Maria gwiazdą najnowszego wydania magazynu The Edit! 

Zbliżająca się wielkimi krokami premiera autobiografii Marii Sharapovej pod tytułem “Unstoppable:My Life So Far”, (książka ukaże się 12 września 2017 roku), powoduje, że Sharapova jest teraz bohaterką większości gazet z całego świata.

Maria została właśnie główną gwiazdą najnowszego wydania magazynu The Edit.

W magazynie znajdziemy całkowicie nową sesją zdjęciową, która została wykonana w lipcu tego roku w Los Angeles oraz obszerny artykuł z wywiadem.

Magazyn The Edit wydawany jest przez luksusowy sklep internetowy Net a Porter, który w głównej mierze zajmuje się modą.

Maria gościła już na okładce The Edit, w sierpniu 2014 roku.

Oto najnowsza okładka Sharapovej dla The Edit oraz nowa sesja zdjęciowa:

Artykuł:

Oddana tenisowi odkąd skończyła 6 lat, Maria Sharapova oraz jej ścieżka życiowa przyjęły niespotykany obrót, gdy została zawieszona i zabroniono jej grać w grę, którą kocha całym sercem. Obecnie, po powrocie na korty i opowiedzeniu swojej części historii, Maria mówi nam dlaczego jest nie do zatrzymania.

Zacznę od: Nasikałam do kubeczka.” mówi Maria Sharapova z cierpkim uśmiechem na twarzy. Bez wątpienia gwiazda tenisa nie unika trudnych i palących pytań w swojej autobiografii “Unstoppable: My Life So Far”. Pomimo tego, iż zaczęła pisać książkę kilka miesięcy przed zawieszeniem za stosowanie Meldonium, pięciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa mówi, że pisanie o tym wydarzeniu było nieuniknione. 

“Chciałam to z siebie wyrzucić.” mówi siedząc na krześle ubrana od stóp do głów w ubrania Nike i mając włosy związane w kucyk. “To ważne dla innych ludzi, aby zrozumieli, że życie innych to nie tylko tęcza i słońce. Mówię o tym w książce z wielką dawką wrażliwości i szczerości. Jak to wpłynęło na moje samopoczucie, jak świat mnie przez to oceniał, jak czułam się mała. Dla kobiety, która jest wysoka i silna, sportowca, to było bardzo obce uczucie.”

W 1994 roku siedmioletnia Maria przyleciała ze swoim ojcem Yurim, z Rosji do USA. Tenisowa legenda, Martina Navratilova dała im wiarę i nadzieję, aby ponieśli tak wielkie ryzyko, po tym jak zobaczyła Sharapovą na treningu w Moskwie. Ojciec z córką mieli bardzo mało pieniędzy i nie znali angielskiego i tylko wiza zapewniała im walkę o talent Marii. Pogoń za tym marzeniem oznaczała zostawienie żony, Yeleny, która nie otrzymała swojej wizy, i podróż do kraju, którego kompletnie nie znali.

“Książka na początku opowiada o podróży małej dziewczynki i jej ojca, którzy starali odnaleźć się w nowym świecie.” mówi Sharapova. “W tym świecie istnieje dużo negatywnych relacji między rodzicami i ich dziećmi…

ale ja miałam ogromne szczęście mając tatę, który tak mądrze myślał. Nigdy nie mówił mi, że muszę być zwycięzcą, ta wolność, którą mi dał sprawiła, że jestem tym kim jestem.”

Minęły lata ciężkiej pracy zanim Sharapova znalazła swoją drogę w profesjonalnym tenisie, podczas których ojciec i córka spali razem na starej kanapie w wynajmowanym pokoju. Yuri pracował jako siła robotnicza by zapewnić im byt podczas gdy jego córka trenowała do późnych godzin wieczornych. Kiedy przyszedł sukces, był szybki i konkretny: Sharapova wygrała swój pierwszy wielkoszlemowy turniej w wieku 17-stu lat w szokującym stylu pokonując w finale Serenę Williams w finale Wimbledonu 2004. To był początek jednej z najbardziej imponujących karier w kobiecym tenisie. Nawet kiedy przegrywała i tak była na szczycie, przez 11 lat z rzędu była najlepiej opłacaną sporstmenką świata. Później, przyszło coś niespodziewanego.

W styczniu 2016 Sharapova wykonała rutynowy test antydopingowy podczas wielkoszlemowego Australian Open. Nasikała do wyjałowionego kubeczka i zupełnie nie myślała o tym co właśnie zrobiła, bardziej koncentrując się na swoim ćwierćfinałowym meczu z Sereną Williams. Następnie, 7 marca, dziennikarze zostali zwołani na specjalną konferencję prasową, gdzie Rosjanka ze stoickim spokojem oznajmiła, iż nie przeszła testu antydopingowego. Brała Meldonium przez 10 lat. Lek został jej zapisany przez zaufanego, rodzinnego lekarza ze względu na częste przeziębienia oraz nieregularne wyniki EKG. Ona i jej współpracownicy jakimś cudem nie zauważyli ostrzeżeń, iż lek został zakazany do spożycia i stało się to: po dwudziestu latach poświęceń i sukcesów, po życiu utrzymanym w idealnym balansie, dwuletnie zawieszenie rzuciło ciemną kurtynę i wiele wątpliwości w powrót Marii na korty.

Przyszedł moment, w którym Sharapova postanowiła zdystansować się i oddalić. Siła charakteru, z której słynie na korcie musiała być teraz w użyciu przy przesłuchaniach komisji oraz bardzo osądzających i nie zawsze dobrze poinformowanych użytkowników social mediów. Maria postanowiła jednak robić swoje i wydała nowe słodkości w swojej firmie Sugarpovej, zapisała się na kurs biznesowy w Harvardzie i uczęszczała na wiele prestiżowych stażów. To jest właśnie jej sportowa mentalność: przyjąć porażkę, podnieść się i zamienić to w naukę i proces rozwoju swojej osoby. Później, Sąd Arbitrażowy oczyścił Marię z zarzutów o intencjonalny doping i obwinił ITF oraz światową agencję antydopingową o nieprawidłowy kontakt ze sportowcem. Sąd Arbitrażowy skrócił również zawieszenie Marii o 9 miesięcy. Sharapova przyznaje, iż był to niebywale trudny dla niej czas,

“Miałam wiele dni,  w których kwestionowałam ludzi wokół mnie i zastanawiałam się co myślą, nigdy wcześniej tak nie miałam. Przez pierwsze 4, 5 miesięcy zawieszenia było mi ciężko zapisać to co się ze mną działo.”

