Maria gwiazdą najnowszego wydania magazynu Schweizer Illustrierte! 

Zbliżająca się wielkimi krokami premiera autobiografii Marii Sharapovej: “Unstoppable: My Life So Far”, (książka ukaże się 12 września 2017 roku) oraz powrót Marii po dwóch latach na arenę wielkiego szlema, (Rosjanka gra aktualnie w US Open w Nowym Jorku), sprawia, że Sharapova jest teraz bohaterką większości gazet z całego świata.

Maria została właśnie gwiazdą najnowszego wydania magazynu Schweizer Illustrierte.

Schweizer Illustrierte to tygodnik wydawany w Niemczech i Szwajcarii. Zajmuje się newsami ze świata polityki, sportu, pisze o zdrowiu, znajdują się w nim również felietony i wywiady ze znanymi osobami.

W najnowszym numerze Schweizer Illustrierte znajdziemy wywiad z Marią oraz nową sesję zdjęciową.

Sesja zdjęciowa została wykonana W Porsche Experience Center w Los Angeles w lipcu tego roku.

“Towarzyszem” Marii podczas sesji był oczywiście samochód marki Porsche, której Sharapova jest światową ambasadorką od 2013 roku.

Artykuł i zdjęcia prosto ze Schweizer Illustrierte:

Wywiad:

Ostatnimi czasy bierzesz udział w niezliczonej ilości sesji zdjęciowych. Widać na nich, że czujesz się dobrze w swojej skórze. Jak to jest być atrakcyjną kobietą?

Nie utożsamiam siebie ze słowem “atrakcyjna”.

Nie lubisz, gdy ktoś mówi, że jesteś atrakcyjna?

Nie chodzi o to, że tego nie lubię. Po prostu nie spędzam całego dnia mówiąc do siebie, że jestem piękna. Nie w taki sposób przeżywam swoje życie i nie na takie aspekty zwracam uwagę.

Sukces powoduje wysoki status społeczny. Status społeczny z kolei, tworzy wokół Cienie aurę. Czy możesz opisać teraz swoją aurę?

Mam nadzieję, że ludzie postrzegają mnie jako osobę pełną pasji, naturalną i dobrą z niezłą dawką poczucia humoru.

Ostatnio niemal bez przerwy odpowiadasz na pytania dotyczące dopingu. Odbyłaś swoją karę i na pewno chcesz ruszyć na przód.

Myślę, że sposób w jaki sobie z tym poradziłam był bardzo prosty i dobry. Od pierwszego dnia byłam szczera. Popełniałam błąd i byłam tego świadoma.

Co robiłaś z ogromem wolnego czasu, który miałaś ze względu na zawieszenie?

Próbowałam wszystkiego po trochu. Kiedy prowadzisz życie, w którym nieustannie podróżujesz, chcesz zaznać normalnego, domowego życia. Dla mnie ten czas był prezentem, byłam w końcu w stanie poświęcić się osobom, którym zawsze musiałam mówić nie.
Co było w tym czasie najlepsze?

Mogłam żyć spontanicznie. Mogłam wyjechać gdzie chce, iść gdzie chcę. Cały ten rok był bardzo wyzwalający. 

Po braku prawdziwych meczów Twoja siła mentalna również uległa zmniejszeniu?

Nawet podczas najlepszego treningu brakuje pewnego specyficznego rodzaju koncentracji, który pojawia się na meczu. Miałam to uczucie od najmłodszych lat. Teraz jest to aspekt, nad którym pracuję. 

Niedawno skończyłaś 30 lat. Jak wiele masz jeszcze w sobie woli walki? 

Waleczność jest częścią mojego charakteru. Ja i moje rywalki wiemy, że nigdy się nie poddaje. Jestem perfekcjonistką, ale wiem też, że nie jestem perfekcyjna. Potrzebuję motywacji, aby wyciągnąć z siebie najlepsze cechy. 

W obecnym momencie Twój ranking nie pozwala Ci grać w wielkich szlemach. Jak chcesz go poprawić?

Poprzez jeżdżenie na turnieje i granie meczów.

Powiedziałaś kiedyś, że urodziłaś się wojowniczką. Czy tenis jest pewnego rodzaju cywilizowaną wojną

Miałam na myśli moją etykę pracy. Wiele meczy można wygrać na długo przed tym zanim wyjdzie się na kort. Można zmusić swój umysł do ciężkiej pracy, kiedy nikt nie widzi, kiedy jest za zimno lub za ciepło, za wcześnie lub za późno. Lub kiedy grałeś 5 dni z rzędu i Twoje ciało nie ma ochoty na więcej. Są momenty, w których Twoje małe zwycięstwa cieszą Cię bardziej niż zwycięstwa z kortu,które widzą tysiące ludzi. 

Czy uprawiałaś inne dyscypliny poza tenisem? 

Kiedyś próbowałam zakosztować gimnastyki artystycznej. Jestem też niezła w boksowaniu. 

Często podkreślasz, że nie miałaś łatwego dzieciństwa. Pamiętasz jakieś szczegóły? 

Chociażby przeprowadzka z Tatą na drugi koniec świata w wieku siedmiu lat. Wieje wspomnień przypomniałam sobie przy pisaniu książki. Myślałam sobie wtedy, że naprawdę dużo przeszliśmy. 

Czy denerwują Cię porównania niektórych dziennikarzy, którzy mówią, że Serena Williams wygląda jak mężczyzna? Że kobiety nie są na tyle dobre, aby dorównać płci męskiej? 

Kiedy byłam młodsza na własne oczy widziałam jak Serena i Venus walczą o równouprawnienie. Wiem jakie to musiało być trudne. Billie Jean King walczyła o to, abyśmy mogły zarabiać tyle co mężczyźni. Dziennikarze wymyślają takie rzeczy, aby mieć nagłówki w gazetach. Nie mają czasu one jednak zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. 

