Maria gwiazdą sierpniowego wydania magazynu Hamptons! 

Już za niecały miesiąc, 12 września 2017 roku, odbędzie się długo wyczekiwana premiera autobiografii Marii Sharapovej. 

Książka już została uznana za najbardziej wyczekiwaną pozycję czytelniczą 2017 roku, a wielu księgarniach wyprzedano cały nakład w przedsprzedaży. 

Ze względu na zbliżającą się premierę, machina promocyjna ruszyła pełną parą. 

Po niedawnym artykule w magazynie People, (więcej na ten temat w poprzednich notkach), Maria została gwiazdą sierpniowego wydania magazynu Hamptons. 

Magazyn Hamptons jest wydawany od 1978 roku. Dostępny jest głównie na terenie The Hamptons, (popularna wioska zamieszkana głównie przez bogatych ludzi, koło Nowego Jorku), oraz w samym Nowym Jorku. Zajmuje się tematyką architektury, nieruchomości, sztuki, mody i sportu. 

Okładka jak i cała sesja Marii zawarte w magazynie Hamptons zostały wykonane w lipcu 2013 roku w Los Angeles i w oryginale wykorzystane były w magazynie Esquire. Sesja ta była jednak przez lata zapożyczana przez wiele światowych pism. 

Okładka magazynu Hamptons 

W SZCZERYM WYWIADZIE MARIA SHARAPOVA OTWIERA SIĘ I ROZMAWIA Z NAMI O SWOJEJ AUTOBIOGRAFII “UNSTOPPABLE:MY LIFE SO FAR” ORAZ O SWOICH PRZEMYŚLENIACH NA TEMAT SPORTOWEJ EMERYTURY. 

W samym środku swojego powrotu na światowe korty tenisowe, pięciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa i bizneswoman znalazła czas, aby z nami porozmawiać. 

Kiedy dostałem szansę na rozmowę z Marią Sharapovą na początku lata tego roku, Rosjanka była właśnie świeżo po swoim powrocie na korty tenisowe po piętnastomiesięcznym zawieszeniu. Maria została zawieszona za suplement o nazwie Meldonium, który został jej przepisany 10 lat temu przez lekarza jej rodziny. W 2016 roku lek ten znalazł się na liście substancji zakazanych o czym Sharapova nie wiedziała. W styczniu 2016 roku, podczas wielkoszlemowego Australian Open, w jej organizmie znajdowało się Meldonium. Maria zarzucała federacji brak rozmów i sygnałów ostrzegawczych o zakazie spożywania tego leku, walczyła też w sądzie arbitrażowym o skrócenie jej dwuletniego zawieszenia. W rezultacie Sąd Arbitrażowy skrócił jej karę o 9 miesięcy oraz co najważniejsze oczyścił jej nazwisko z zarzutów o umyślne stosowanie dopingu. 

W trakcie naszej konwersacji, Sharapova była we Francji, gdzie oczekiwała na przyznanie jej dzikiej karty do French Open, mistrzost, które wygrała dwa razy. Dzika karta nie została jej jednak przyznana. Wimbledon, szlem, który Maria wygrała w wieku 17-stu lat, również odebrał jej nadzieję na przepustkę do gry. 

Aktualnie Maria może cieszyć się dziką kartą do US Open, nowojorskiego szlema, który Maria wygrała w 2006 roku. 

Podczas trudnych 15-stu miesięcy, w których Sharapova była z dala od gry w tenisa, Rosjanka postanowiła zapewnić sobie wiele zajęć. Podróżowała po świecie, dekorowała swój nowy dom w Los Angeles, brała udział w kursie biznesowym Uniwersytetu Harvard, pracowała dla agencji reklamowej w Londynie, była stażystką u komisarza NBA, (którego nazywa jednym z najwspanialszych przywódców w sporcie), pilnowała swojego biznesu, Sugarpovej i pisała swoją autobiografię “Unstoppable:My Life So Far”. Książka pisana wspólnie z Richem Cohenem, przykuwa swoją uwagą i zapiera dech w piersiach od pierwszej strony. Opowiada inspirującą historię o wspinaczce na sam szczyt sukcesów i bogactwa. Sharapova w wieku 7-miu lat przeniosła się ze swoim ojcem z Rosji do USA, mając w kieszeni zaledwie kilkaset dolarów i w ogóle nie znając angielskiego,po to aby uczęszczać do akademii tenisowej Nicka Bolletieriego w Bradenton na Florydzie. 