Jeśli jest jakaś jasna strona tej sytuacji, to jest to to, że ta przerwa pozwoliła Marii przewartościować jej karierę.

” Pamiętam dużo wcześniejszą konwersację jaką miałam z moim managerem. Powiedziałam mu: kocham to co robię, ale jest wiele innych aspektów życia, które opuszczam przez grę. Nadchodziły moje 30-ste urodziny w kwietniu i powiedziałam do niego, że chce świętować moje urodziny jak zwyczajny człowiek. Czułam się tak jakby usłyszał to Bóg i stwierdził: oh, chcesz normalności? Dam Ci jej zakosztować przez 15 miesięcy! Obecnie dalej odczuwam ogromną pasję do tego co robię. To zdecydowanie była ciężka droga, by to odkryć, ale jestem teraz o wiele bardziej świadoma tego co jest dla mnie ważne. Jak chcę teraz przeżyć życie.”

Wielu zawodników i komentatorów bardzo szybko zaczęło krytykować wpadkę Marii oraz skrócenie jej kary. Za powód podawali jej chłodny charakter i brak przyjaciół w tenisowej szatni. Maria jest tym zupełnie niewzruszona. Gdyby te kobiety były jej przyjaciółkami, nie byłaby w stanie grać przeciwko nim na 100%. Czy te przyjaźnie nie są sztuczne? Zastanawia się. Skoro na korcie ze wszystkich sił chcesz zniszczyć swoją “przyjaciółkę”. “Mam swoje cele, a one są moimi rywalkami. Szatnia i kort to moje biuro, nie życie.”

Sharapova miała jednak wokół siebie mnóstwo lojalnych osób. “Moim przyjaciele, rodzice, drużyna, mój trener. Moim sponsorzy również zachowali się wspaniale, a przecież postawiła ich w bardzo trudnej sytuacji. Właściwie wszyscy ze mną zostało, choć mogli w każdej chwili zerwać ze mną kontrakt. Byłam za to bardzo wdzięczna.”

Kiedy tenisistka w końcu powróciła do rywalizacji w kwietniu na turniej w Stuttgarcie, zastanawiamy się czy była zdenerwowana? Myślała jak zostanie przyjęta? Ani trochę:” Obudziłam się rano i poczułam,  że czas na show. To jest mój czas. Chcę tu być. Weszłam na kort z poczuciem, że zasługuję na to, aby tu być. To była moja scena przez wiele lat i kocham ją.”

Dwa tygodnie temu wielkoszlemowy US Open ogłosił, iż Maria Sharapova otrzymała dziką kartę do swojego największego turnieju od powrotu.” Jestem podekscytowana szansą zagrania w US Open. Doświadczenie tego tłumu i kortu po raz kolejny będzie cudowne.”

Maria wie, że nie ma tu szans spotkać Sereny Williams, która aktualnie jest na urlopie macierzyńskim. Te dwie Panie były wielkimi rywalkami przez ostatnie 15 lat. Rywalizacja ta zaostrzyła się, kiedy Maria zaczęła spotykać się z Bułgarem Grigorem Dimitrovem, który wcześniej łączony był z Sereną. Sharapova jest jednak pełna respektu dla swojej rywalki. “Pierwszy raz grał przeciwko niej kilka miesięcy przed tym jak pokonałam ją w Wimbledonie. Byłam powalona jej waleczną naturą, jej fizycznością i zdolnościami. Sprawiała, że czułam się jak mała dziewczynka. Szczerze mówiąc, czasem dalej udaje jej się sprawić, że tak się czuję.” przyznaje Maria.” Ludzie bardzo wiele rozmawiają o naszej relacji. Zawsze jesteśmy zestawiane na tych wszystkich listach, rankingach. Miałyśmy swoje bitwy na korcie jak i poza nim, ale w głębi duszy mam nadzieję, że obie darzymy się głębokim szacunkiem.”

Książka jest dla Marii szansą na pokazanie jej strony wszystkich bitw, jej” nieprzyjaznej” osobowości i oczywiście zawieszenia. Czy było jej trudno się otworzyć? “Zaczęłam czuć się komfortowo z wrażliwością i bojaźliwością. Mam poczucie, że ludzie utożsamią się z wieloma moimi historiami. Na przykład opowiadam o związku, w którym zarabiałam więcej pieniędzy, to dla mnie nie robiło żadnej różnicy, ale wiem, że wiele kobiet czuje się w takich sytuacjach niekomfortowo. Być może czują się samotnie. Pisanie książki uświadomiło mi, że ani one, ani ja nie jesteśmy samotne.”

Twitter Net a Porter zamieścił również na swoim profilu filmik zza kulis sesji zdjęciowej, w którym Maria wzięła udział w kilku zabawnych testach:

Advertisements

Konferencja prasowa Marii po meczu II rundy turnieju US Open 

Po wczorajszym, wygranym meczu II rundy turnieju wielkoszlemowego US Open w Nowym Jorku, (wszystko na ten temat w poprzedniej notce), Maria Sharapova pojawiła się na pomeczowej konferencji prasowej. 

Oto zdjęcia, wideo oraz moje tłumaczenie wywiadu:

Czy uważasz, że znajdujesz się już w punkcie, w którym Twój rytm gry wraca na swoje miejsce? Tak jak przed zawieszeniem? 

