Konferencja prasowa Marii po meczu III rundy turnieju Australian Open

Po swoim wczorajszym przegranym meczu III rundy turnieju wielkoszlemowego Australian Open, (wszystko na ten temat w poprzedniej notce), Maria Sharapova pojawiła się na pomeczowej konferencji prasowej.

Oto zdjęcia oraz moja transkrypcja całej konferencji:

Jak bardzo jesteś zawiedziona po tym meczu? Czy da się wyciągnąć pozytywne wnioski z takiego spotkania?

Myślę, że należą się jej wielkie brawa za ten mecz i nie chce jej tego odbierać. Grała dziś świetnie. Była agresywniejsza, podejmowała większe ryzyko. W pierwszym secie fatalnie returnowałam. Dałam jej tym wiele pewności siebie. Ona była na korcie pewniejsza siebie, wszystko szło po jej myśli. Miałam jedną, małą okazję, by zmienić losy meczu w drugim secie, ale jej nie wykorzystałam. Czasami, to wystarczy by było po meczu.

Kilka dni temu powiedziałaś, że chcesz grać przeciwko takim rywalkom, aby zobaczyć, w jakim jesteś miejscu jeśli chodzi o tenis. Teraz, kiedy masz już taki pojedynek za sobą, jak ocenisz swój aktualny poziom?

Myślę, że jest bardzo dużo rzeczy, które muszę poprawić. Patrząc ogólnie na cały początek sezonu, to co mnie cieszy to fakt, iż po dwóch turniejach jestem zdrowa. Dla mnie to ogromna sprawa, ponieważ mogę wrócić na kort i trenować, nie muszę robić przerwy i startować od zera. Może to nie to co chciałeś usłyszeć, ale dla mnie to najważniejsza kwestia. Jest sporo aspektów, nad którymi muszę pracować. Tak jak mówiłam wcześniej, jest to proces, wiele rzeczy potrzebuje czasu i praktyki meczowej. Najważniejsze, abym miała możliwość grać pojedynki.

Zaraz po swoim powrocie w zeszłym roku przytrafiło Ci się kilka kontuzji. Czy spodziewałaś się, że powrót to będą wzloty, ale też upadki?

Przed powrotem nie stawiałam sobie wielu wyzwań. Wiedziałam, że treningi nie zastąpią mi meczów. Nie ważne jak długo pracujesz i jak ciężko trenujesz, nic nie zastąpi bycia w turnieju. Myślę, że przez przerwę odpoczęłam mentalnie i fizycznie. To w pewnym sensie było zdrowe, ponieważ jeździłam na turnieje odkąd byłam małą dziewczynką. Przerwa dała mi szansę na kompletny odpoczynek. Podczas przerwy pozostałam jednak w dobrej formie. Robiłam wiele z tych rzeczy, które robię na co dzień, kiedy jestem w tourze. Myślę, że na początku powrotu przesadziłem z ilością turniejów, w których grałam. Kontuzja biodra, która mi się po nich przytrafiła była bardzo długa. Przez nią nie mogłam grać w wielkim szlemie.

Czy mogłabyś po krótce opowiedzieć, jak zmieniła się ogólnie gra w WTA po Twoim powrocie?

Myślę, że grono faworytek w turniejach nie jest już tak ciasne jak kiedyś, i jest naprawdę wiele zawodniczek, które mają szansę na dobry rezultat w wielkim szlemie. Przez ostatnie lata można zaobserwować wiele wyskoków mniej znanych tenisistek. Ciężko mi to jednak oceniać, zwłaszcza, że od powrotu nie grałam wcale wiele na turniejach.

Mówiłaś wiele o kontuzjach w zeszłym sezonie. Czy w off seasonie zmieniłaś podejście do swoich treningów i przygotowania fizycznego?

Wiele pracowałam przez ostatnie kilka miesięcy. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że każdy tak ciężko pracuje. 5,10 lat temu przejście przez pierwsze rundy było zwykłą rutyną. Od pewnego momentu ten system już nie działa. Wszyscy są w świetnej formie. Jeśli Ty nie jesteś, jest ciężko cokolwiek zrobić.

Spodziewałaś się, że Kerber tak świetnie zagra?

Uważam, że to tenisistka, która zaczyna grać ekstremalnie dobrze, gdy ma już za sobą wiele pojedynków. Zawsze wiedziałam, że to trudny przeciwnik. Gra agresywnie, podejmuje ryzyko, wszystko robi dobrze.

Djokovic zmienił technikę serwisu ze względu na swoją kontuzję. Ty również w pewnym momencie kariery musiałaś tak zrobić. Jak trudne było to zadanie. Czy Twój serwis jest teraz w tym miejscu, w którym chciałabyś, żeby był?