Czy opisanie swojej historii przyniosło Ci pewnego rodzaju ulgę? Zdjęło z Ciebie jakiś ciężar? 

Jako profesjonalny sportowiec, niewiele jest rzeczy, które możesz zachować tylko dla siebie, ze względu na tryb życia jaki prowadzisz, od konferencji prasowych, po spotkania z fanami i granie przed tysiącami ludzi. Myślę, że wrażliwość i czułość jaką nabyłam pisząc książkę, sprawiła, że poczułam się lepiej. Podczas tych trudnych miesięcy nauczyłam się, że być kobietą i dzielić się z innymi swoją niepewnością i wątpliwościami jest bardzo trudne. Było wiele aspektów, w których czułam się niepewna lub nie miałam sił, aby z tym walczyć, ale kiedy teraz spoglądam na te momenty, widzę, że uczyniły mnie inna kobietą, pewną siebie i silną. Dzięki temu opisałam w tej książce o wiele więcej niż uczyniłabym to jeszcze kilka lat temu. 

Hipnotyzujące w tej książce jest to, że jesteś szczera do bólu jeśli chodzi o twoje zawieszenie. 

Dopiero po sześciu miesiącach od tego co się stało, byłam w stanie napisać cokolwiek o tym zdarzeniu. To było dla mnie zbyt ciężkie. Ciągle mam jednak czas na dokończenie tych rozdziałów i poczucie się bardziej komfortowo z tym przez co przeszłam. Nie mogłam pisać o o tym co się stało w trakcie przesłuchań, chciałam mieć to jak najszybciej z głowy, więc przechodzenie tego na dwa fronty, równolegle w życiu i na papierze byłoby nie do zniesienia. Później, po tym wszystkim, nadszedł moment, w którym byłam gotowa na opisanie tej historii. 

Bardzo bogato opisujesz swoje zawieszenie. W książce napisałaś: “Miałam niekończącą się czarną dziurę w duszy. Wszystko na co pracowałam od czwartego roku życia, ta cała szalona podróż i walka, zostały ujęte w nagłym, niesprawiedliwym świetle. Nastąpiły dla mnie dni pełne rozpaczy.” Potem piszesz o determinacji, że to co się wydarzyło nie będzie ostatnim zdaniem w Twojej historii. To bardzo mocny fragment. 

To był nastrój, który miałam w sobie, przez cały ten czas, od pierwszych dni, w których dowiedziałam się o tym, że przez jakiś czas nie będzie mnie w grze. To podejście, które miałam w sobie przez cały ten okres i które ukształtowało mnie przez te miesiące. Kiedy patrzę na to kim jestem jako człowiek i co osiągnęłam w swoim życiu, z pewnością było mi przykro patrzeć jak ludzie mówią, że wszystko sobie ułatwiłam i nie zapracowałam na swój sukces. Kiedy czytasz moja historię, widzisz z iloma przeciwnościami musiałam się zmagać. Słowa “łatwo” nie było w moim słowniku. Czułam, że przejdę przez tę czarną otchłań, która zapanowała w moim życiu i, że ciągle mam mnóstwo lat przed sobą. Jak odwrócę tę sytuację na moją korzyść? Jak zdołam pójść na przód? Trudy jakie przeszłam jako dziecko i nastolatka, przygotowały mnie na takie sytuacje. Teraz z całą pewnością mogę stwierdzić, iż jestem dumna z tego co przeszłam. 

Czy uważasz, że jesteś teraz bardziej zmotywowana, aby powrócić na szczyt? 