Ciągle czuję, że potrzebuję jeszcze więcej czasu, więcej meczów. W dalszym ciągu lubię polegać na moim instynkcie. Lubię momenty, w których muszę sama poradzić sobie z trudną sytuacją na korcie. Oczywiście idąc na mecz masz plan, który starasz się wykonać, ale są takie momenty, w których musisz kierować się wyczuciem. Wolę grać na instynkt, ale jeszcze trochę potrwa zanim poczuje się znowu w tym pewnie. 

Porównując Twoje emocje z poniedziałkowego meczu, czy dziś zareagowałaś już bardziej rutynowo? Jakby wygranie meczu znowu było dla Ciebie codziennością? 

Z pewnością chciałam dłużej cieszyć się poziomem tenisa jaki zaprezentowałam w pierwszym meczu, ale chciałam również w całości skoncentrować się na obecnym spotkaniu. Wiedziałam, że to nie będzie łatwe spotkanie, nieważne kto będzie po drugiej stronie siatki. Trudno jest pozbierać się po tak emocjonującym pierwszym meczu, więc dziś chciałam po prostu zagrać i wykonać moją pracę. 

Jak czujesz się fizycznie po dwóch długich spotkaniach? 

Właściwie czuje, że byłam na korcie świeższą zawodniczką, to dało mi pewność siebie w drugim secie, również w ostatniej partii, dobrze jest mieć świadomość, że fizycznie wszystko jest wporządku. 

Dlaczego pierwszy mecz wywołał u Ciebie tyle emocji? Co robiłaś wczoraj? 

Spędziłam dzień na rekonwalescencji. Pogoda była idealna, (padał deszcz), nie musiałam nigdzie wychodzić i grać. Wiem, że inni nie mieli tak dobrze. Jeśli chodzi o emocje. Myślę, że obie nie moglyśmy się doczekać tego meczu, kiedy rozlosowano drabinkę. To był mecz, który raczej widzi się w późniejszych etapach szlema. Obie grałyśmy tenis na wysokim poziomie. Wiedząc, że wygrywasz tak ważny mecz, a jednocześnie mając świadomość, że to dopiero początek, musisz uspokoić swoje emocje. 

Gracze mówią, że żyją z meczu na mecz i nie patrzą na drabinkę. Wszyscy mówią, że Ty masz teraz ładną drogę do późniejszych faz turnieju. Spoglądasz na to z kim możesz później zagrać? 

Nie waham się, aby obejrzeć całą drabinkę przed turniejem. Zawsze jednak uważam, że wszystkie drabinki są dość podobne, nieważne w której sekcji się skończy. Jeśli nie jesteś w stanie pokonać rywala w I rundzie nie masz czego szukać na turnieju. Tak widzę tę kwestię. 

W następnym meczu grasz z młodą Amerykanką, Sofią Kenin. Czy wiesz coś na jej temat? 

Niewiele. Kiedy po meczu uspokajałam mięśnie na rowerku widziałam się z moim trenerem i sparingpartnerem. Oglądali jej mecz i komentowali go. Jestem pewna, że odpowiednio przygotują mnie do tego spotkania od strony taktycznej. 

Czujesz się na 100% zdrowa? 

Czuję się dobrze. Mam za sobą dwa ciężkie spotkania. Pod koniec dzisiejszwgo meczu czułam się naprawdę dobrze. 

Czy zaczynasz się znowu czuć jako faworytka? Jak Maria Sharapova, która była pewniakiem do gry w najpóźniejszych etapach szlema? W jakim miejscu jest Twoja pewność siebie? 

Z pewnością mam wobec siebie oczekiwania, ponieważ wiem, że byłam już mistrzynią tych turniejów. Jest jednak realistyczny aspekt tej sytuacji, który mówi mi, że nie grałam na takich arenach od bardzo długiego czasu. Oczywiście radzenie sobie z oczekiwaniami jest częścią mojej pracy, wiem jednak, że na takie rzeczy potrzeba więcej czasu. 

Czy opinie innych tenisistów na temat tego czy zasługujesz na to, aby tu być, są Ci już obojętne? Czujesz się OK mimo tego? 

Oczywiście. Myślę, że mecz jaki zagrałam w poniedziałek nie pozostawia wątpliwości dlaczego tu jestem. 

Czy uważasz, że publiczność jest po Twojej stronie? Nie wiem czy dbasz o takie rzeczy? 

Odkąd powróciłam na światowe korty, fani reagują na moją osobę wspaniałe. Czułam to też, kiedy mnie nie było, czuję to teraz. To niesamowite. 

Czy masz w sobie poczucie walki o ludzi, którzy źle mówili na Twój temat podczas zawieszenia? Chcesz, żeby zmienili o Tobie zdanie i zaczęli być milsi czy kompletnie o to nie dbasz? 

Jako sportowiec jestem zdeterminowana i zmotywowana, aby wygrać mecz. Tylko to mnie interesuje. 

Roger Federer nie grał przez 6 miesięcy, miał kontuzję, potem powrócił. Ty nie grałaś przez 15 miesięcy, ale nie byłaś kontuzjowana. On ma 36 lat, Ty 30. Czy on daje Ci inspiracje czy raczej uważasz, że jest wyjątkowy i tylko on mógł mieć powrót tego rodzaju? 

Myślę, że to czego dokonał w tym roku jest niesamowite. Wielu ludzi może się nim inspirować, nie tylko tenisiści. Cudownie widziec w nim pasję, energię i konsekwencje. To są aspekty, które odróżniają mistrzów. Tak samo jest u Rafy, Sereny czy Venus. Po tych wszystkich latach, po tylu niebywałych osiągnięciach, dalej mają energię i pragną zwycięstw. 

Jak oceniłabyś teraz swój serwis? Wydaje się solidny.

Początek meczu na pewno nie był solidny pod tym względem, szczególnie moje drugie podanie, które dało jej wiele punktów. Skończyłam jednak mecz z o wiele lepszym serwisem, co jest bardzo ważne. 

Co sprawiło, że miałaś dziś na sobie rękawy? Moda czy funkcjonalność? 

Na pewno nie moda. Nie lubię rękawów 😉 Miałam je po to, by utrzymać ciepłą temperaturę rąk. Nie jestem jednak fanką tego looku ani trochę 

Dużo mówi się o Twoim fitnessie. A co z mentalnością? Czy w jakiś sposób ją trenujesz? 