Po kontuzji barku było mi bardzo ciężko. W tamtym czasie nie miałam wielkiego wyboru, ponieważ stara akcja serwisowa bolała mnie nawet po operacjach. Pracowałam nad kilkoma wariantach serwisu. Od operacji miałam około pięciu nowych akcji serwisowych. Każdego szlema wygrałam serwując zupełnie inaczej. W takich sytuacjach nie ma łatwego rozwiązania. Im jesteś starszy tym gorzej przerwać pewną rutynę w grze. Zmiany są trudne, lubimy grać tak jak się przyzwyczailiśmy. Ale są pewne momenty w karierze, po trudnych kontuzjach, kiedy musisz dokonać zmian. Jeśli oczywiście chcesz się liczyć w rozgrywkach i wygrywać szlemy.

Jakie są Twoje kolejne plany startowe? Zagrasz z Fed Cupie?

Nie, w tym roku nie planuję grać w Fed Cupie. Myślę, że moje kolejne turnieje odbędą się na bliskim wschodzie.

Czy po takim meczu chcesz od razu wrócić na kort i trenować, czy raczej dajesz sobie chwilę na odpoczynek? Chcesz zagrać kolejny mecz najszybciej jak to możliwe?

Zazwyczaj o odpoczynku myślę dopiero w pierwszych tygodniach listopada 😉 pozostało mi wiec jeszcze dużo czasu. Jeśli potrzebuję odpoczynku w trakcie sezonu, to znaczy, że coś jest ze mną nie tak. Nie uciekam i nie obawiam się pracy. To nie jest łatwe być przegraną, siedzieć na konferencji prasowej i opowiadać o porażce. Ale oto jestem, bardzo zmotywowana, żeby osiągnąć więcej. Wierzę w to, że mogę, w przeciwnym razie by mnie tu nie było.

Podsumowując, jesteś zadowolona, że wróciłaś do rozgrywek?

Absolutnie tak. Nie mam żadnych wątpliwości na ten temat.

Czy masz konkretny cel jeśli chodzi o ranking?

Nie. Nigdy nie byłam kimś kto przywiązuje wagę do rankingu. Jeśli spojrzysz na mój ranking przez lata mojej kariery, myślę, że szło mi pod względem bardzo dobrze. Jestem raczej tenisistką, której zależy na jak najlepszym przygotowaniu do wielkiego szlema i innych turniejów jakie wybrałam do swojego kalendarza. Nie gonię za punktami rankingowymi, gdyby tak było, grałabym dużo częściej.

Patrząc na historię Twojej kariery, powrót do gry po długiej nieobecności nie jest dla Ciebie nowością. Miałaś wiele kontuzji, zawsze powracałaś bardzo mocna. W związku z tym, że robisz się coraz starsza, taki powrót może być trudniejszy. Czy kiedykolwiek gdy widzisz starszych tenisistów z doświadczeniem, czy oni dają Ci motywację? Patrząc na nich myślisz, że to możliwe wrócić do najlepszej gry?

Myślę, że każdy z nas ma swoją własną ścieżkę w karierze. Oczywiście biorę przykład z Rafy, Rogera, Sereny czy Venus, którzy w dalszym ciągu są głodni sukcesów i mają w sobie motywację do ciężkiej pracy. Bo tu nie chodzi tylko o przejście przez tunel i grę na korcie centralnym. To absolutnie mnie inspiruje.

Advertisements

Maria przegrywa w meczu III rundy turnieju Australian Open

Maria Sharapova przegrała mecz III rundy wielkoszlemowego turnieju Australian Open.

Dziś, 20 stycznia, Maria Sharapova rozegrała mecz III rundy wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne. Jej rywalką była Niemka Angelique Kerber, mecz odbył się na korcie centralnym turnieju, Rod Laver Arena, o godzinie 19:00 czasu lokalnego, (9:00 rano czasu polskiego). Pojedynek trwał godzinę i 4 minuty, Maria przegrała wynikiem 6:1 6:3.

Sharapova grała dziś z ekstremalnie trudną rywalką, która jest główną faworytką do zwycięstwa w całym turnieju. Angelique od początku sezonu nie przegrała jeszcze meczu i prezentuje życiową formę. Żeby rywalizować z tak trudną rywalką należy samemu grać prawie bezbłędnie. Niestety Maria wyszła dziś na mecz grając od początku do końca bardzo źle.

Oba sety zakończyły się gładkim wynikiem i były zupełnie bez historii.

Oto oficjalne statystyki z meczu Marii. Jak widać Maria miała 1 as serwisowy przy dwóch podwójnych błędach serwisowych oraz 15 bezpośrednio wygranych piłek przy 26 niewymuszonych błędach:

Jedno z najlepszych zagrań w Marii meczu:

Zdjęcia z meczu III rundy Australian Open:

Awans do III rundy wielkoszlemowego Australian Open dał Marii awans na 41 miejsce w rankingu WTA. Przypomnę, iż po swoim powrocie na światowe korty tenisowe w kwietniu 2017 roku, Maria nie była w ogóle notowana w rankingu.

