po swoim wczorajszym, wygranym meczu I rundy turnieju Internazionali BNL d’Italia w Rzymie, Maria pojawiła się na pomeczowej konferencji prasowej. 

Oto film, zdjęcia oraz moje tłumaczenie wywiadu:

“Powodem, dla którego przyszłam tu na konferencję i biorę udział w tym turnieju jest to, że jestem tenisistką. Moją pracą jest gra w tenisa i stawanie się z każdym dniem coraz lepszą wersją siebie. Moją pracą jest ulepszanie siebie poprzez ciężki trening. Dlatego tu jestem i to mój jedyny cel podczas turniejów. Chcę być profesjonalistką, kiedy wychodzę na kort. Mam rodzinę, przyjaciół i świetne życie z dala od tego co tu mnie otacza i również o ten aspekt dbam i troszczę się każdego dnia,abym miała dokąd wrócić, kiedy gra się skończy.”

“Początek meczu był zdecydowanie za wolny w moim wykonaniu. Warunki tutaj bardzo różnią się od tych w Madrycie, więc przyzwyczajenie się do innego kortu było dziś ważnym czynnikiem. Grałam dziś również z innym typem zawodniczki. Ona stoi za linią końcową i zmusza cię do zagrania jeszcze jednej piłki, więc całkowicie różni się od zawodniczek, z którymi grałam w zeszłym tygodniu. Przyzwyczajenie się do tych nowości zajęło mi kilka gemów, ale kiedy już to uczyniłam, szło mi bardzo dobrze.”

“Jestem otwarta na pokazowy mecz z Francescą Schiavone. Szansa na powrót do Rzymu w roli turystki byłaby świetna. :)”

“Mam w stosunku do siebie wysokie oczekiwania, ponieważ wiem, że osiągnęłam w tym sporcie bardzo wiele. Znam uczucie wygrania wielkiego szlema i bycia numerem 1 na świecie. Mam je w sobie i wiem jak świetnie jest móc je poczuć. Chciałabym doświadczyć tych uczuć raz jeszcze, więc zdecydowanie mam swoje cele. Ale w moim przypadku, żyję narazie z tygodnia na tydzień. Każdy mecz jest dla mnie bardzo ważny. Każdym spotkaniem kreuje sobie nowe okazję i szanse.”

“Nie będę jutro śledzić na żywo relacji francuskiej Federacji Tenisowej o dzikich kartach do Roland Garros. Będę skupiona na meczu, który mam do rozegrania.”

“Krytyczne wypowiedzi innych tenisistek nie mają wpływu na to jak traktuję mecze przeciwko nim. W Stuttgarcie grałam z zawodniczką, która ma świetny sezon, weszła do Top 20, wygrała turniej, ja doprowadziłam jednak do zaciętego, trzysetowego spotkania. W pierwszym turnieju po powrocie to dobry rezultat. W zeszłym tygodniu zagrałam spotkanie na wysokim poziomie, przegrałam, co oczywiście nie jest satysfakcjonujące, ale zrobiłam solidną bazę, na której mogę teraz budować formę. Mogę z tych spotkań wyciągnąć wiele pozytywów i tylko w taki sposób je postrzegam.”

“Od 17-stego roku życia spotykam się codziennie z wieloma negatywnymi opiniami i osądami. Gram w tenisa dla wielu innych aspektów, udowadnianie komuś czegokolwiek już dawno mnie nie zajmuje.”

“Jestem na liście kwalifikacyjnej do Wimbledonu? Naprawdę? Nie mam pojęcia jak wygląda ranking i na czym to polega. Ale tak, wiem, że wygrywanie spotkań zapewni mi miejsca w różnych turniejach. Wiem, że Wy myślicie, że ja orientuje się w takich rzeczach, ale ja szczerze jestem skoncentrowana na każdym tygodniu, każdym meczu z osobna. Kiedy nie było Cię w grze przez 15 miesięcy, właściwie, to prawie dwa lata, granie jakiegokolwiek turnieju jest dla Ciebie sporym wydarzeniem i na tym się koncentruje.”