Ciężko wytrenować takie rzeczy. Wiem, że chcę być w takich sytuacjach, widzieć jak sobie z nimi radzę. To coś czego nie da się wytrenować, łapie się to przez granie wielu meczy.

Mówiłaś trochę o pozytywnej reakcji fanów. Co z tenisistami? Czy cokolwiek zmieniło się w sposobie w jaki Cię traktują? 

Traktują gdzie? 

Poza kortem lub na korcie, kiedy trenujesz, kiedy jesteś w ich pobliżu. 

Czuję respekt jaki do mnie mają poprzez styl i poziom gry jaki prezentują grając przeciwko mnie. To dla mnie ważne. Czuję, że mają respekt i miło to wiedzieć. 

Jak często byłaś w tym roku testowana na obecność substancji zakazanych? 

ITF może przedstawić Ci ile razy. 

Nie mają numerów. 

Pod koniec roku zawsze przedstawiają konkretne liczby.

A teraz czy możesz sprecyzować ile razy byłaś testowana? Więcej niż 3 może 5 razy? 

Pod koniec roku sam będziesz mógł to sprawdzić. 

Maria gwiazdą najnowszego wydania magazynu Paris Match! 

W związku z powrotem Marii, po prawie dwóch latach nieobecności, na arenę wielkiego szlema, (US Open od 28 sierpnia w Nowym Jorku),  oraz ze zbliżającą się wielkimi krokami premierą autobiografii Marii: “Unstoppable: My Life So Far”, (12 września 2017 roku), Rosjanka jest bohaterką większości gazet z całego świata. 

Maria Sharapova pojawiła się w najnowszym wydaniu magazynu Paris Match. 

Paris Match to francuski tygodnik ukazujący się od 1949 roku. Gazeta zajmuje się pisaniem aktualnych wiadomości, reportaży i newsów ze świata showbiznesu. 

W najnowszym numerze Paris Match znajduje się zupełnie nowa sesja zdjęciowa, która została zrobiona na potrzeby francuskiej gazety oraz wywiad:

Zdjęcia zza kulis sesji, która została wykonana w Hermosa Beach w Los Angeles w lipcu tego roku:

Moje tłumaczenie wywiadu dla Paris Match:

Po piętnastomiesięcznym zawieszeniu, jesteś bliska swojego powrotu na arenę wielkiego szlema. Czy jesteś tym przerażona? Zdenerwowana? 

Od początku mojego powrotu mówię, że aktualnie w mojej karierze nie chodzi tylko o granie w wielkich szlemach. Każdy turniej, każdy mecz jest dla mnie tak samo ważny. Jestem podekscytowana tym, że znowu mogę grać i być w tourze. Na tym etapie powrotu, żaden turniej nie jest ważniejszy od drugiego. 

Zakończył się dla Ciebie trudny okres. Czy jesteś teraz szczęśliwsza? 

To z jednej strony był trudny czas, ale starałam się czerpać z niego tyle pozytywów ile się da. Byłam cały czas zajęta, cieszyłam się życiem. Podróżowałam, prowadziłam moją firmę, pisałam książkę, studiowałam na Harvardzie. To był ekscytujący czas. Zakończyłam jednak ten etap i wkraczam w kolejny, równie, emocjonujący i pełen nowych wyzwań. I jestem nim podekscytowana. 

Gdybyś miała wybrać jedną, najgorszą rzecz z tego okresu, co by to było? 

Niewiedza o tym co się wydarzy następnego dnia. Czy będę mogła wrócić do gry. Życie w zawieszeniu. Czułam, że odebrano mi coś co kocham całym sercem. Tenis to całe moje życie. Po tym wszystkim kocham go jeszcze bardziej. 

Czy przechodziły Ci przez głowę myśli, że to koniec? Że już nie wrócisz? 

Ani przez moment. Zawsze wiedziałam, że wrócę, nie znałam tylko konkretnej daty. 

Masz 30 lat. W tenisie to już sędziwy wiek. Przez zawieszenie, spadłaś też na 148 miejsce w rankingu. Czy to nie powody, aby myśleć o zakończeniu kariery? 

Absolutnie nie! To oczywiście byłaby najłatwiejsza możliwość, ale ja nigdy takich nie wybieram. Mam twardy charakter i w moim genach jest zapisana walka. 

Chcę wrócić jeszcze na chwilę do Twojego zawieszenia. Od początku powtarzasz, że ani przez chwilę nie oszukiwałaś. Naprawdę nie wiedziałaś, że przyjęłaś nielegalną substancję? 

Jeszcze jeden raz mówię stanowczo, nie! Nigdy w życiu nie zrobiłabym czegoś co jest nielegalne. Powtarzam to w kółko przy każdej okazji. Ruszyłam naprzód i nie chcę do tego wracać. 

Czy Twoje otoczenie, a zwłaszcza lekarz, który przepisywał Ci ten lek, nie powinni być lepiej poinformowani? 

Moi współpracownicy i ja od początku przyznajemy, że powinniśmy być bardziej uważni. Staliśmy się zbyt komfortowi w tej sytuacji i to jest lekcja, która wiele nas nauczyła. 

Czy z perspektywy czasu uważasz, że Twoje słynne nazwisko zaszkodziło Ci i posłużyłaś jako przykład dla innych? Inne osoby nie zostały tak surowo ukarane. 

Nie, nigdy nie porównywałam swojej sytuacji do innych. Każdy idzie swoją, indywidualną ścieżką i natrafia na swoje własne przeszkody. Kroczę moją drogą i nie rozglądam się na boki. 

Mówiąc o Twoich konkurentach. Niektóre tenisistki miały bardzo zdecydowane i negatywne zdanie na temat Twojej sytuacji i dzikiej karty do turnieju w Stuttgarcie w kwietniu. Czy takie opinie były dla Ciebie krzywdzące? 