Konferencja prasowa Marii po meczu II rundy turnieju Australian Open

Po swoim wczorajszym wygranym meczu II rundy turnieju wielkoszlemowego Australian Open, (wszystko na ten temat w poprzedniej notce), Maria Sharapova pojawiła się na pomeczowej konferencji prasowej.

Oto zdjęcia oraz moja transkrypcja całej konferencji:

Powiedz nam trochę o dzisiejszych warunkach na korcie. Oczywiście wiemy, że było bardzo gorąco. Jak to jest grać w takim upale?

Było bardzo ciepło. Myślę, że w trakcie meczu robiło się coraz bardziej gorąco. Lubię grać wcześniej. W takich godzinach zazwyczaj tu trenowałam. Wprawdzie nigdy nie było tak ciepło jak dziś, ale przyzwyczajałam się do podobnych temperatur. Ogólnie czułam się na korcie bardzo dobrze.

Czy słońce było problemem? Wielokrotnie zdawało się, że przy serwisie świeci Ci prosto w oczy.

Czasami tak się zdarza, kiedy wyrzuca się piłkę pod słońce.

Co takiego jest w jej grze, że Wasze mecze zazwyczaj są skomplikowane?

Ona nie ma momentów, w których na chwilę się uspokaja. Odbija dosłownie każdą piłkę na drugą stronę. To aspekt gry, z którym miałam problem w naszych ostatnich meczach. Jestem zadowolona, że byłam dziś bardzo agresywna. Byłam solidna i szukałam sposobu na szybkie zakończenie wymiany. Grałam dobrze przy siatce, było dużo udanych volleyów i swing volleyów, cieszę się, bo sporo nad tym pracowałam. W drugim secie kilka razy wisiałam na włosku, ale ostatecznie zakończyłam mecz w dwóch setach co bardzo mnie cieszy.

A co ze slajsowanym backhandem? To uderzenia nasuwa kilka ciekawych pytań.

Jakich konkretnie pytań?

To są bardzo podchwytliwe uderzenia. Trudniejsze niż te, które na co dzień spotykasz w tourze?

Wiele tenisistek, z którymi grałam po moim powrocie miało to uderzenie w swoim repertuarze. Czuję, że bardzo nad tym pracowałam i to był jeden z kluczy do wygrania dzisiejszego spotkania.

To zwycięstwo w drugiej rundzie bardzo Cię ucieszyło. Celebrowałaś o wiele mocniej niż po innych wygranych na początkowych etapach turnieju. Był tego jakiś konkretny powód?

Cóż, zawsze grałyśmy ze sobą bardzo trudne pojedynki. Pomimo tego, że wygrałam nasze poprzednie spotkanie, broniłam w nim piłek meczowych. Wisiałam w tamtym meczu na włosku, w decydującym secie był tie break. Dziś było gorąco, udało mi się załatwić sprawę w dwóch setach, awansowałam do III rundy w Australii, myślę, że zasłużyłam na uśmiech po takim meczu.

Poprzednim razem mówiłaś, że cieszysz się na myśl o trudnej drabince i ciężkich przeciwniczkach. W następnej rundzie grasz z Angie Kerber. Jakie są Twoje przemyślenia na temat tego pojedynku?

Przyjechałam tu na grę w wielkim szlemie bez rozstawienia. Wydaje mi się, że jestem gdzieś w okolicy 50-ego miejsca na świecie. Zdaje więc sobie sprawę, że będę spotykać rozstawione zawodniczki już w początkowych rundach. Ona jest kolejną przeciwniczką na mojej drodze. Czekam na takie pojedynki. Chcę grać z faworytkami i mistrzyniami wielkoszlemowymi. Chcę wiedzieć jaki jest mój aktualny poziom.

Nie miałem dziś czasu, aby poczytać artykuł, który Jelena Dokic napisała na Twój temat. Chciałbym wiedzieć czy chciałabyś w przyszłości mieć swoją kolumnę w jakiejś gazecie, chciałabyś pisać artykuły, czy to coś zupełnie Ci obcego?

Lubię pisać, i na pewno robiłabym to chętniej niż komentowanie pojedynków.

Dlaczego wolalabyś pisać?

Podczas pisania masz więcej czasu na przemyślenie, możesz robić szkice, wyrazić na spokojnie dokładnie to co czujesz.

Gratulacje jeśli chodzi o sukces Twojej autobiografii.

Dziękuję

Napisałaś w książce, że lubisz być tajemnicza i nie chcesz być lubiana i rozumiana przez wszystkich. Czy możesz teraz przez chwilę o tym porozmawiać?