To zabawne, ponieważ powody dla których gram teraz, są zupełnie inne od tych, które kierowały mną, kiedy byłam młodsza. Kiedy jesteś z daleka od tego co kochasz, masz czas przemyśleć dlaczego za tym tęsknisz. W tenisie jest mnóstwo aspektów, których nie doświadczam w codziennym życiu. Gram dla rywalizacji, dla zwycięstw, z których mogę cieszyć się razem z moim teamem, który pracuje na to jaką jestem zawodniczką. Jest wiele powodów, dla których gram, a to co się wydarzyło, było dla mnie przeszkodą do pokonania. 

Mówisz w książce o tym, że po finale Australian Open 2015, w którym przegrałaś z Sereną Williams, miałaś myśli, iż ten sezon mógł być Twoim ostatnim. Nie miałem pojęcia, że myślałaś o zakończeniu kariery w tamtym momencie. 

Gram profesjonalnie w tenisa, odkąd byłam małą dziewczynką. Przez całą moją karierę miałam momenty, w których chciałam poczuć się jak normalna osoba. Chcesz być ze swoją rodziną i przyjaciółmi, kiedy Cię potrzebują, a nie tylko kiedy możesz. Pójście na kolejną konferencję prasową po przegranej, było ciężkie. Doszłam do finału szlema, pracowałam ciężko, aby się tam znaleźć, a oni w 15 minut mieli to sprowadzić do przegranej w finale. Wtedy po raz pierwszy zaczęłam o tym myśleć. W tamtym momencie mojej kariery, emerytura była w mojej głowie. Mam w życiu wiele pasji, i chociaż wiem, że tenis jest moja bazą od wielu lat, jako kobieta chcę jeszcze wiele zrobić. Miałam 28 lat i wiedziałam, że nie będę grać po igrzyskach w Rio 2016.

Co myślisz o sportowej emeryturze teraz? 

Czasem przypominam sobie pewien moment, który opisuję w mojej książce, a mianowicie, rozmowę jaką przeprowadziłam z moim managerem, pamiętam to bardzo wyraźnie, siedziałam po przegranym meczu ćwierćfinałowym w Australian Open 2016 i było mi smutno. Pomimo tego musiałam jechać na kolejny turniej, znowu pakować walizki. Rozmawialiśmy o kontrakcie, który mieliśmy renegocjować, to byłoby w okolicach moich 30-stych urodzin. Powiedziałam wtedy do niego: Słuchaj, ja naprawdę chcę świętować moje 30-ste urodziny. Nie chcę mieć wtedy żadnych zobowiązań co do gry w turniejach. Chcę iść świętować jak normalny człowiek”. Wtedy poczułam jak coś we mnie pękło. Bam! Powiedziałam to na głos. W tym roku miałam normalne, 30-ste urodziny. Świętowałam w gronie przyjaciół i rodziny. Poczułam jednak, że czegoś brakuje w moim życiu. To otworzyło mi oczy, że dalej potrzebuję gry. 

Więc stwierdziłaś jednak, że normalność nie jest jednak taka fajna? 

Nie. Normalność jest wspaniała. Robienie planów na weekend jest fantastyczne. Kalendarz, który jest przewidywalny jest cudowny. Wszystkie te rzeczy są komfortem. Kiedy jesteś w tourze, podróżujesz przez 10 miesięcy w roku. Jest wiele niewiadomych. Oczywiście wiesz jakie są turnieje w danym tygodniu, ale nie masz pojęcia jak Ci na nich pójdzie. Kiedy zawitasz do innego miasta. Było miło ustatkować się na chwilę i prowadzić domowy styl życia. Wiem, że to brzmi bardzo prosto, ale plany na sobotę u tenisista nie wchodzą w grę. Dla nas sobota jest taka sama jak środa. Było mi miło chodzić na studia, na zwyczajne zajęcia, mieć staż w agencji reklamowej. Nie mogłabym tego robić będąc przez cały ten czas profesjonalną tenisistką. 

Serena jest w ciąży. Czy myślisz, że dzięki temu masz większą szansę na ponowny sukces? 