Jak myślisz, jak układa się praca nad równym traktowaniem.

Jest jeszcze wiele do zrobienia. Nie chodzi tylko o pieniądze, ale też o respekt. 

Jakiego sportowca podziwiasz i respektujesz? 

Jest ich wielu, jednak jestem najbardziej związana z tenisem. Poświęcenia jakich musisz dokonać, zaangażowanie, fizyczny ból, wieczny stres. Tu nie chodzi tylko o odbijanie piłki. Dużo mówiłam o Serenie. Mam respekt do tego jak podchodzi do gry w jej wieku i przy jej osiągnięciach. 

Zamiast gry w tenisa mogłaś iść na studia jak normalna nastolatka. Czujesz czasem, że coś w życiu przegapiłaś? 

Absolutnie nie. Nie mam stopnia naukowego i dyplomu z uczelni, ale mam dyplom z życia. Nauczyłam się rzeczy jakich większość ludzi nigdy nie zazna siedząc w sali wykładowej. 

Jesteś jedną z najlepiej opłacanych sportsmenek świata. Co lubisz sobie kupować? 

Lubię inwestować pieniądze w sztukę nowoczesną. Chciałabym kształcić się w tym kierunku, ale nigdy nie mam na to czasu. 

Jesteś Rosjanką mieszkającą w USA. Kim bardziej się czujesz? Masz dwa paszporty? 

Nie, tylko rosyjski. Ciężko ubrać mi w słowa to co czuję do Rosji. Mam ją wewnątrz siebie. Cała moja rodzina stamtąd pochodzi, w takiej kulturze zostałam wychowana. Z drugiej strony, kocham życie, które stworzyłam sobie w USA. Uwielbiam rozmawiać po rosyjsku z moją mamą, a potem iść na typowo amerykański posiłek z przyjaciółką. 

Po twoim zawieszeniu dalej pracujesz z Nike. Czy po zakończeniu kariery chciałabyś tworzyć z nimi wspólne projekty, biznes? 

Tak, oczywiście. Cały czas pracuję z nimi nad wieloma projektami. Narazie jednak mam w dłoni rakietę i nie chcę jej zamieniać na nic innego. 

Zdjęcia zza kulis sesji zdjęciowej dla Schweizer Illustrierte:

Filmik zza kulis powstawania sesji zdjęciowej:



Advertisements

Maria gwiazdą najnowszego wydania internetowego magazynu DuJour! 

W związku ze swoim wielkim powrotem na arenę wielkiego szlema po dwóch latach nieobecności, (powrót nastąpi jutro,28 sierpnia, w Nowym Jorku podczas US Open) oraz z wydaniem autobiografii “Unstoppable: My Life So Far”, (premiera 12 września 2017 roku), Maria Sharapova jest główną bohaterką większości światowych magazynów. 

Maria Sharapova została właśnie główną gwiazdą najnowszego wydania magazynu DuJour. 

Magazyn DuJour wydawany jest tylko w wersji internetowej. Jest miesięcznikiem i uważany jest za jeden z bardziej luksusowych magazynów, który pisze o sztuce, sporcie, architekturze i biznesie. Główna siedziba magazynu znajduje się w Nowym Jorku. 

Sharapova znalazła się na okładce wrześniowego wydania DuJour oraz ozdobiła kilka stron magazynu całkowicie nową sesją zdjęciową:

Cały artykuł można przeczytać wchodząc w link z tweeta Marii Sharapovej:

Ja przytoczę wszystkie wypowiedzi Marii:

O pisaniu swojej autobiografii, Unstoppable:

Kiedy w 2015 roku podpisałam kontrakt na napisanie swojej autobiografii, miałam jeszcze dwadzieścia kilka lat, i nie byłam do końca gotowa, aby spisać moje życie. Jednak, kiedykolwiek odpowiadałam ludziom na pytanie, jak osiągnęłam to co mam, oni odpowiadali, boże to brzmi jak historia z dobrego filmu.”

O historii swoich narodzin:

Kiedy mama była ze mną w ciąży moi rodzice żyli na Białorusi. Mama była więc blisko promieniowania po katastrofie w Czarnobylu, która miała miejsce w tym samym roku. Rodzice przenieśli się więc na Syberię. Urodziłam się w niewielkim, przemysłowym mieście i zdecydowanie nie były to warunki do wychowywania małego dziecka. Dlatego na kolejne  miejsce zamieszkania rodzice wybrali Sochi.”

O swoich problemach z otwartością i okazywaniem uczuć oraz o wizycie u lekarza z tym związanej:

Miałam coś bolącego pod powieką i trzeba było to usunąć. Pierwszą rzeczą jaką powiedziała do mnie pani doktor było: jak mozesz nie mieć teraz związanych włosów? Od razu zamknęłam się w sobie. Nie byłam w stanie podzielić się z nią żadnymi emocjami. Pomimo tego, że usuwali mi tę rzecz spod powieki bez znieczulenia, zapłakałam dopiero w domu.”

O frustrujących porównaniach do Anny Kournikovej:

W akademii tenisowej na Florydzie dawali nam jej stare ubrania do noszenia. Było tam dużo zwierzęcych wzorów i brokatu, z pewnością nie były to rzeczy, które chciałam nosić w wieku 9-ciu lat, ale nie miałam wyjścia.”

O zwycięstwie nad Sereną Williams w finale Wimbledonu 2004:

Pierwszy raz zobaczyłam ją na akademii tenisowej na Florydzie podczas treningu. Miałam wrażenie, że całe życie przeleciało mi przed oczami. W 2004 roku Serena była tą, która miała wygrać nasz finałowy pojedynek. Jednak wygrałam ja. Byłam wtedy głupiutką nastolatką i uważałam, że skoro dostałam szansę, muszę zrobić wszystko by ją wykorzystać. Myślę, że właśnie w tamtym momencie nasza rywalizacja rozpoczęła się na dobre.”