Nie. Te słowa nie miały żadnego wpływu na moje przygotowania, treningi i powrót na korty. Moim głównym celem jest postęp i osiąganie tenisowych szczytów. Opinie innych nic w tej kwestii nie są w stanie zmienić. 

Co sprawia, że nigdy się nie poddajesz? 

Z pewnością sposób w jaki dorastałam. Trudności jakie musiałam pokonać jako mała dziewczynka i to ile poświęciliśmy z rodzicami, aby liczyć się w tak trudnym i konkurencyjnym sporcie jak tenis. Ofiary, które uczyniłam sprawiły, że jestem mocna i nie sposób mnie złamać. 

Co było dla Ciebie szczególnie trudne? 

Kiedy osiągasz światowy poziom w bardzo młodym wieku i musisz zachowywać się jak dorosły człowiek. To było dla mnie trudne doświadczenie, często czułam się samotna, nikt w moim otoczeniu tego nie rozumiał. 

Czy kobieta w sporcie cierpi bardziej? Czy poświęcenia, które musicie ponieść są dotkliwsze? 

Dla mnie absolutnie nie. Mam ogromne szczęście, że mam takie życie i nie żałuję niczego co zrobiłam w mojej karierze. Nigdy nie spoglądałam na aspekt poświęcenia w negatywny sposób. 

Do 2016 roku byłaś najlepiej opłacaną sportsmenką świata. Czy nie bałaś się utraty wszystkich kontraktów i sponsorów? 

Nie. Od początku czułam się wspierana przez wszystkie marki. Z większością z nich pracuję od bardzo wielu lat i jeden incydent niczego między nami nie zmienił. Jesteśmy trochę jak rodzina i wiele razem przeszliśmy. Takie relacje buduje się latami i jeśli są szczere, tak jak nasze, nic ich nie zepsuje. 

Od Twojego powrotu pod koniec kwietnia rozegrałaś kilka turniejów w Europe, jednak najważniejszy Roland Garros odmówił Ci zaproszenia… 

Nie miałam wyboru i musiałam zaakceptować tę decyzję. To jednak nie zmieniło mojego przywiązania do tego turnieju. Osiągnęłam tam niesamowite zwycięstwa, grałam jedne z lepszych meczy w karierze. Mam nadzieję powrócić do Paryża, jestem pewna, że za rok sytuacja będzie wyglądała inaczej. 

Czy uważasz, że to czego doświadczyłaś w zeszłym roku zmieniło Cię jako człowieka? 

Nie powiedziałabym, że to zmieniło mnie jako człowieka. Na pewno ewoluowałam w wielu aspektach, wyciągnęłam wnioski z popełnionych błędów. Przechodzenie przez taki proces nieuchronnie sprawia, że wiele rzeczy ze swojego otoczenia zaczynasz kwestionować. Życie podsuwa nam te mniej przyjemne lekcje, ale dzięki nim jesteśmy silniejsi. 

Walka i determinacja to słowa, które wydają idealnie Cię opisywać. 

Tak, to cechy wpisane w mój charakter. Urodziłam się wojownikiem. Tenis to indywidualny sport i ty sam musisz być odpowiednio zdeterminowany i musisz walczyć o swoje, aby wznieść się na szczyt. 

W wieku zaledwie siedmiu lat przeprowadziłaś się z Rosji do USA. Często jednak mówisz, że w głębi duszy czujesz się Rosjanką. 

Uwielbiam życie, które wykreowałam sobie w USA, ale w głębi duszy jestem Rosjanką. Noszę to uczucie gdziekolwiek się nie pojawię. Rosja to kraj, w którym się urodziłam, cała moja rodzina stamtąd pochodzi. W tej kulturze zostałam wychowana i nie umiem oraz nie chcę o tym zapomnieć. 

Zdajesz sobie sprawę, że prezydent Putin jest krytykowany za naruszanie praw człowieka. Co Ty o nim myślisz? 

To naprawdę nie są tematy, które chciałabym poruszać. 

Może byłaś w jakiś sposób zainteresowana wyborami prezydenckimi w USA, w końcu cały czas tam mieszkasz. Czy wybór Trumpa na prezydenta był dla Ciebie zaskoczeniem? 

Polityka to coś czym zupełnie nie jestem zainteresowana. 

Przez cale życie podróżujesz po świecie. Czy są jakieś kraje, które wywarły na Tobie szczególne wrażenie? 

Tokio i ogólnie cała japońska kultura to coś co od zawsze mnie fascynuje i pociąga. Chciałabym też pojechać kiedyś do Toskanii we Włoszech, że względu na panujący tam spokój, przyrodę i inspiracje jakie niesie ze sobą ten region. 

Jesteś osobą, która nie boi się publikować swoich zdjęć na Instagramie, gdzie masz prawie 3 miliony obserwatorów. 12 września ukazuje Sue też Twoja autobiografia. Czy stałaś się ostatnio bardziej otwarta? Już nie chronisz tak bardzo swojej prywatności? 

Myślę, że w dalszym ciągu udaje mi się zachować aspekt tajemniczości. Mam kontrolę nad tym co upubliczniam. To ważne dla mnie jako sportowca, a przede wszystkim kobiety. 

To prawda. Niewiele wiemy o Twoim życiu uczuciowym. Czy widzisz siebie jako żonę i matkę prowadzącą klasyczny tryb życia? 

Oczywiście! Nie mówię wiele o moim życiu prywatnym, ponieważ tę część chcę zachować dla siebie. Mam bardzo bliskie relacje z moją mamą i marzę o tym, aby któregoś dnia mieć taki kontakt z własnymi dziećmi. 

Czy myślisz już o tym, co będziesz robić kiedy przejdziesz na sportową emeryturę? 

Nie patrzę tak daleko w przyszłość. Myślę, że ważne jest to, aby odnaleźć pasję i być świadomym swoich zainteresowań. Jestem dumna, iż nie bałam się podjąć wyzwania i założyć własnej firmy, Sugarpovej, biznes to z pewnością dziedzina, którą będę się zajmować. 

Czego mogę Ci życzyć na przyszłość? 

Zdrowia. Reszta przyjdzie sama. 