Jestem bardzo świadoma tego, że wszyscy na tym świecie mają swoje zdanie. I nie ważne co zrobisz, a czego nie, nie ważne jak grasz w tenisa, nie ważne co powiesz, czy jak przeżyjesz swoje życie, zawsze znajdzie się ktoś, komu nie będzie się to podobać. Nauczyłam się tego w bardzo młodym wieku i przyjmuje życie takim jakie jest.

Czy miałaś okazję zobaczyć film “Battle of the Sexes” i jeśli widziałaś, jaka jest Twoja opinia na ten temat?

Widziałam. Billie Jean King zaprosiła mnie na premierę w Los Angeles. Dobrze się bawiłam podczas seansu. Właściwie to był ostatni film jako widziałam w kinie.

Czy nauczyłaś się czegoś nowego z tego filmu? Np. o tym jak zakładano WTA?

Znam po części historię Billie Jean, ponieważ odegrała dużą rolę w mojej karierze odkąd byłam juniorką. Lubię się uczyć i odkrywać nowe rzeczy, więc byłam ciekawa skąd pochodzi, jak potoczyła się jej historia. Już wcześniej chciałam o niej wszystko wiedzieć. One nie jest już od dawna aktywną tenisistką, ale w dalszym ciągu ma ogromny wpływ na cały nasz tour. Dzięki niej kobiety mogą uprawiać ten sport profesjonalnie i być ambasadorkami tego sportu. Doceniam każdy jej gest w kierunku kobiecego tenisa.

Czy uważasz, że obecna generacja, ma taką liderkę jak Billie Jean?

Myślę, że my ciągle jeszcze się uczymy i dorastamy. Kiedy byłam nastolatką, szczerze mówiąc, nie miałam takiej mentalności. Nie rozumiałam, że mój głos może mieć wpływ na innych ludzi. Że mogę kształtować młodsze pokolenie. Dopiero nie dawno nauczyłam się to rozumieć. Tenis jest samolubną dyscypliną sportu. Masz wokół siebie ludzi, którzy dla Ciebie pracują i robią wszystko, żebyś wygrywał mecze, żebyś wygrywał trofea. Wszystko kręci się wokół Ciebie. I chociaż potrzeba tego wszystkiego, aby zostać mistrzem, nie powinniśmy myśleć tylko o tym, bo jest jeszcze wiele rzeczy do zrobienia.

Co zmieniło się w Twojej grze na przestrzeni ostatnich dwóch lat? Mentalnie od zawsze byłaś waleczna, ale co zmieniło się fizycznie?

Nie jestem typem zawodniczki, która lubi porównywać swoją grę. Dodałam kilka nowych aspektów do swojej gry, więcej poruszam się do przodu. Czuję się lepiej przy siatce. Moja gra jest bardziej różnorodna. Myślę, że ciągle muszę pracować nad stabilnością i konsekwencją na korcie. Jest dużo do poprawy w returnie. Mogłabym tak porównywać cały dzień, ale nie o to chodzi w rozwoju i pójściu na przód.

WTA ogłosiło dziś, że Shenzhen będzie nowym gospodarzem finałów WTA od tego roku. Z punktu widzenia zawodniczki, jak oceniasz kwestię życia przez cały miesiąc w zupełnie innej kulturowo części świata?

Nie mogę się tego doczekać. Mistrzostwa są grane w miejscach, które są chętne inwestować w kobiecy tenis tyle ile trzeba. Jeśli spojrzycie na cyferki, zrozumiecie, że gramy tam, gdzie ludzie z radością inwestują w kobiecy tenis. Oni byli chętni, żeby wyłożyć pieniądze. Chcą, aby nasz sport rozrastał się w najwyższym stopniu. Budują stadiony, zapraszają nas do siebie. Mam inne doświadczenia z Shenzen, w tym roku to był kameralny turniej, więc nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć postęp.

Nie było Cię tu w zeszłym roku. Za czym tęskniłaś najbardziej?

Za wieloma rzeczami. Kocham to miasto, uwielbiam Australię. W zeszłym roku oglądałam ten turniej z paczką chusteczek, bo byłam przeziębiona. Czuję, jakbym przetransportowała się z mojego pokoju do Australii, więc mam wiele powodów, żeby być zadowoloną.

Maria awansowała do III rundy wielkoszlemowego Australian Open 

Maria Sharapova awansowała do III rundy wielkoszlemowego turnieju Australian Open w Melbourne.

Dziś, 18 stycznia, Maria rozegrała mecz II rundy turnieju w Australii. Jej rywalką była Łotyszka Anastasija Sevastova. Mecz obu Pań odbył się na korcie centralnym turnieju, Rod Laver Arena, o godzinie 11:00 czasu lokalnego, (1:00 w nocy czasu polskiego). Pojedynek trwał godzinę i 21 Minut, Sharapova zwyciężyła wynikiem 6:1 7:6.