O akademii tenisowej IMG na Florydzie:

W pewien sposób to fabryka. Bogaci ludzie inwestują pieniądze w dzieci, które ciężko trenują. Rozumiałam biznes od najmłodszych lat.”

O tym, że Maria nie myśli już o tenisowej emeryturze:

Kiedy byłam młodą dziewczyną nie widziałam siebie grającej w tenisa po 30-stym roku życia. Teraz widzę przed sobą dobrych kilka lat na grę. Jako dojrzalsza kobieta myślę, że niewiadoma co się wydarzy jest o wiele ciekawsza i pociągająca.”







Oficjalny pokaz outfitu Marii na US Open 2017 stworzonego we współpracy z Riccardo Tisci! 

W jednej z poprzednich notek informowałam o tym, iż podczas tegorocznej edycji wielkoszlemowego US Open w Nowym Jorku, który rozpoczyna się już w poniedziałek 28 sierpnia, Maria Sharapova założy sukienkę stworzoną przy współpracy Nike z projektantem Riccardo Tisci. 

Powrót Sharapovej na arenę wielkiego szlema po prawie dwóch latach nieobecności jest wielkim, światowym wydarzeniem. 

Firma Nike, której Maria jest światową ambasadorką od początku swojej kariery, postanowiła uczcić ten fakt i ubrać Marię w wyjątkową sukienkę. 

Nike, wspólnie z Marią i jednym z najbardziej znanych projektantów na świecie, Riccardem Tisci, (dyrektorem kreatywnym domów mody Versace i Givenchy), stworzyli dwie wyjątkowe sukienki na kort w wersji na mecze dzienne oraz na mecze nocne. 

Maria wczoraj, 23 sierpnia, zaprezentowała w Nowym Jorku sukienkę na mecze nocne. 

Sharapova nie odkryła jeszcze całej tajemnicy i nie pokazała każdego szczegółu sukienki, jednak ta krótka prezentacja pozwoliła nieco zobrazować jak Rosjanka będzie prezentować się na nowojorskich kortach. 

Sukienka będzie miała warstwy koronki, skóry i kryształków Svarovskiego, wszystko podane jednak będzie z klasą i dobrym smakiem. 

Debiut obu sukienek w sklepach Nike będzie miał miejsce 26 sierpnia. 

Sukienki będą dostępne w większości sklepów Nike na całym świecie. Koszt sukienki to 500 dolarów amerykańskich, a kurteczki 700 dolarów amerykańskich. 

Sukienka na mecze w sesji nocnej:

Sukienka w wersji z kurteczką:

O stroju Marii na US Open 2017 napisał sam magazyn Vogue, najbardziej prestiżowy magazyn świata, który zamieścił na ten temat krótki artykuł w swoim najnowszym wydaniu:

Wypowiedzi Marii z artykułu Vogue:

“Od początku wiedziałam, że sukienka musi być czarna. Nawet przez moment nie wahaliśmy się, iż czerń to najlepsza opcja na mecze w nocy.”

“Gdziekolwiek nie gram, myślę o tym, aby prezentować się elegancko. Chcę wnieść na kort grację. To, czułam tutaj w mojej sukience z roku 2006. Chciałam przenieść klimat Audrey Hepburn i klasycznych sukienek Givenchy na kort.”

“Nasza kolaboracja z Riccardo nie mogła ułożyć się lepiej. Od pierwszej chwili, gdy razem usiedliśmy, mieliśmy wspólne pomysły i inspiracje.”

“Spędziliśmy z Riccardo kilka godzin na rozmowach o inspiracjach. Okazało się, że nie mają one nic wspólnego z tenisem. Rozmawialiśmy o architekturze i o tym jak chcę się czuć na korcie. Wnieśliśmy do tego projektu wiele elementów z mody haute couture i high fashion. Chcieliśmy to wszystko razem połączyć.”

“Rozmawialiśmy o tym, że uwielbiam elegancję, ale też, lubię ją łączyć z oversizowymi bluzami czy koszulami w męskim stylu. Tak zaczęły się nasze rozmowy nad kurteczką do sukienki. Od razu wiedzieliśmy, że zrobimy bomberkę, która będzie luźniejsza z lekko napuszonymi ramionami.

Wypowiedzi Riccardo Tisci:

Mam do Marii ogromny szacunek, za to jakim jest sportowcem. Ona z kolei szanuje moją pracę jako projektanta. Oboje pracujemy dla Nike, więc kolaboracja była dla nas naturalna. To dla mnie ogromne wyróżnienie, móc zaprojektować strój na kort, który będzie oglądało tak wiele osób. Sukienka, którą Maria miała na sobie w 2006 jest ikoną i bardzo nas zainspirowała. Użyliśmy skóry i kryształków, co było moja propozycją, razem wymyśliliśmy kolor czarny, który jest moim znakiem rozpoznawczym, a Marii z kolei przynosi szczęście. Wszystko przebiegało u nas gładko i od początku świetnie się zgrywaliśmy.”

“Zrobiłem 4 szkice, Maria bez wahania wybrała jeden, który szczególnie jej się spodobał. Na drugim spotkaniu dodaliśmy kryształki. Powiedziałem Marii, że będą wyglądać spektakularnie podczas nocnych meczów.”

“Projekt jest nowoczesny, spójny i elegancki. Wszystko jest geometryczne. Sukienka jest minimalistyczna, ale zarazem silna w przekazie.”





Maria gwiazdą sierpniowego wydania magazynu Hamptons! 

Już za niecały miesiąc, 12 września 2017 roku, odbędzie się długo wyczekiwana premiera autobiografii Marii Sharapovej. 

Książka już została uznana za najbardziej wyczekiwaną pozycję czytelniczą 2017 roku, a wielu księgarniach wyprzedano cały nakład w przedsprzedaży. 

Ze względu na zbliżającą się premierę, machina promocyjna ruszyła pełną parą. 