Nie mogę przejść obojętnie wobec faktu, iż nie grałam przez bardzo długo czas. Niestety, nawet najlepszy trening nie zastąpi prawdziwego meczu. Patrzę w przyszłość, myślę o kolejnych turniejach. Wejście w meczową rutynę, przyzwyczajenie się do ciągłych podróży i życia w hotelach, zajmuje sporo czasu. Ciało tenisisty przechodzi przez wiele napięć w przeciągu tygodnia, w którym trwa turniej. Przyzwyczajenie ciała do przeżywania takiego wysiłku jest trudne. Skupiam więc uwagę na tym, nie na moich przeciwniczkach. 

Czuję i widzę po Tobie, że jesteś w dobrym momencie swojego życia. 

Dziękuję. Czuję, że powracam do stylu życia, który towarzyszył mi od dziecka. To sprawia, że jestem szczęśliwa, jestem w końcu na swoim miejscu. Kiedy coś jest Ci odebrane, nie masz pewności, że to odzyskasz. Mam więc za co być wdzięczna!












Konferencja prasowa Marii po meczu I rundy turnieju w Stanford 

Jak informowałam w poprzedniej notce, Maria Sharapova w poniedziałek 31 lipca, wygrała mecz I rundy turnieju Bank of the West Classic w kalifornijskim Stanford. 

Tradycyjnie po meczu Maria wzięła udział w konferencji prasowej, na której zgromadzili się liczni reporterzy, aby móc porozmawiać z Sharapovą. 

Oto zdjęcia, film oraz moje tłumaczenie konferencji prasowej:

“W związku z moim powrotem w kwietniu, chciałam dużo grać. Niestety nie byłam na to gotowa w tamtym czasie. Tak niefortunnie się zdarzyło, że kontuzja przytrafiła mi się pod koniec sezonu na mączce w ostatnim zaplanowanym turnieju. Nie wiedziałam jak długo ta kontuzja nie pozwoli mi na granie w turniejach i treningi. Myślałam, że ciągle mam szansę na grę na trawie, ale po wykonaniu kolejnego prześwietlenia okazało się, że uraz jest poważniejszy niż chciałabym, żeby był. Było mi ciężko, ponieważ po trzech turniejach poczułam, że zaczynam wracać do rytmu, uwielbiam to uczucie, nieważne czy wygrywasz czy przegrywasz zaczynasz czuć rutynę i wiesz co dalej robić. Więc ze względu na kontuzję musiałam znowu się cofnąć. Ale cierpliwie wykonałam swoją pracę i oto znowu jestem.”

“Granie w World Team Tennis było świetną decyzją. Pomogło mi zyskać pewność na korcie. Nigdy nie miałam takiej kontuzji, więc nie wiedziałam jak zareaguje moje ciało na granie w prawdziwym pojedynku. Przez trzy tygodnie nie mogłam normalnie chodzić. Musiałam wiele pracy włożyć w trening serwisu, ponieważ kontuzja przydarzyła mi się podczas serwowania, co było denerwujące ponieważ czuje, że w Europie mój serwis był dobry. Teraz musiałam wiele w nim zmienić, bo podczas akcji serwisowej cały czas coś było nie tak z moją nogą.”

“Myślę, że mogę wyciągnąć wiele wniosków z tego meczu. Zaczęłam mecz na dobrym poziomie, byłam agresywna. Bez wątpienia w trakcie meczu obniżyłam poziom, straciłam koncentrację.  Czułam, że nie gram mądrze. W ostatniej partii znowu jednak podniosłam poziom i grałam mój tenis.”

“Definitywnie czułam dziś wielkie wsparcie. Miło jest grać tak blisko domu. Minęło sporo czasu odkąd grałam w Stanach, naprawdę cieszyłam się to chwilą. Mieszkam tu od dziecka, każdy turniej w USA traktuje tak, jakbym grała w domu. Gra przed tak liczną publicznością w poniedziałkowy wieczór była wyjątkowa.”