Łatwe zwycięstwo Marii nad Sevastovą było dla fanów Marii lekkim zaskoczeniem. W ostatnich meczach obie Panie toczyły długie trzysetowe boje, w których Maria broniła piłek meczowych i wisiała na włosku. Anastasija prezentuje styl gry, który doprowadza agresywnie grające tenisistki do furii. Dziś jednak, wszystko układało się po myśli Marii, która na ten pojedynek wyszła bardzo dobrze przygotowana.

Maria wychodząca na Rod Laver Arena na mecz II rundy wielkoszlemowego Australian Open:

W pierwszym secie Maria już na początku objęła prowadzenie z przełamaniem przy stanie 3:1. Przy wyniku 5:1 Sharapova przełamała rywalkę po raz trzeci w secie i tym samym triumfowała w pierwszej partii 6:1.

Jedna ze świetnie zagranych przez Marię piłek w pierwszym secie:

Drugi set tego spotkania był zdecydowanie bardziej zacięty. Panie przełamały w nim swoje podania, aż 6 razy, by potem przy remisowym stanie 6:6 rozegrać tie-breaka. Maria wygrała go 7:4 i tym samym triumfowała w całym meczu.

Oto jedna z najlepszych piłek Marii w meczu II rundy w Australii:

Radość Marii po zwycięstwie:

Oto oficjalne statystyki z meczu Marii. Jak widać Maria miała 4 asy serwisowe przy 4 podwójnych błędach serwisowych oraz 30 bezpośrednio wygranych piłek:

Zdjęcia z meczu II rundy turnieju Australian Open:

Pomeczowy wywiad z Marią na korcie Rod Laver Arena

Kiedy Anastasija przełamała mnie w drugim secie, pomyślałam sobie ups, chyba będzie kolejny trzysetowy mecz 😉 Sevastova jest trudną rywalką, ma podchwytliwą grę, ciężko gra się z nią w każdych warunkach. Koniecznie chciałam mieć dobry start, udało mi się to i jestem zadowolona, że przetrwałam to spotkanie bez szwanku.”

“Przechodzenie przez tunel na mecz, jest dla mnie niezwykłym przeżyciem. Mijasz aleję poprzednich mistrzów, jestem małą częścią historii tego turnieju, trzymałam trofeum za wygranie tego turnieju raz, spojrzenie na mistrzów, którzy zrobili to kilka razy, daje mi motywację i wiarę, że mogę to zrobić jeszcze raz.”

W sobotnim meczu III rundy Maria zmierzy się z genialnie dysponowaną w tym roku Niemką Angelique Kerber.

Konferencja prasowa Marii po meczu I rundy turnieju wielkoszlemowego Australian Open 

Po swoim wczorajszym wygranym meczu I rundy turnieju wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne, (wszystko na ten temat w poprzedniej notce), Maria Sharapova pojawiła się na pomeczowej konferencji prasowej.

Oto zdjęcia oraz moja transkrypcja całej konferencji:

Jak się czujesz po powrocie do Australii? Jak czułaś się dziś na korcie? 

Świetnie. Czułam się naprawdę świetnie. Każdy punkt miał dziś dla mnie znaczenie. Nie wiedziałam zbyt wiele o mojej rywalce, co było dziwnym uczuciem, ponieważ obie jesteśmy w tourze już bardzo długo. Myślę, że to była dobra rozgrzewka przed kolejnym meczem. Ona nie gra tak samo jak moja następna rywalka, ale jest wiele podobieństw. 

Czy powrót tu do Australii, gdzie ostatnim razem wydarzyła się rzecz, która zmieniła bieg Twojej kariery, był inny emocjonalnie niż ten z Nowego Jorku? 

Mój powrót tutaj był normalny. Wszystko odbyło się zgodnie z rutyną. Byłam tu już tydzień przed rozpoczęciem turnieju, trenowałam  na kortach. Przyzwyczajałam się do wszystkich typów pogody jakie Melbourne prezentowało przez ostatnie dni. Wiem, że w zeszłym sezonie miałam za sobą sporo “pierwszych rzeczy” np. pierwszy mecz, pierwszy turniej, pierwszy wielki szlem po powrocie, ale teraz czuję się już normalnie, mam swoją rutynę i nic tego nie zaburza.

Cofasz się czasem w czasie i myślisz sobie, Boże, gdyby nie to co przytrafiło mi się tu dwa lata temu, moje życie wyglądałoby teraz zupełnie inaczej. 

Absolutnie nie. Nie tak spoglądam na sprawy, które już dawno mam za sobą. 