Czy mała dziewczynka z Rosji jest dumna z kobiety jaką się stała? 

Bardzo ciężko pracowałam na takie życie jakie mam teraz. Kiedy patrzę wstecz widzę trudną i pełną wyrzeczeń ścieżkę. Ale jestem dumna z tego kim się stałam i co mam. 












































Fragmenty autobiografii Marii w magazynie People! 

Już za miesiąc, 12 września 2017 roku, nastąpi wielka i długo wyczekiwana premiera autobiografii Marii Sharapovej. Autobiografia będzie nosiła tytuł Unstoppable: My Life So Far. 

Autobiografia jeszcze przed oficjalnym wydaniem  jest numerem 1 w wielu księgarniach, została też uznana za najbardziej wyczekiwaną książkę 2017 roku przez wiele prestiżowych portali o książkach. 

Wraz ze zbliżającą się premierą, promocja książki zaczyna nabierać tempa. 

Pierwsze fragmenty książki opublikował właśnie magazyn People. 

Magazyn People to amerykańska gazeta, wydawana co tydzień, specjalizująca się w temacie show biznesu i gwiazd Hollywood. Słynie z podawania rzetelnych i sprawdzonych informacji i od lat jest uznawana za wiodący magazyn o celebrytach na świecie. 

W aktualnym numerze magazynu People pojawia się dwustronny artykuł o Marii Sharapovej wraz z fragmentami jej autobiografii: Unstoppable:

SILNIEJSZA PO SKANDALU 

W swoich wspomnieniach gwiazda tenisa przedstawia swoją drogę na szczyt popularności, jej druzgocące przeżycie związane z zawieszeniem i to jak powraca, aby znowu walczyć. 

Pięciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa i srebrna medalistka Igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 roku, była przygotowana na sukces w Igrzyskach w Rio de Janeiro w 2016 roku. Niestety, jej marzenia o złocie musiały szybko dobiec końca. Na początku 2016 roku w organizmie Sharapovej wykryto suplement Meldonium, znane też jako Mildronate, który Maria przyjmowała przez 10 lat w celach zdrowotnych i który 1 stycznia 2016 roku został zakazany do użycia przez sportowców. Tenisistka została zawieszona na 15 miesięcy. 

To najcięższa rzecz przez jaką musi przejść sportowiec.” mówi Maria. 

Ale teraz, Maria powróciła już na korty. 31 lipca wygrała swój pierwszy mecz w USA od dwóch lat. Jej powrót nie idzie jej jednak tak gładko. Ciągle są osoby, które mówią, że Sharapova świadomie zażywała suplement, aby wspomóc swoje rezultaty, oprócz tego Rosjanka nabawiła się kontuzji lewego przedramienia. Ale ta rosyjska tenisistka urodziła się, by walczyć z przeciwnościami losu.

“Nie znam silnych ludzi, którzy cały czas mieli łatwo.”

We fragmencie swojej autobiografii, Unstoppable, powraca do swojej wspinaczki na szczyt jak i do pamiętnego, rutynowego testu antydopingowego, który mógł przekreslić całą jej podróż życia.

“Nasikałam do kubeczka. Tak jak robiłam to przez lata.”

Kilka tygodni później dostała mail, który zmienił całe jej życie. 

W trakcie czytania zaczęłam panikować. Test z moczu? Nie przeszłam go. 

Mildronate to suplement, który przyjmowałam przez 10 lat. Był mi polecony przez lekarza mojej rodziny, kiedy mój organizm zaczął odmawiać posłuszeństwa, a moje wyniki EKG były niepokojące. Brałam tabletkę przed intensywnym wysiłkiem fizycznym, tak jak ludzie biorą aspiryne, aby nie dostać ataku serca. W Rosji miliony ludzi biorą ten lek, nawet moja babcia! 

Jak ten lek wspomaga występ na korcie? Nie wspomaga. Wygląda na to, że ludzie z organizacji antydopingowej zbanowali ten lek tylko dlatego, że przyjmuje go sporo ludzi z Europy Wschodniej. “Coś musi w tym być”, jak twierdzą do dziś. Przeoczyłam fakt o zakazie tego leku. To był mój największy błąd. 

Ten moment nieostrożności mógł wszystko zrujnować. Mogłam być zawieszona nawet na 4 lata! Po odczytaniu listu nastąpiły dni pełne niedowierzania i rozpaczy. W końcu krzyknęłam do siebie: “Cholera! Przejdę przez to gówno.” Aby zrozumieć moją determinację, musicie wiedzieć kim jestem, skąd się wzięłam, co się wydarzyło. 

Miałam cztery lata. Mój Tata, Yuri, który interesował i zajmował się tenisem, wziął mnie ze sobą na korty w Sochi. Znudzona, wyciągnęłam rakietę z jego torby i zaczęłam odbijać. Moją rywalką była ściana. Wpadłam w trans, piłka odbijała się i wracała do mnie z powrotem, jak jo-jo. W taki oto sposób zaczęło się moje życie. 

Kiedy Maria zaczęła robić wrażenie w lokalnym otoczeniu, tata zapisał ją do szkółki tenisowej. 

To nie moje nadzwyczajne umiejętności zadziwiły otoczenie. To fakt, że mogłam odbijać piłkę wiecznie, jeszcze raz i jeszcze raz wyróżnił mnie wśród innych. To był mój dar. Wytrzymałość. Już wtedy wiedziałam, że to pomoże mi wygrywać. Już wtedy wiedziałam, że chcę wszystkich pokonać. 

W 1993 roku trener powiedział do ojca Marii, iż powinni opuścić Rosję, aby rozwinąć jej karierę. Tata i córka załatwili swoje wizy i pojechali na Florydę, gdzie Maria otrzymała stypendium na pobyt w akademii tenisowej Nicka Bollettieriego. 

Czułam się jak odmieniec wśród tych wszystkich, amerykańskich dziewczyn. Jeśli nie jesteś tu ze względu na stypendium, to znaczy, że masz bardzo dużo pieniędzy. A ja stałam tam z moją o wiele za dużą rakietą i butami z fabryki w Mińsku. Wyglądałam dziwnie, a one się ze mnie śmiały. 