“Pisanie mojej autobiografii to długi proces, który zaczął się dwa lata temu. Jednak nic on nie zmienił w moim podejściu do treningów. Zawsze mam sporo rzeczy na głowie poza tenisem, ale one nigdy nie wpływały na moją pracę na korcie. Jedyne co zmieniło się przez ostatni rok to to, że trenowałam więcej dla mojego ciała, umysłu, pewności siebie, a nie konkretnych turniejów. Przez ten czas odkryłam, że lubię trening, co było dość dziwnym uczuciem, którego nie miałam wcześniej :)”

“Dzika karta do US Open to nie coś o czym teraz myślę i nad czym jestem skoncentrowana. Kiedy zaczęłam mój powrót na kortach ceglastych wiele mówiło się o dzikiej karcie do French Open czy Wimbledonu i ogólnie o grze w wielkich szlemach. Rozumiem, że są to prestiżowe eventy i zawodnicy marzą, aby w nich zagrać. Ale kiedy nie grało się żadnego turnieju przez prawie dwa lata, moja uwaga skupia się na turnieju, w którym gram aktualnie. Tu czekają mnie takie same mecze jak podczas US Open. Taka sama walka o pokonywanie swoich słabości, więc nie patrzę na to co wydarzy się za 5 tygodni.”

“Nie przyznanie mi dzikiej karty przez French Open nie było dla mnie przykrą niespodzianką. Jestem wdzięczna organizatorom innych turniejów, którzy przyznawali mi dzikie karty, myślę że 99% turniejów zapraszało mnie do gry. Mam swoją historię w każdym z tych eventów i chętnie przyjęłam ich ofertę. Chcę grać i tylko to się dla mnie liczy.”

“Myślę, że przez ten długi czas zawieszenia zrozumiałam co to naprawdę znaczy być fanem. Znaczenie słowa fan osiągnęło dla mnie nowy poziom, bardziej osobisty. Zawsze wiedziałam, że ludzie przyjdą na mój mecz i będą chcieli autograf. Ale kiedy widzę moich fanów, którzy przeszli ze mną całą tę sytuację, a teraz wstają w środku nocy i oglądają mój mecz mimo tego, iż na drugi dzień mają swoje zobowiązania, zaczynasz się zastanawiać dlaczego wybrali właśnie ciebie, to uderza mnie w bardzo osobisty sposób. Czuję coś czego nie czułam nigdy w mojej całej karierze.”







Konferencja prasowa Marii przed rozgrywkami World Team Tennis 

W ostatniej notce pisałam o tym, iż Maria jest już po pierwszym dniu zmagań w pokazowych rozgrywkach tenisowych o nazwie World Team Tennis. 

Maria Sharapova zagrała w nich 16 lipca, reprezentując drużynę Orange County Breakers. Pierwsza część rywalizacji miała miejsce w kalifornijskim San Diego. 

Kilka godzin przed rozpoczęciem rywalizacji, Maria Sharapova, jako główna gwiazda tych rozgrywek, wzięła udział w specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej. Oto najciekawsze fragmenty konferencji:

“Nie zdawałam sobie sprawy jak poważna jest moja kontuzja, aż do momentu, w którym nie byłam w stanie przygotować się do sezonu na kortach trawiastych. Nie mogłam trenować na korcie, nie mówiąc już o graniu meczu na trawie. Wróciłam więc do USA, zaczęłam rehabilitację lewego uda i zajęło mi to kilka tygodni, aż do momentu, w którym mogłam w końcu mieć standardowy, rutynowy trening. Wszystko jak do tej pory idzie dobrze, mam wokół siebie świetny team.”

” World Team Tennis to dla mnie świetna okazja do zagrania meczu tenisowego. Nazywam to bonusowymi meczami. Żaden, nawet najlepszy trening nie zastąpi meczu przed publicznością i sędzią.”

“Grałam dla World Team Tennis jako młoda dziewczyna, grałam cały cykl, czyli 3 tygodnie, podróżowałam po całych Stanach. Dzięki temu wiedziałam jaki mam poziom i co należy poprawić. Zawsze doceniałam ten turniej i przyniósł mi w karierze wiele dobrego.” 