Po niedawnym artykule w magazynie People, (więcej na ten temat w poprzednich notkach), Maria została gwiazdą sierpniowego wydania magazynu Hamptons. 

Magazyn Hamptons jest wydawany od 1978 roku. Dostępny jest głównie na terenie The Hamptons, (popularna wioska zamieszkana głównie przez bogatych ludzi, koło Nowego Jorku), oraz w samym Nowym Jorku. Zajmuje się tematyką architektury, nieruchomości, sztuki, mody i sportu. 

Okładka jak i cała sesja Marii zawarte w magazynie Hamptons zostały wykonane w lipcu 2013 roku w Los Angeles i w oryginale wykorzystane były w magazynie Esquire. Sesja ta była jednak przez lata zapożyczana przez wiele światowych pism. 

Okładka magazynu Hamptons 

W SZCZERYM WYWIADZIE MARIA SHARAPOVA OTWIERA SIĘ I ROZMAWIA Z NAMI O SWOJEJ AUTOBIOGRAFII “UNSTOPPABLE:MY LIFE SO FAR” ORAZ O SWOICH PRZEMYŚLENIACH NA TEMAT SPORTOWEJ EMERYTURY. 

W samym środku swojego powrotu na światowe korty tenisowe, pięciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa i bizneswoman znalazła czas, aby z nami porozmawiać. 

Kiedy dostałem szansę na rozmowę z Marią Sharapovą na początku lata tego roku, Rosjanka była właśnie świeżo po swoim powrocie na korty tenisowe po piętnastomiesięcznym zawieszeniu. Maria została zawieszona za suplement o nazwie Meldonium, który został jej przepisany 10 lat temu przez lekarza jej rodziny. W 2016 roku lek ten znalazł się na liście substancji zakazanych o czym Sharapova nie wiedziała. W styczniu 2016 roku, podczas wielkoszlemowego Australian Open, w jej organizmie znajdowało się Meldonium. Maria zarzucała federacji brak rozmów i sygnałów ostrzegawczych o zakazie spożywania tego leku, walczyła też w sądzie arbitrażowym o skrócenie jej dwuletniego zawieszenia. W rezultacie Sąd Arbitrażowy skrócił jej karę o 9 miesięcy oraz co najważniejsze oczyścił jej nazwisko z zarzutów o umyślne stosowanie dopingu. 

W trakcie naszej konwersacji, Sharapova była we Francji, gdzie oczekiwała na przyznanie jej dzikiej karty do French Open, mistrzost, które wygrała dwa razy. Dzika karta nie została jej jednak przyznana. Wimbledon, szlem, który Maria wygrała w wieku 17-stu lat, również odebrał jej nadzieję na przepustkę do gry. 

Aktualnie Maria może cieszyć się dziką kartą do US Open, nowojorskiego szlema, który Maria wygrała w 2006 roku. 

Podczas trudnych 15-stu miesięcy, w których Sharapova była z dala od gry w tenisa, Rosjanka postanowiła zapewnić sobie wiele zajęć. Podróżowała po świecie, dekorowała swój nowy dom w Los Angeles, brała udział w kursie biznesowym Uniwersytetu Harvard, pracowała dla agencji reklamowej w Londynie, była stażystką u komisarza NBA, (którego nazywa jednym z najwspanialszych przywódców w sporcie), pilnowała swojego biznesu, Sugarpovej i pisała swoją autobiografię “Unstoppable:My Life So Far”. Książka pisana wspólnie z Richem Cohenem, przykuwa swoją uwagą i zapiera dech w piersiach od pierwszej strony. Opowiada inspirującą historię o wspinaczce na sam szczyt sukcesów i bogactwa. Sharapova w wieku 7-miu lat przeniosła się ze swoim ojcem z Rosji do USA, mając w kieszeni zaledwie kilkaset dolarów i w ogóle nie znając angielskiego,po to aby uczęszczać do akademii tenisowej Nicka Bolletieriego w Bradenton na Florydzie. 

Czy opisanie swojej historii przyniosło Ci pewnego rodzaju ulgę? Zdjęło z Ciebie jakiś ciężar? 

Jako profesjonalny sportowiec, niewiele jest rzeczy, które możesz zachować tylko dla siebie, ze względu na tryb życia jaki prowadzisz, od konferencji prasowych, po spotkania z fanami i granie przed tysiącami ludzi. Myślę, że wrażliwość i czułość jaką nabyłam pisząc książkę, sprawiła, że poczułam się lepiej. Podczas tych trudnych miesięcy nauczyłam się, że być kobietą i dzielić się z innymi swoją niepewnością i wątpliwościami jest bardzo trudne. Było wiele aspektów, w których czułam się niepewna lub nie miałam sił, aby z tym walczyć, ale kiedy teraz spoglądam na te momenty, widzę, że uczyniły mnie inna kobietą, pewną siebie i silną. Dzięki temu opisałam w tej książce o wiele więcej niż uczyniłabym to jeszcze kilka lat temu. 

Hipnotyzujące w tej książce jest to, że jesteś szczera do bólu jeśli chodzi o twoje zawieszenie. 

Dopiero po sześciu miesiącach od tego co się stało, byłam w stanie napisać cokolwiek o tym zdarzeniu. To było dla mnie zbyt ciężkie. Ciągle mam jednak czas na dokończenie tych rozdziałów i poczucie się bardziej komfortowo z tym przez co przeszłam. Nie mogłam pisać o o tym co się stało w trakcie przesłuchań, chciałam mieć to jak najszybciej z głowy, więc przechodzenie tego na dwa fronty, równolegle w życiu i na papierze byłoby nie do zniesienia. Później, po tym wszystkim, nadszedł moment, w którym byłam gotowa na opisanie tej historii. 