Doskonale wiesz z kim możesz grać następne mecze. Zawsze spoglądasz na drabinkę wprzód czy to nowa tradycja po Twoim powrocie? 

Każda drabinka jest inna i ma swoje własne wyzwania. Ludzie mówią, że mam trudną przeprawę. Osobiście jednak mogę powiedzieć, że to są zawodniczki z którymi chcę grać. Chcę grać z kimś kto stawia mi wyzwania. Chcę grać z kimś kto jest w świetnej formie. To są zawodniczki, z którymi chcę wygrywać. Tego od siebie oczekuje.

Jak oceniasz swoją aktualną dyspozycję w porównaniu do tego co prezentowałaś wcześniej? 

Czuję, że z każdym tygodniem, z każdym turniejem buduję coś nowego. Odczuwam różne aspekty gry inaczej. Wydaje mi się, że niektóre rzeczy powinny już być lepsze, niektóre są całkiem dobre. W dalszym ciągu przyzwyczajam się fizycznie do wysiłku jaki daje gra w tourze. Co tydzień jestem zmotywowana i wyciągam wnioski z każdego turnieju. Tak długo jak będę tak to traktować, gra będzie się rozwijać i będę w takim miejscu w jakim docelowo chcę być. 

Czy jesteś na tyle pewna siebie, żeby myśleć, że możesz wygrać ten turniej? 

Myślę, że pewność siebie przychodzi z czasem i z ilością meczów jakie rozegrasz. Im więcej wygrywasz, im więcej pokonasz trudnych sytuacji na korcie tym pewniej czujesz się jadąc na nowy turniej. Wiem, że tu w wielkim szlemie nic nie zostanie nikomu dane za darmo. Musisz pracować na każdy punkt w każdym meczu. Mam swoje oczekiwania ze względu na moje poprzednie osiągnięcia, wiem na jakim mogę grać poziomie. Ale jestem też realistką, proces powrotu do formy jest zawsze długi. To co mi pozostało to dalsza nauka i budowanie gry. 

Pomówmy na chwilę o czymś innym niż tenis. Twoja firma, Sugarpova, współpracuje z Alibabą w Chinach. Powiedz nam coś o tym….. 

Sugarpova nie pracuje z Alibabą. 

Nie zdradzisz jakiś szczegółów Waszych wspólnych planów? 

Nie. 

Można było spotkać się z krytyką wyboru Twojej osoby do ceremonii losowania drabinki tu w Melbourne. Czy chcesz przekazać jakąś wiadomość dla ludzi, którzy byli przeciwni tej decyzji?

Nie. Dyrektor turnieju Craig Tiley zaprosił mnie do wzięcia udziału w tym wydarzeniu i z pełną uprzejmością zgodziłam się wziąć w tym udział. 

W USA trwa teraz kampania kobiet o nazwie MeToo. Mam w związku z tym dwa pytania: Twoja opinia na temat tej kampanii oraz: pracowałaś w swojej karierze z wieloma korporacjami. Nie musisz podawać szczegółów, ale czy kiedykolwiek słyszałaś w swoim otoczeniu o przemocy wobec kobiet?  

Nie osobiście. Ale bardzo dobrze wiem co dzieje się w różnego rodzaju biznesach. Mam przyjaciół, którzy są aktywnie zaangażowani w kampanię MeToo i bardzo ich wspieram. Osobiście jednak, nigdy nie spotkało mnie nic złego. 

Przez ostatnie 24 godziny, dużo mówiło się o wynagrodzeniu w wielkim szlemie, szczególnie u mężczyzn. 

Tylko przez ostatnie 24 godziny? Może chodzi o 24 lata? 😉 

Czy myślisz, że istnieje szansa na sprawiedliwą płacę? Uważasz, że zawodnicy dostają godne pieniądze, czy jednak zarobek powinien być dużo większy, zwłaszcza w wielkich szlemach? 

Czy rozmawiamy teraz o wspólnej płacy dla kobiet i mężczyzn czy osobnej dla kobiet, osobnej dla mężczyzn? 

Rozmawiamy o ogólnych zarobkach. Czy myślisz, że zarobki powinny być wyższe? 

Myślę, że wielkie szlemy radzą sobie świetnie jeśli chodzi o płace. Prawa do transmisji w TV są bardzo duże. Jeśli dobrze sobie radzisz w szlemie dostajesz bardzo przyzwoite wynagrodzenie. Oczywiście to nie dzieje się przez jedną noc, musisz na to zapracować. 

Pod koniec zeszłego roku byłaś w Szanghaju. Byłaś tam na gali, opublikowałaś zdjęcie z Jackiem Ma. Wywołało ono szum na azjatyckich stronach. Zastanawiam się czy miałaś okazję z nim porozmawiać? 