“Lubię trenować, ale przede wszystkim kocham rywalizację. Myślę, że każdy sportowiec może się z tym utożsamiać. Przechodzenie przez kontuzję to trudny proces, wymaga cierpliwości i większego czasu na przygotowanie. Czekałam z niecierpliwością na mecze i granie przed ludźmi. Chcę znowu grac mecze, uczyć się z nich, wyciągać nowe wnioski. To aspekty, które tracisz podczas leczenia kontuzji. To frustrujące. Nie grałam przez 15 miesięcy, zagrałam kilka spotkań i znów musiałam pauzować. Staram się zawsze przygotować najlepiej jak potrafię, ale na niektóre rzeczy nie mam wpływu.”

“Do US Open pozostały mi dwa, trzy turnieje. Podkreślam to jednak wielokrotnie, że mój powrót opiera się na tym, iż kazdy turniej traktuje tak samo. Teraz najważniejsze jest dla mnie granie meczów.  Nie ma dla mnie znaczenia jakiej rangi to turniej i w jakim miejscu świata się odbywa.”

“Miło znowu jest mieć turnieje na horyzoncie i widzieć w kalendarzu miejsca, w których będzie się grało w tenisa. To coś za czym tęskniłam przez ostatnie tygodnie.”

“Myślę, że już dawno mogłam powiedzieć dość i zakończyć karierę. Osiągnęłam wiele, mam zabezpieczenie finansowe, więc w każdej chwili mogłam z tym skończyć. Ale myślę, że w tym wszystkim chodzi o coś więcej. Kocham grać i wciąż czuję motywację. Robię to całe moje życie i jestem teraz skupiona na tym, aby wrócić do formy.”

“Poniosłam karę i odbyłam moje zawieszenie. Zrobiłam to co ode mnie wymagano. Reakcje innych tenisistek zupełnie mnie nie interesują i nie mam na nie wpływu.”




Maria gwiazdą najnowszego wydania magazynu The Times! 

Już za 10 dni Maria Sharapova, po piętnastomiesięcznej przerwie, powróci na światowe korty tenisowe. 

Powrót do zawodowego sportu, jednej z najpopularniejszych i najbardziej opłacanych sportsmenek świata, budzi wiele emocji i już okrzyknięty jest wydarzeniem sportowym roku. 

W przeciągu ostatniego miesiąca Sharapova znalazła się w szeregu światowych magazynów, gdzie gościła na okładkach i udzielała wywiadów, (m.in. Vogue, Vanity Fair czy Le Parisiene). 

Do grona prestiżowych magazynów, które gościły w ostatnim czasie Marię na okładce dołączył brytyjski dziennik The Times. 

Maria udzieliła gazecie The Times ekskluzywnego wywiadu oraz brała udział w sesji zdjęciowej, z której jedno zdjęcie znalazło się na okładce, a drugie w środku artykułu. Sesja zdjęciowa została wykonana przez nowojorskiego fotografa Bjorna Lossa. 

Okładka najnowszego dziennika The Times:

Zdjęcie dołączone do wywiadu:

Wypowiedzi Marii z artykułu w gazecie The Times:

“Turnieje traktuje jak moje biuro. To miejsce, w którym wykonuje moją pracę. I wykonywanie tej pracy pochłania całą moją energię. Moim celem jest bycie profesjonalistką. Chcę wykonać trening, zagrać najlepszy mecz jaki tylko potrafię, nieważne czy na korcie centralnym czy korcie numer 18 i odbyć konferencję prasową. To wszystko co należy do moich obowiązków. Nie przebywam w szatni po to, aby pić herbatę czy jeść makaron”

“Nie przejmuje się krytyką. To coś czego nie jestem w stanie skontrolować. Nic nie mogę z tym zrobić, a jeśli ktoś czuje się przez to lepiej, to dobrze dla niego.”

“Po ukończeniu 18-stu lat w 2005 roku, zaczęłam prawie codziennie źle się czuć. Ciągle łapałam przeziębienia, a to wycieńczało mój organizm. Mój Tata zabrał mnie do lekarza w Moskwie. Okazało się, że moje serce nie pracuje w normie. Dostałam 10 suplementów, które miałam przyjmować. Jednym z nich było Meldonium. Powiedziano mi, że mam je zażywać przed wzmożonym wysiłkiem.