Bardzo bogato opisujesz swoje zawieszenie. W książce napisałaś: “Miałam niekończącą się czarną dziurę w duszy. Wszystko na co pracowałam od czwartego roku życia, ta cała szalona podróż i walka, zostały ujęte w nagłym, niesprawiedliwym świetle. Nastąpiły dla mnie dni pełne rozpaczy.” Potem piszesz o determinacji, że to co się wydarzyło nie będzie ostatnim zdaniem w Twojej historii. To bardzo mocny fragment. 

To był nastrój, który miałam w sobie, przez cały ten czas, od pierwszych dni, w których dowiedziałam się o tym, że przez jakiś czas nie będzie mnie w grze. To podejście, które miałam w sobie przez cały ten okres i które ukształtowało mnie przez te miesiące. Kiedy patrzę na to kim jestem jako człowiek i co osiągnęłam w swoim życiu, z pewnością było mi przykro patrzeć jak ludzie mówią, że wszystko sobie ułatwiłam i nie zapracowałam na swój sukces. Kiedy czytasz moja historię, widzisz z iloma przeciwnościami musiałam się zmagać. Słowa “łatwo” nie było w moim słowniku. Czułam, że przejdę przez tę czarną otchłań, która zapanowała w moim życiu i, że ciągle mam mnóstwo lat przed sobą. Jak odwrócę tę sytuację na moją korzyść? Jak zdołam pójść na przód? Trudy jakie przeszłam jako dziecko i nastolatka, przygotowały mnie na takie sytuacje. Teraz z całą pewnością mogę stwierdzić, iż jestem dumna z tego co przeszłam. 

Czy uważasz, że jesteś teraz bardziej zmotywowana, aby powrócić na szczyt? 

To zabawne, ponieważ powody dla których gram teraz, są zupełnie inne od tych, które kierowały mną, kiedy byłam młodsza. Kiedy jesteś z daleka od tego co kochasz, masz czas przemyśleć dlaczego za tym tęsknisz. W tenisie jest mnóstwo aspektów, których nie doświadczam w codziennym życiu. Gram dla rywalizacji, dla zwycięstw, z których mogę cieszyć się razem z moim teamem, który pracuje na to jaką jestem zawodniczką. Jest wiele powodów, dla których gram, a to co się wydarzyło, było dla mnie przeszkodą do pokonania. 

Mówisz w książce o tym, że po finale Australian Open 2015, w którym przegrałaś z Sereną Williams, miałaś myśli, iż ten sezon mógł być Twoim ostatnim. Nie miałem pojęcia, że myślałaś o zakończeniu kariery w tamtym momencie. 

Gram profesjonalnie w tenisa, odkąd byłam małą dziewczynką. Przez całą moją karierę miałam momenty, w których chciałam poczuć się jak normalna osoba. Chcesz być ze swoją rodziną i przyjaciółmi, kiedy Cię potrzebują, a nie tylko kiedy możesz. Pójście na kolejną konferencję prasową po przegranej, było ciężkie. Doszłam do finału szlema, pracowałam ciężko, aby się tam znaleźć, a oni w 15 minut mieli to sprowadzić do przegranej w finale. Wtedy po raz pierwszy zaczęłam o tym myśleć. W tamtym momencie mojej kariery, emerytura była w mojej głowie. Mam w życiu wiele pasji, i chociaż wiem, że tenis jest moja bazą od wielu lat, jako kobieta chcę jeszcze wiele zrobić. Miałam 28 lat i wiedziałam, że nie będę grać po igrzyskach w Rio 2016.

Co myślisz o sportowej emeryturze teraz? 

Czasem przypominam sobie pewien moment, który opisuję w mojej książce, a mianowicie, rozmowę jaką przeprowadziłam z moim managerem, pamiętam to bardzo wyraźnie, siedziałam po przegranym meczu ćwierćfinałowym w Australian Open 2016 i było mi smutno. Pomimo tego musiałam jechać na kolejny turniej, znowu pakować walizki. Rozmawialiśmy o kontrakcie, który mieliśmy renegocjować, to byłoby w okolicach moich 30-stych urodzin. Powiedziałam wtedy do niego: Słuchaj, ja naprawdę chcę świętować moje 30-ste urodziny. Nie chcę mieć wtedy żadnych zobowiązań co do gry w turniejach. Chcę iść świętować jak normalny człowiek”. Wtedy poczułam jak coś we mnie pękło. Bam! Powiedziałam to na głos. W tym roku miałam normalne, 30-ste urodziny. Świętowałam w gronie przyjaciół i rodziny. Poczułam jednak, że czegoś brakuje w moim życiu. To otworzyło mi oczy, że dalej potrzebuję gry. 

Więc stwierdziłaś jednak, że normalność nie jest jednak taka fajna? 

Nie. Normalność jest wspaniała. Robienie planów na weekend jest fantastyczne. Kalendarz, który jest przewidywalny jest cudowny. Wszystkie te rzeczy są komfortem. Kiedy jesteś w tourze, podróżujesz przez 10 miesięcy w roku. Jest wiele niewiadomych. Oczywiście wiesz jakie są turnieje w danym tygodniu, ale nie masz pojęcia jak Ci na nich pójdzie. Kiedy zawitasz do innego miasta. Było miło ustatkować się na chwilę i prowadzić domowy styl życia. Wiem, że to brzmi bardzo prosto, ale plany na sobotę u tenisista nie wchodzą w grę. Dla nas sobota jest taka sama jak środa. Było mi miło chodzić na studia, na zwyczajne zajęcia, mieć staż w agencji reklamowej. Nie mogłabym tego robić będąc przez cały ten czas profesjonalną tenisistką. 

Serena jest w ciąży. Czy myślisz, że dzięki temu masz większą szansę na ponowny sukces? 