Maria i jej tata wynajęli pokój w zaniedbanym domu. Jej ojciec chwytał się wielu robót, aby wspomóc ich finansowo. 

Mój tata i ja dzieliliśmy rozkładany, dwuosobowy tapczan, który strasznie się pod nami uginał. Czy było mi dziwnie dzielić łóżko z Tatą, jak stare, dobre małżeństwo? Nie. To było moje życie i było dobre. Wiedziałam, że mam tatę zawsze obok siebie. Walczył o mnie każdego dnia. 

Szybko zostałam numerem 5 stanu Floryda do lat dziesięciu. Nawet wtedy starałam się oddzielić od innych. Bez emocji. Bez strachu. Jak lód. Nie byłam koleżanką z innymi dziewczynami, bo to uczyniłoby mnie bardziej czułą, łatwiejszą do pokonania. Moją największą przewagą jest ta cecha charakteru. 

Maria zaczęła słyszeć o niepokonanych siostrach Williams. Pierwszy raz spotkała się z Sereną w 2004 roku i przegrała z nią podczas Miami Open. Ale trzy miesiące później, w wieku 17-stu lat, zaszokowała świat, i wygrała z Sereną finał Wimbledonu. 

Serena i ja powinnyśmy być przyjaciółkami. Mamy tą samą pasję. Ale nimi nie jesteśmy. Napędzany się i doprowadzamy wzajemnie do pasji. Może tak właśnie musi być. Tylko kiedy czujesz do kogoś intensywną wrogość, jesteś w stanie go pokonać. Kto wie? Może kiedyś, gdy to wszystko będzie naszą przeszłością, może staniemy się przyjaciółkami. 

Kiedy mecz na Wimbledonie zakończył się, Serena przytuliła mnie. Powiedziała coś w stylu “Dobra robota.” Uśmiechnęła się. Wewnętrznie jednak, wcale nie było jej do śmiechu. 

Kiedy weszłam po meczu do szatni usłyszałam Serenę, która wrzeszczała jak opętana. Później gardłowo płakała. Wyszłam stamtąd najszybciej jak się dało, ale wiem, że ona mnie zauważyła.

Ludzie zawsze zastawiają się dlaczego mój  bilans spotkań z Sereną jest tak niekorzystny dla mnie. Wygrałam z nią 2 mecze, przegrałam 19. Dla mnie odpowiedź jest w tamtej szatni. Myślę, że ona nienawidzi mnie za to, że byłam tą chudą dziewczyną, która pomimo wszystkich przeciwności losu, pokonała ją na Wimbledonie. Jednak myślę, że najbardziej nienawidzi mnie za to, że słyszałam jak płacze. 

Niedługo po zakończeniu turnieju, słyszałam, że Serena powiedziała koleżance, która później przekazała to do mnie, “Już nigdy więcej nie przegram z tą małą suką”. 

Maria kontynuowała zwycięstwa na korcie, zdobywała nowe kontrakty sponsorskie i reklamowe. Była zawzięta po kontuzji i miała mało czasu na randkowanie. Jej związki z Sashą Vujacicem, koszykarzem LA Lakers i Grigorem Dimitrovem, tenisistą, nie przetrwały. 

Chcę mieć męża i dzieci, ale w dalekiej przyszłości. Moje życie to na razie podróż z jednego miasta do drugiego. I jest naprawdę niewielu mężczyzn, którzy potrafią znieść to, że są drudzy po tym co dzieje się na korcie. 

W zimie 2015 roku Maria zaczęła myśleć o sportowej emeryturze, na którą chciała odejść w okolicach 30-stu lat w 2017 roku. Nie zdany test antydopingowy zmienił wszystko. 

Myślałam, że wystarczy, że wszystko ludziom szczerze wytłumaczę i błąd zostanie naprawiony. Byłam w błędzie. Niektórzy ludzie mnie bronili, ale gazety nazywały mnie oszustką i kłamczuchą. 

Nike zawiesił z Marią kontrakt, Rosjanka była tym zdruzgotana. Ale po dwóch przesłuchaniach jej dwuletnie zawieszenie zostało zredukowane do 15 miesięcy. 

Byłam przeszczęśliwa. Redukcja nie była szczytem marzeń, ale doceniałam, że tak spora liczba miesięcy została mi podarowana. Słowa zawarte w raporcie były nawet lepsze od samej redukcji. Zostałam całkowicie oczyszczona z zarzutów. 

To interesujące. Przed tym wszystkim myślałam tylko o tym, jak zakończyć karierę, jak ma wyglądać moje pożegnanie. Teraz myślę tylko o graniu. Tak długo jak się da. Tak mocno jak potrafię. Dopóki ktoś mnie nie zatrzyma. Chcę widzieć jak próbują to zrobić. 







Unstoppable Tour 

Już za nieco ponad miesiąc, 12 września 2017 roku, nastąpi wielka i długo wyczekiwana premiera autobiografii Marii Sharapovej. 

Autobiografia już jest hitem w większości sklepów z książkami. 

Sklep Barnes and Noble wyprzedał cały nakład w przedsprzedaży, a wiele prestiżowych portali o książkach uznało autobiografię za najbardziej wyczekiwaną książkę 2017 roku. 

Maria Sharapova i jej współpracownicy zaplanowali już intensywną promocję książki. 

W okolicach wydania autobiografii zostaną wyemitowane wywiady z Marią, które zostały nakręcone w lipcu, (m. in. dla stacji CNN). 

Maria zaplanowała również Unstoppable Tour czyli spotkania autorskie z fanami w różnych częściach USA. 

Oto oficjalny rozkład spotkań:

12 września 2017 roku, w dzień premiery autobiografii, Maria pojawi się w Nowym Jorku, w księgarni Barnes and Noble przy słynnej Piątej Alei. Maria będzie tam miała spotkanie z fanami, którym będzie podpisywać swoją książkę, rozmawiać oraz robić wspólne zdjęcia. 