“Nie wiedziałam co to Meldonium. Kiedy dostałam list od ITF o moim wykroczeniu musiałam sprawdzić to w Google. Dla mnie lek był znany jako Mildronate.”

“Już od dziecka widziałam jakie niesamowite możliwości daje mi tenis i jaką jestem szczęściarą, że robię to co kocham i prowadzę przy tym tak niesamowite życie. Miałam przy sobie firmę Nike, która pomagała mi, abym mogła grać turnieje na całym świecie już jako dziewczynka. Wiedziałam, że inne dzieci nie mają tyle szczęścia. Pracowałam więc jak szalona.”

“Widziałam jak ciężko jest dostać mojej Mamie wizę. Widziałam jak ciężko mojemu Tacie znaleźć pracę. Moja waleczność bierze się z nauki o etyce pracy.”

“Kontuzja barku w 2008 roku nauczyła mnie, że niczego w życiu nie można być pewnym. Nie miałam pojęcia czy jeszcze kiedykolwiek wrócę na kort. Chciałam więc znaleźć sobie coś co zajmie mój umysł i sprawi, że będę zajęta.”

“Pomysł o firmie ze słodkościami przyszedł mi do głowy już na początku mojego przyjazdu do USA. Widziałam wtedy całe mnóstwo kolorowych gum, które opakowane były w przepiękne sreberka. Aktualnie z pomocą Jeffa Rubina, rozwijamy firmę w produkcję czekolady. Ciągle się uczę, ale kocham ten aspekt prowadzenia firmy. Kocham podejmować decyzje, a nie być tylko małą częścią wielkiej machiny.”

“Przez ostatni rok wiele randkowałam. Pod tym względem rok był udany. Aktualnie z nikim się nie spotykam, ale naprawdę podobało mi się wychodzenie na kolację z ludźmi z różnych kultur i branży.”

“Szukam kogoś kto ma swoją własną osobowość, własne opinie i własne życie. Kogoś kto czuje się dobrze w swojej własnej skórze. Kogoś kto jest pewny swego, ale w świadomy i mądry sposób.”

“Ciągnie mnie do ludzi, którzy mówią szczerą prawdę. Ludzi, którzy doceniają dobre cechy, ale nie boją się powiedzieć Ci, gdy coś jest nie tak. Lubię konstruktywny krytycyzm. To coś czego szukam w przyjaciołach.”

“Nigdy nie uważałam siebie za piękną kobietę. Nie funkcjonuje w ten sposób. Moja Mama nauczyła mnie, że w człowieku jest o wiele więcej aspektów niż tylko wygląd zewnętrzny.”

“Zawsze staram się być autentyczną. Nigdy nie staram się być kimś kim nie jestem. Nie ubieram się tak jak inni. Jeśli już nigdy miałabym nie nałożyć makijażu nie będę z tym miała żadnego problemu.”

“Czuję się swobodnie na pokładzie prywatnego samolotu jak i w najtańszych liniach lotniczych obok przyjaciółki, której nie stać na inny lot. Nigdy nie zapomnę z jakiego miejsca zaczynałam swoje życie.”





Maria w magazynie Le Parisiene! 

Powrót Marii Sharapovej na światowe korty zbliża się wielkimi krokami. 

Już za 11 dni, (26 kwietnia) w Stuttgarcie, Sharapova rozegra swój pierwszy mecz tenisowy po piętnastomiesięcznej przerwie, i tym samym będzie główną aktorką jednego z największych wydarzeń sportowych tego roku. 

Powrót Sharapovej do rozgrywek tenisowych elektryzuje media z całego świata. 

Le Parisien, jeden z najpopularniejszych i najbardziej poczytnych dzienników we Francji poświęcił w najnowszym numerze miejsce Marii Sharapovej. 

Sharapova nie tylko znalazła się na okładce, ale również udzieliła francuskiemu dziennikowi ekskluzywnego wywiadu oraz brała udział w sesji zdjęciowej, z której trzy zdjęcia znalazły się na łamach Le Parisiene. 