Nie mogę przejść obojętnie wobec faktu, iż nie grałam przez bardzo długo czas. Niestety, nawet najlepszy trening nie zastąpi prawdziwego meczu. Patrzę w przyszłość, myślę o kolejnych turniejach. Wejście w meczową rutynę, przyzwyczajenie się do ciągłych podróży i życia w hotelach, zajmuje sporo czasu. Ciało tenisisty przechodzi przez wiele napięć w przeciągu tygodnia, w którym trwa turniej. Przyzwyczajenie ciała do przeżywania takiego wysiłku jest trudne. Skupiam więc uwagę na tym, nie na moich przeciwniczkach. 

Czuję i widzę po Tobie, że jesteś w dobrym momencie swojego życia. 

Dziękuję. Czuję, że powracam do stylu życia, który towarzyszył mi od dziecka. To sprawia, że jestem szczęśliwa, jestem w końcu na swoim miejscu. Kiedy coś jest Ci odebrane, nie masz pewności, że to odzyskasz. Mam więc za co być wdzięczna!












Maria gwiazdą najnowszego wydania magazynu The Times! 

Już za 10 dni Maria Sharapova, po piętnastomiesięcznej przerwie, powróci na światowe korty tenisowe. 

Powrót do zawodowego sportu, jednej z najpopularniejszych i najbardziej opłacanych sportsmenek świata, budzi wiele emocji i już okrzyknięty jest wydarzeniem sportowym roku. 

W przeciągu ostatniego miesiąca Sharapova znalazła się w szeregu światowych magazynów, gdzie gościła na okładkach i udzielała wywiadów, (m.in. Vogue, Vanity Fair czy Le Parisiene). 

Do grona prestiżowych magazynów, które gościły w ostatnim czasie Marię na okładce dołączył brytyjski dziennik The Times. 

Maria udzieliła gazecie The Times ekskluzywnego wywiadu oraz brała udział w sesji zdjęciowej, z której jedno zdjęcie znalazło się na okładce, a drugie w środku artykułu. Sesja zdjęciowa została wykonana przez nowojorskiego fotografa Bjorna Lossa. 

Okładka najnowszego dziennika The Times:

Zdjęcie dołączone do wywiadu:

Wypowiedzi Marii z artykułu w gazecie The Times:

“Turnieje traktuje jak moje biuro. To miejsce, w którym wykonuje moją pracę. I wykonywanie tej pracy pochłania całą moją energię. Moim celem jest bycie profesjonalistką. Chcę wykonać trening, zagrać najlepszy mecz jaki tylko potrafię, nieważne czy na korcie centralnym czy korcie numer 18 i odbyć konferencję prasową. To wszystko co należy do moich obowiązków. Nie przebywam w szatni po to, aby pić herbatę czy jeść makaron”

“Nie przejmuje się krytyką. To coś czego nie jestem w stanie skontrolować. Nic nie mogę z tym zrobić, a jeśli ktoś czuje się przez to lepiej, to dobrze dla niego.”

“Po ukończeniu 18-stu lat w 2005 roku, zaczęłam prawie codziennie źle się czuć. Ciągle łapałam przeziębienia, a to wycieńczało mój organizm. Mój Tata zabrał mnie do lekarza w Moskwie. Okazało się, że moje serce nie pracuje w normie. Dostałam 10 suplementów, które miałam przyjmować. Jednym z nich było Meldonium. Powiedziano mi, że mam je zażywać przed wzmożonym wysiłkiem.

“Nie wiedziałam co to Meldonium. Kiedy dostałam list od ITF o moim wykroczeniu musiałam sprawdzić to w Google. Dla mnie lek był znany jako Mildronate.”

“Już od dziecka widziałam jakie niesamowite możliwości daje mi tenis i jaką jestem szczęściarą, że robię to co kocham i prowadzę przy tym tak niesamowite życie. Miałam przy sobie firmę Nike, która pomagała mi, abym mogła grać turnieje na całym świecie już jako dziewczynka. Wiedziałam, że inne dzieci nie mają tyle szczęścia. Pracowałam więc jak szalona.”

“Widziałam jak ciężko jest dostać mojej Mamie wizę. Widziałam jak ciężko mojemu Tacie znaleźć pracę. Moja waleczność bierze się z nauki o etyce pracy.”

“Kontuzja barku w 2008 roku nauczyła mnie, że niczego w życiu nie można być pewnym. Nie miałam pojęcia czy jeszcze kiedykolwiek wrócę na kort. Chciałam więc znaleźć sobie coś co zajmie mój umysł i sprawi, że będę zajęta.”

“Pomysł o firmie ze słodkościami przyszedł mi do głowy już na początku mojego przyjazdu do USA. Widziałam wtedy całe mnóstwo kolorowych gum, które opakowane były w przepiękne sreberka. Aktualnie z pomocą Jeffa Rubina, rozwijamy firmę w produkcję czekolady. Ciągle się uczę, ale kocham ten aspekt prowadzenia firmy. Kocham podejmować decyzje, a nie być tylko małą częścią wielkiej machiny.”

“Przez ostatni rok wiele randkowałam. Pod tym względem rok był udany. Aktualnie z nikim się nie spotykam, ale naprawdę podobało mi się wychodzenie na kolację z ludźmi z różnych kultur i branży.”

“Szukam kogoś kto ma swoją własną osobowość, własne opinie i własne życie. Kogoś kto czuje się dobrze w swojej własnej skórze. Kogoś kto jest pewny swego, ale w świadomy i mądry sposób.”

“Ciągnie mnie do ludzi, którzy mówią szczerą prawdę. Ludzi, którzy doceniają dobre cechy, ale nie boją się powiedzieć Ci, gdy coś jest nie tak. Lubię konstruktywny krytycyzm. To coś czego szukam w przyjaciołach.”

“Nigdy nie uważałam siebie za piękną kobietę. Nie funkcjonuje w ten sposób. Moja Mama nauczyła mnie, że w człowieku jest o wiele więcej aspektów niż tylko wygląd zewnętrzny.”

“Zawsze staram się być autentyczną. Nigdy nie staram się być kimś kim nie jestem. Nie ubieram się tak jak inni. Jeśli już nigdy miałabym nie nałożyć makijażu nie będę z tym miała żadnego problemu.”