13 września 2017 roku, Maria pojawi się w programie In Conversation ze słynną dziennikarką Katie Couric. Wywiad odbędzie się w Nowym Jorku przy Lexington Avenue. 

14 września 2017 roku Maria będzie promować autobiografię w mieście Columbus w stanie Ohio. Promocja będzie odbywała się przy okazji wykładu Marii na The Greatness Summit. 

15 września 2017 roku Maria pojawi się w sklepie Barnes and Noble w Los Angeles przy Grove Drive. 


Wraz z premierą autobiografii Marii w różnych częściach świata, Unstoppable Tour na pewno będzie obejmował jeszcze inne państwa i miasta. 

Maria wycofuje się z turnieju w Stanford! 

Trudny czas dla fanów Marii Sharapovej oraz samej Marii trwa nieustannie i kiedy tylko na horyzoncie pojawia się iskierka nadziei, zostaje ona szybko zgaszona. 

Po piętnastomiesięcznym zawieszeniu, następnie krótkim powrocie i nowej kontuzji leczonej prawie trzy miesiące, Maria znów musi zrobić sobie przerwę od tenisa. 

Sharapova ogłosiła dziś, 2 sierpnia, na 3 godziny przed meczem II rundy turnieju Bank of the West Classic w kalifornijskim Stanford, iż jest zmuszona wycofać się z pojedynku i całych rozgrywek. 

Powodem tej decyzji jest kontuzja lewego przedramienia. 

Przypomnę, iż Maria w poniedziałek, 31 lipca stoczyła dwugodzinną walkę w I rundzie turnieju w Stanford, gdzie w dobrym stylu pokonała Jamie Brady i zanotowała kolejny udany powrót na światowe korty tenisowe. 

Twitter turnieju w Stanford:

Oficjalne oświadczenie Marii:

“Niestety, jestem zmuszona wycofać się mojego dzisiejszego meczu w Stanford. Pod koniec poniedziałkowego meczu poczułam ból w lewym przedramieniu. Po wczorajszym prześwietleniu doktor polecił mi, abym nie grała najbliższego pojedynku, aby nie ryzykować poważnej kontuzji. Poniedziałkowa widownia była cudowna i bardzo chciałabym znowu przed nią zagrać, ale muszę podjąć zapobiegawczą decyzję.”

Kolejnym turniejem Marii teoretycznie będzie turniej Rogers Cup w kanadyjskim Toronto, który rozpoczyna się już w poniedziałek 7 sierpnia. 

Należy jednak brać pod uwagę fakt, iż Maria najprawdopodobniej będzie zmuszona wycofać się z tego turnieju jeśli kontuzja okaże się poważniejsza niż przypuszczano. 


Maria po pierwszym dniu rozgrywek World Team Tennis

Jak informowałam na blogu kilka tygodni temu, Maria Sharapova postanowiła wziąć udział w tegorocznej edycji pokazowego turnieju World Team Tennis. 

Tegoroczne rozgrywki to dla Marii nie tylko okazja do dobrej zabawy, ale też solidny etap przygotowań do zbliżającego się sezonu na amerykańskich kortach twardych. 

World Team Tennis to amerykańska, pokazowa liga tenisa rozgrywana w USA od 1973 roku. 

Gra się w niej w formacie drużynowym. Kilkoro tenisistów płci męskiej i żeńskiej zebranych w ekipy, reprezentuje dane miasto USA i walczy z innymi drużynami. 

Zasady są tu nieznacznie inne niż w zawodowym tenisie, np. uznaje się serwis, który dotknął siatki i nie gra się w gemie na przewagi. Seta wygrywa się również po wygraniu pięciu gemów. 

World Team Tennis odbywa się zawsze w połowie lipca, kiedy większość tenisistów ma krótką przerwę od turniejów. 

Maria reprezentuje w tym roku drużynę Orange County Breakers z Newport Beach w Kalifornii. Oprócz Marii w drużynie znajdują się jeszcze m.in Steve Johnsson, Teymuraz Gabashivili i Andreja Klepac. 

Wczoraj, 16 lipca, Maria i jej drużyna rozegrali pierwsze mecze w pokazowych rozgrywkach World Team Tennis. 

Mecze odbyły się w kalifornijskim mieście San Diego, na kortach obiektu Omni La Costa Resort and Spa, gdzie drużyna Orange County Breakers walczyła z drużyną San Diego Aviators. 

Maria rozegrała dwa mecze: jeden w singlu drugi w deblu. 

W singlu rywalką Marii była Amerykanka Shelby Rogers. Maria przegrała ten mecz 5:3. Według relacji fanów, Sharapova miała niezły serwis i forehand, natomiast jej backhand oraz return wymagają jeszcze sporej pracy. 

Partnerką Marii w deblu była Andreja Klepac. Maria i Andreja wygrały swój mecz, który grały przeciwko Shelby Rogers i Darii Jurak. Maria miała w tym meczu kilka solidnych forehandów i serwisów, które pozwoliły jej i Andreji na ostateczne zwycięstwo 5:1.

W ogólnym podsumowaniu dnia drużyna Marii, Orange County Breakers przegrała na wyjeździe z gospodarzami, czyli drużyną San Diego Aviators wynikiem 14:17.

Za tydzień, 24 lipca, to drużyna Orange County Breakers będzie gościła ekipę z San Diego. 

Instagram Marii:

Twitter World Team Tennis:

Tweety fanek które były na wczorajszych rozgrywkach World Team Tennis:

Twitter fotografki Anity Stahl:

Twitter dziennikarza sportowego Todda Strainna:

Zdjęcia z pierwszego etapu rywalizacji Marii w tegorocznym World Team Tennis:

Podczas wczorajszego World Team Tennis Maria miała na sobie sukienkę, która była przeznaczona na Wimbledon 2016.

Już za tydzień, 24 lipca, Maria po raz kolejny zagra w World Team Tennis, tym razem w mieście Newport Beach, następnie 31 lipca zagra już w normalnym turnieju WTA, Bank of the West Classic w kalifornijskim Stanford.