“Żadna decyzja francuskiej Federacji Tenisowej nie będzie dla mnie rozczarowująca po piętnastomiesięcznej przerwie.”

“Czuję, że z każdym turniejem, z każdym meczem uczę się coraz więcej i przypominam sobie rzeczy, które kiedyś były dla mnie oczywiste. Mój dzień meczowy, moja rutyna przed meczem, to są rzeczy, których nie robisz podczas treningu w domu. Podczas treningu w domu, możesz wziąć sobie dzień wolny kiedy chcesz, a podczas treningu powiedzieć dość, w trakcie turnieju wszystko ma swój określony rytm, którego nie możesz zaburzyć. Ale jestem szczęśliwa, że wróciłam i jestem w tym świecie po raz kolejny.”

“Przez te 15 miesięcy tęskniłam za presją i poczuciem, że oglądają mnie inni ludzie, przed którymi muszę grać swój najlepszy tenis. To coś co mnie napędza.”







Konferencja prasowa Marii po meczu półfinałowym turnieju w Stuttgarcie 

Po swoim wczorajszym przegranym meczu półfinałowym turnieju Porsche Tennis Grand Prix w Stuttgarcie, (wszystko na ten temat w poprzedniej notce), Maria pojawiła się na pomeczowej konferencji prasowej. 

Oto zdjęcia, filmik oraz moje tłumaczenie wywiadu:

Nie użyłabym słowa złość, aby opisać mój nastrój. Oczywiście chciałabym wykorzystać moje szanse, które miałam po wygraniu pierwszego seta i przełamaniu jej w drugiej partii. Myślę, że przegrałam wtedy 12 z 14 rozegranych punktów. Więc z pewnością miałam w tamtym momencie zapaść i pozwoliłam jej na powrót do meczu i nabranie pewności siebie. Przestałam wywierać na nią presję i to postawiło mnie w trudnej sytuacji. 

Oczywiście, nie wykorzystane szanse przy break pointach zemściły się na mnie i kosztowały mnie porażkę. Jeśli miałabym spojrzeć na mecz z perspektywy to definitywnie coś co powinnam poprawić. Ona świetnie serwuje, nie dawała wielu szans na odbiór drugiego serwisu, a kiedy to robiła ja za bardzo naciskałam i popełniałam błędy. 

Fizycznie czułam się dziś świetnie. Nawet w trzecim secie, kiedy przegrywałam 2:5, ciągle miałam energię, miałam szansę wyrównać na 5:5, ale moje niewymuszone błędy kosztowały mnie mecz. 

Jeśli ktoś przed turniejem powiedziałby mi, że zagram tu trzy pojedynki bez straty seta i w czwartym stoczę trzysetowy bój, byłabym bardzo zadowolona. Sposób w jaki grałam i dawałam radę z każdym aspektem przez te dni był dobry i jestem z tego zadowolona. Nigdy nie wiesz z jakiego poziomu wystartujesz po długiej przerwie. Myślę, że zrobiłam tu dobrą bazę pod moje dalsze granie. 

Myślę, że dobre występy w Madrycie i Rzymie pomogą mi w wielu aspektach. Mówiłam już wielokrotnie, że traktuje te turnieje na równi ze szlemami. Ponad rok nie grałam w ogóle i każdy mecz jest dla mnie na wagę złota. 

Turniej w Madrycie zaczyna się już w sobotę, w czwartek gram pokazówkę Tie Break Tens, więc wszystko teraz jest intensywne i dzieje się szybko. Jestem w trakcie długiego procesu, nie było mnie w grze i teraz obserwuje siebie, moje ciało, jak zareaguje na ponowne granie turniejowe. Ale o to prosiłam i tego chciałam. Nic nie zastąpi uczucia grania meczu. 

W trakcie rosyjskiej części konferencji Marii potwierdziła iż planuje drugą edycję swojego turnieju pokazowego “Sharapova and Friends”. Planowana data i miejsce to lato 2018 w Los Angeles.