“Czuję się swobodnie na pokładzie prywatnego samolotu jak i w najtańszych liniach lotniczych obok przyjaciółki, której nie stać na inny lot. Nigdy nie zapomnę z jakiego miejsca zaczynałam swoje życie.”





Maria w magazynie Le Parisiene! 

Powrót Marii Sharapovej na światowe korty zbliża się wielkimi krokami. 

Już za 11 dni, (26 kwietnia) w Stuttgarcie, Sharapova rozegra swój pierwszy mecz tenisowy po piętnastomiesięcznej przerwie, i tym samym będzie główną aktorką jednego z największych wydarzeń sportowych tego roku. 

Powrót Sharapovej do rozgrywek tenisowych elektryzuje media z całego świata. 

Le Parisien, jeden z najpopularniejszych i najbardziej poczytnych dzienników we Francji poświęcił w najnowszym numerze miejsce Marii Sharapovej. 

Sharapova nie tylko znalazła się na okładce, ale również udzieliła francuskiemu dziennikowi ekskluzywnego wywiadu oraz brała udział w sesji zdjęciowej, z której trzy zdjęcia znalazły się na łamach Le Parisiene. 

Okładka najnowszego dziennika Le Parisiene:

Zdjęcia zrobione Marii specjalnie na potrzeby Le Parisiene:

Wypowiedzi Marii z artykułu w Le Parisiene:

Nie grałam 15 miesięcy. Spełniłam wszystkie warunki zawieszenia. Odbyłam swoją karę. Dlaczego ktoś uważa, że trzeba ukarać mnie jeszcze bardziej? Ludzie naprawdę widzą jakieś rozsądne argumenty ku temu? Ja nie. “

” Kiedy szczegóły sprawy nie były jeszcze znane, ludzie mieli prawo, aby mnie osądzać. Ale teraz, kiedy przeszłam przesłuchania przez neutralny panel CAS, który zmniejszył moje zawieszenie i oczyścił z zarzutów o intencjonalny doping, mówię STOP. Mówienie o mnie źle jest nieprawidłowe.”

“Nie rozumiem dlaczego ktoś nie przyszedł do mnie osobiście i nie porozmawiał prywatnie na temat zażywania leków, tylko rozmawiał o tym od razu publicznie, przy wszystkich? Oczywiście, wina leży głównie po mojej stronie. Byłam zbyt pewna siebie w kwestii lekarstw i ich legalności. “

” Nagłówki gazet to nie prawdziwe życie. To przez co przeszłam to samo życie. Jestem dumna z podróży jaką odbyłam w zeszłym roku i odwagi jaką miałam, aby głośno o tym powiedzieć. “

” Moja droga powrotna na szczyt będzie mnie bardzo wiele kosztowała. Nie mam rankingu. Czy ktoś zaprosi mnie do turnieju, da dziką kartę czy nie, będę ciężko pracować i osiągnę wszystko sama. “

” Dostaje dzikie karty, za moją ciężką pracę i osiągnięcia, które zbierałam przez lata. Nikt nie dał mi niczego na talerzu, za darmo.”

“To fantastyczne mieć nowy, wymagający cel i powrócić do tenisowego środowiska. Przez ubiegły rok wyznaczyłam sobie cel pozostania zdrową fizycznie, a to uczyniło mnie silniejszą mentalnie. Nigdy wcześniej tak dobrze się nie bawiłam będąc na siłowni. Wcześniej, po pięciu minutach ćwiczeń prosiłam już o rakietę i rozgrywanie jakiegoś punktu 🙂 “

” Przez pierwsze sześć miesięcy zawieszenia miałam wrażenie, że cały swój czas spędzam z prawnikami. To było trudne, bo nie należę do osób cierpliwych. Jedyną rzeczą jaką chciałam wiedzieć to to, kiedy będę mogła grać? Chciałam znać odpowiedź na to pytanie najszybciej jak to możliwe, ale adwokaci uprzedzili mnie, że sprawa potrwa minimum rok. “

“Były momenty, kiedy nazywanie mnie oszustką bardzo mnie irytowało. Było to dla szczególnie trudne, bo mogłam tego uniknąć. Łatwo jest atakować kogoś nieobecnego i kogoś komu aktualnie gorzej się powodzi. Poświęciłam dla tego sportu wszystko i nie pozwolę szargać mojego imienia. “

“To co mówią o mnie niektórzy tenisiści jest po prostu głupie. Ale jeśli to sprawia, że czują się lepiej…. Nie będę marnować mojego czasu na udowadnianie im oczywistych rzeczy.” 

Sharapova zdradziła również w wywiadzie, iż w ubiegłym roku zmagała się z poważną kontuzją nadgarstka i kontaktowała się z lekarzem, który leczył z kontuzji nadgarstka tenisistę Juana Martina Del Potro. Oznacza to, iż nawet gdyby ITF nie zawiesił Marii, Sharapova i tak opuściłaby większą część poprzedniego sezonu. 
Maria przyznała również, że po raz pierwszy w karierze zatrudniła do swojego sztabu profesjonalnego lekarza, który zajmuje się jej kontuzjami, leczeniem ogólnym, testami antydopingowymi i dietą. 





Maria gwiazdą hiszpańskiego, kwietniowego wydania magazynu Vanity Fair! 

Do wielkiego powrotu Marii Sharapovej na światowe korty tenisowe pozostało niewiele ponad miesiąc. 

Atmosfera wokół powrotu jednej z legend tenisa ziemnego oraz najpopularniejszej i najbogatszej kobiecej gwieździe sportu, jest niezwykle gorąca i elektryzuje nie tylko ludzi związanych ze sportem. 