Przez ostatnie miesiące byłam w Chinach bardzo często. Cztery miasta w trzy miesiące. Dwie różne wizy. Bycie częścią eventu zorganizowanego przez Jacka Ma było unikatowym przeżyciem, na które mogłam sobie pozwolić tylko w off sezonie. To było niesamowite spotkać kogoś, kto ze zwykłego pomysłu uczynił światowy biznes. Jesteśmy w trakcie negocjacji z Alibabą w sprawach Sugarpovej, więc można powiedzieć, że wspólnie pracujemy. 

Jakie będzie Twoje nastawienie do następnego meczu? Oglądałaś Wasze poprzednie spotkania? 

Tak, podczas naszego spotkania w US Open, psułam bardzo wiele swing volleyów. Kiedy wróciłam po tym meczu do domu, Tata kazał mi trenować je non stop na korcie, aż moja twarz zrobiła się zielona. Czuję, że w meczu z Pekinu, poprawiłam się i byłam bardziej agresywna. Poruszałam się do przodu. Ogólnie to nie będzie łatwy mecz, zawodnik grający agresywnie nie lubi takich zawodniczek. Ona testuje moją cierpliwość na korcie, ale jestem gotowa podjąć to wyzwanie jeszcze raz. 

Jeśli chodzi o Twój powrót, jak oceniasz przyjęcie Ciebie jako osoby przez fanów i inne zawodniczki? 

Myślę, że wszędzie byłam przyjmowana bardzo ciepło i miło. Tłum i fani byli dla mnie do tej pory cudowni.

Czy martwilaś się o nastroje po Twoim powrocie na korty? 

Powrót na światowe korty był moim wyborem. W związku z nim wiedziałam, że będę musiała stawić czoła wielu wyzwaniom i nieprzyjemnym sytuacjom. Jednak, kocham to co robię i nie boje się tego co mnie czeka. Kocham rywalizację i bycie na korcie. Kiedy nie będę w sobie miała tego uczucia, przestanę grać. 

Wczoraj Schiavione powiedziała, że pomimo wieku nie zamierza kończyć kariery, dopóki gra sprawia jej radość. Widzisz siebie na tej samej pozycji, grając w wieku 37-miu lat? 

Nie mam pojęcia i nie chcę bawić się w zgadywanie. Kiedy byłam nastolatką byłam przekonana, że nie będę grała w wieki 30 lat. I oto jestem, mam 30 lat i gram. Tak długo jak ciało będzie nadążać za moimi pragnieniami będę grać. Tak długo jak będzie motywacja i będę czuła chęć będę grać. Nie wiem ile to potrwa i myślę, że pod tym względem mogę sama siebie zaskoczyć. 


Maria awansowała do II rundy wielkoszlemowego Australian Open 

Maria Sharapova awansowała do II rundy wielkoszlemowego turnieju Australian Open.

Dziś, 16 stycznia, Maria rozpoczęła tegoroczny marsz w turnieju Australian Open. W I rundzie rywalką Marii była Niemka Tatjana Maria. Mecz odbył się na korcie Margaret Court Arena i był drugim spotkaniem zaplanowanym w dniu dzisiejszym na tym korcie. Pojedynek trwał godzinę i 18 minut, Maria zwyciężyła wynikiem 6:1 6:4.

Obie Panie tuż przed rozpoczęciem meczu:

Był to pierwszy mecz Marii w Australii od 2016 roku.

W pierwszym secie Maria już na początku objęła prowadzenie 2:0. Wprawdzie już w następnym gemie Sharapova dała się odłamać Tatjanie, jednak koniec końców był to jedyny gem, który w pierwszej partii pozwoliła rywalce wygrać Sharapova. Ostatecznie Maria wygrała seta 6:1.

Na początku drugiego seta, Sharapova znacznie obniżyła poziom swojej gry, co poskutkowało objęciem przez Niemkę prowadzenia 3:1. Maria szybko jednak przemyślała swoją postawę na korcie i wyrównała stan seta na 3:3. Następnie Sharapova wygrała trzy z czterech rozegranych gemów i tym samym wygrała seta 6:4 oraz cały mecz w stanie 2:0 w setach.

Radość Marii po zwycięstwie i awansie do II rundy Australian Open:

Maria w tradycyjnym geście przesłania buziaków dla publiczności po wygranym meczu:

Oto oficjalne statystyki z meczu Marii. Jak widać Maria miała 3 asy serwisowe i 3 podwójne błędy serwisowe oraz 22 bezpośrednio wygrane piłki:

Zdjęcia z meczu I rundy wielkoszlemowego Australian Open:

Pomeczowy wywiad z Marią na korcie:

Minęło kilka lat odkąd grałam tu po raz ostatni, oczywiście chciałam cieszyć się każdą chwilą tu na korcie, to ma dla mnie ogromne znaczenie. Liczy się tu każdy punkt, nie ważne kto jest po drugiej stronie siatki. Jestem szczęśliwa, że udało mi się dziś wygrać w dwóch setach.”