Jeden z najbardziej prestiżowych magazynów świata, Vanity Fair, postanowił spotkać się z Marią i porozmawiać z nią na temat ostatniego roku, w którym Sharapova była zawieszona jako profesjonalna tenisistka, o jej powrocie na korty i wielu innych aspektach jej życia na korcie jak i poza nim. 

Jest to pierwszy, ekskluzywny wywiad Marii dla magazynu po jej zawieszeniu.  

Oprócz wywiadu, Maria Sharapova wzięła również udział w sesji zdjęciowej, która ozdabia okładkę oraz cały najnowszy numer hiszpańskiego, kwietniowego wydania magazynu Vanity Fair! 

Podczas sesji zdjęciowej nad włosami i fryzurą Marii pracował jej prywatny fryzjer i wieloletni przyjaciel Adir Abergel. Makijażem zajęła się Kara Yoshimito Bua. 

Oto niektóre  wypowiedzi Marii. Cały artykuł jest dostępny tylko w języku hiszpańskim, którego niestety nie znam i tym samym musiałam wspomagać się translatorem. Wypowiedzi nie są przetłumaczone słowo w słowo, obrazują kontekst zdań Marii i spraw, które poruszała. 

Nie  dbam o to, że inne tenisistki nazywają mnie chłodną i nieprzyjemną tylko dlatego, że nie rozmawiam nimi pod prysznicem.”

“Mogłabym się wstydzić całej sytuacji z zażywaniem Meldonium,  gdybym chciała to ukryć i oszukać ludzi. Od samego początku przejęłam inicjatywę i wzięłam sprawę w swoje ręce. Powiedziałam do ludzi: To jest moja historia i chcę, żebyście usłyszeli ją ode mnie.” 

“Nie mogę cofnąć czasu. Gdybym mogła coś zmienić,  to na pewno pomyślałabym nad innym lekarzem, który bardziej zwracałby uwagę na moje obowiązki antydopingowe. Czułam się komfortowo, ponieważ zażywałam lekarstwo, które miało wszelkie certyfikaty, iż jest legalne. Stałam się zbyt ostrożna i mało czujna.”

“Czasami milczenie jest najlepszym wyjściem. Wiedziałam, że ludzie, dziennikarze i ITF będą opowiadać swoją wersję wydarzeń. Pozwoliłam im mówić po to, aby to do mnie należało ostatnie słowo.”

“Uprawiam ten sport od wielu lat i od zawsze robię to z tak ogromną pasją, zaangażowaniem i miłością, że w pierwszej chwili nie rozumiałam jak ktoś mógł uwierzyć w to, że chciałam oszukiwać. Bardzo ciężko trenuje,  na korcie zawsze daje z siebie wszystko co mam. To wartości, których nie da się wypracować  poprzez zażywanie czegokolwiek. “

“Nigdy nie skarżyliśmy się z Tatą na naszą sytuację i nie mówiliśmy, że chcemy wrócić do Rosji. Wyjechaliśmy na drugi koniec świata i nie widzieliśmy mamy przez dwa lata. Ale razem dawaliśmy sobie radę. Dla siebie nawzajem poświęciliśmy wszystko. Tata kochał fakt, że może mi pomóc spełnić marzenie. Już jako mała dziewczynka musiałam być bardzo dojrzała i odpowiedzialna. Doskonale wiedziałam co jest moim celem. Wiedziałam, że jeśli zacznę wygrywać, tata i mama  będą szczęśliwi i ich ciężka praca nie pójdzie na marne.” 

“Przyjechaliśmy z Tatą sami do wielkiego świata. Tata od początku rozumiał, że potrzebuję wokół siebie ludzi, którzy się na tym znają. W tym świecie istnieją zaborczy rodzice, którzy chcą wszystko kontrolować. Tata dawał mi zawodowo wolną rękę.”

“Do dziś nie rozumiem słów prezesa WADA, który wypowiadał się na temat moich zarobków. Cieszył się, iż ktoś bogaty został zawieszony. Ten człowiek powinien zająć się swoją pracą i obowiązkami, które ma wobec czystego sportu. Nie miał prawa mówić w tym przypadku o pieniądzach. “

” Po wszystkim co wydarzyło się w ubiegłym roku trudno nie myśleć, iż było to celowe polowanie na rosyjskich sportowców przed Olimpiadą.”

“Jeśli naprawdę dbasz o czystość sportu i zależy Ci na sportowcach, powinieneś być bardziej uważny w przekazywaniu aktualizacji co do leków zakazanych. Kiedy CAS zobaczył sposób w jaki została mi przekazana wiadomość o aktualizacjach, roześmiał się w głos. Nie było tam żadnego ostrzeżenia!”

Ani przez moment nie obwiniałam mojego agenta o to, że nie sprawdził listy. To jest przede wszystkim moje zadanie i moja odpowiedzialność. Poza tym nie mogę go zwolnić. Za długo się znamy i za wiele o sobie wiemy, (śmiech). Nigdy nie zrzucam winy na innych. To byłoby zbyt proste. “

Mam dużo respektu do innych tenisistów, bo wiem ile pracy i poświęcenia kosztuje nasz zawód, ale nie szukam tu przyjaciół. To nie należy do zakresu moich obowiązków. “

” Kiedy przychodzę do szatni jestem profesjonalna i załatwiam tam tylko te sprawy, które muszę. Gdyby ktoś powiedział, że nie jestem profesjonalistką na korcie, to by mnie zabolało. Ale jeśli ktoś krytykuje mnie, bo nie powiedziałam cześć pod prysznicem, zupełnie mnie to nie rusza. Nie obchodzi mnie to. “

“Jestem wojowniczką. Nie wyobrażam sobie iść na herbatę z inną tenisistką, a na drugi dzień walczyć przeciwko niej. Dla mnie tenis to nie zabawa, traktuje to śmiertelnie poważnie.” 

“Dostałam od Rafaela Nadala bardzo sympatyczną wiadomość niedługo po konferencji prasowej rok temu. Mam do niego ogromny szacunek i respekt. “