Przed Australią grałam w Shenzhen, co było zmianą w moim kalendarzu, zawsze zaczynałam od razu w Australii, w Brisbane. Przyjechałam tu do Melbourne tydzień wcześniej, pogoda co chwilę się zmieniała, i mam wrażenie, że całkowicie źle spakowałam się na ten wyjazd 😉 Nie wiem co się dzieje, na gorącą temperaturę ubieram się jak w zimie, a na zimną jak w lecie 😉 dziś na  szczęście było całkiem ciepło. “

“Z każdym meczem będzie coraz trudniej. W kolejnej rundzie czeka mnie bardzo trudne spotkanie, dlatego nazywamy to wielkim szlemem i dlatego zwycięstwo tu jest tak szczególne.”

“Mam gęsią skórkę, więc powrót tu wiele dla mnie znaczy. Przyjechało tu wiele moich fanów, dziękuję Wam bardzo za ogromne wsparcie.”

Dzięki awansowi do II rundy Australian Open Maria znajduje się obecnie na pozycji 42 światowego rankingu WTA:

W czwartkowym meczu II rundy turnieju w Melbourne, Maria zmierzy się z bardzo trudną rywalką, która napsuła Marii wiele krwi w ostatnich miesiącach, Anastasiją Sevastovą. 

Maria na uroczystym losowaniu drabinki wielkoszlemowego Australian Open 

Już w najbliższy poniedziałek, 15 stycznia, rusza pierwszy wielkoszlemowy turniej w sezonie: Australian Open w australijskim mieście Melbourne.

Drabinka turnieju w Melbourne od zawsze była losowana w piątek poprzedzający turniej.

W tym roku postanowiono zmienić te tradycję.

Jak ogłosił dyrektor turnieju Australian Open, Craig Tiley, turniej chce tworzyć nowe tradycje, wyprzedzać pomysłami konkurencję i stworzyć wokół całego turnieju niezapomnianą otoczkę, która nie będzie kończyć się tylko na meczach.

Jednym z takich wydarzeń, z pewnością było zaproszenie dwóch legend tenisa ziemnego, aby dziś, 11 stycznia na korcie Margaret Court Arena w Melbourne Park, uświetnili swoją obecnością ceremonię losowania turniejowej drabinki.

Mowa o Rogerze Federerze i Marii Sharapovej, którzy pojawili się dziś na korcie by wnieść na niego trofea za zwycięstwo w całym turnieju oraz udzielić krótkich wywiadów.

Krótkie filmiki z InstaStories Australian Open oraz fanów obecnych na wydarzeniu, przedstawiające Marię, która wchodzi na Margaret Court Arena z trofeum za zwycięstwo w Australian Open:

Zdjęcia Marii z uroczystej ceremonii losowania drabinki:

Dzięki rozlosowanej dziś drabince, wiemy mniej więcej kogo na swojej drodze po tytuł może spotkać Maria:

I Runda:

W pierwszym meczu w tegorocznym Australian Open Maria zagra z reprezentantką Niemiec Tatjaną Maria.

II Runda:

Już w drugim meczu Sharapova może spotkać się z łotewską tenisistką Anastasiją Sevastovą, z którą w poprzednim sezonie toczyła zacięte boje. Będzie to bardzo trudny mecz, Sevastova lubi grać z Marią i ma na nią sposób.

III Runda:

W trzeciej rundzie Maria może zmierzyć się ze zwyciężczynią Australian Open z roku 2016, Niemką Angelique Kerber. Po słabym dla niej sezonie 2017, Kerber wraca w tym roku do dyspozycji i będzie niezwykle trudna do pokonania.

IV Runda:

Czwarta runda, czyli walka o ćwierćfinał to pojedynek z Hiszpanką Garbine Muguruzą lub z Polką Agnieszką Radwańską.

Ćwierćfinał:

Mecz ćwierćfinałowy Maria może zagrać z Amerykanką Madison Keys lub z Francuzką Caroline Garcia, która w niebywale świetnym stylu zakończyła poprzedni sezon. 

Półfinał:

W walce o finał Sharapova może zagrać z Rumunką Simoną Halep, aktualnym numer 1 na świecie.

Po drugiej stronie drabinki znajduje się m. in. Dunka Caroline Wozniacki i Amerykanka Venus Williams i to z nimi Sharapova może zagrać o tytuł w ostatni dzień turnieju.

Maria jest mistrzynią Australian Open z 2008 roku. W 2012 i w 2015 Sharapova była finalistką w Australii.

Ostatni raz w Melbourne, Maria zagrała w 2016 roku, gdzie dotarła do ćwierćfinału.