Okładka najnowszego dziennika Le Parisiene:

Zdjęcia zrobione Marii specjalnie na potrzeby Le Parisiene:

Wypowiedzi Marii z artykułu w Le Parisiene:

Nie grałam 15 miesięcy. Spełniłam wszystkie warunki zawieszenia. Odbyłam swoją karę. Dlaczego ktoś uważa, że trzeba ukarać mnie jeszcze bardziej? Ludzie naprawdę widzą jakieś rozsądne argumenty ku temu? Ja nie. “

” Kiedy szczegóły sprawy nie były jeszcze znane, ludzie mieli prawo, aby mnie osądzać. Ale teraz, kiedy przeszłam przesłuchania przez neutralny panel CAS, który zmniejszył moje zawieszenie i oczyścił z zarzutów o intencjonalny doping, mówię STOP. Mówienie o mnie źle jest nieprawidłowe.”

“Nie rozumiem dlaczego ktoś nie przyszedł do mnie osobiście i nie porozmawiał prywatnie na temat zażywania leków, tylko rozmawiał o tym od razu publicznie, przy wszystkich? Oczywiście, wina leży głównie po mojej stronie. Byłam zbyt pewna siebie w kwestii lekarstw i ich legalności. “

” Nagłówki gazet to nie prawdziwe życie. To przez co przeszłam to samo życie. Jestem dumna z podróży jaką odbyłam w zeszłym roku i odwagi jaką miałam, aby głośno o tym powiedzieć. “

” Moja droga powrotna na szczyt będzie mnie bardzo wiele kosztowała. Nie mam rankingu. Czy ktoś zaprosi mnie do turnieju, da dziką kartę czy nie, będę ciężko pracować i osiągnę wszystko sama. “

” Dostaje dzikie karty, za moją ciężką pracę i osiągnięcia, które zbierałam przez lata. Nikt nie dał mi niczego na talerzu, za darmo.”

“To fantastyczne mieć nowy, wymagający cel i powrócić do tenisowego środowiska. Przez ubiegły rok wyznaczyłam sobie cel pozostania zdrową fizycznie, a to uczyniło mnie silniejszą mentalnie. Nigdy wcześniej tak dobrze się nie bawiłam będąc na siłowni. Wcześniej, po pięciu minutach ćwiczeń prosiłam już o rakietę i rozgrywanie jakiegoś punktu 🙂 “

” Przez pierwsze sześć miesięcy zawieszenia miałam wrażenie, że cały swój czas spędzam z prawnikami. To było trudne, bo nie należę do osób cierpliwych. Jedyną rzeczą jaką chciałam wiedzieć to to, kiedy będę mogła grać? Chciałam znać odpowiedź na to pytanie najszybciej jak to możliwe, ale adwokaci uprzedzili mnie, że sprawa potrwa minimum rok. “

“Były momenty, kiedy nazywanie mnie oszustką bardzo mnie irytowało. Było to dla szczególnie trudne, bo mogłam tego uniknąć. Łatwo jest atakować kogoś nieobecnego i kogoś komu aktualnie gorzej się powodzi. Poświęciłam dla tego sportu wszystko i nie pozwolę szargać mojego imienia. “

“To co mówią o mnie niektórzy tenisiści jest po prostu głupie. Ale jeśli to sprawia, że czują się lepiej…. Nie będę marnować mojego czasu na udowadnianie im oczywistych rzeczy.” 

Sharapova zdradziła również w wywiadzie, iż w ubiegłym roku zmagała się z poważną kontuzją nadgarstka i kontaktowała się z lekarzem, który leczył z kontuzji nadgarstka tenisistę Juana Martina Del Potro. Oznacza to, iż nawet gdyby ITF nie zawiesił Marii, Sharapova i tak opuściłaby większą część poprzedniego sezonu. 
Maria przyznała również, że po raz pierwszy w karierze zatrudniła do swojego sztabu profesjonalnego lekarza, który zajmuje się jej kontuzjami, leczeniem ogólnym, testami antydopingowymi i dietą. 





Maria na konferencji “ANA Inspiring Women in Sports.”

Maria Sharapova była jedną z głównych gwiazd zaproszonych do udziału w tegorocznej edycji konferencji “ANA Inspiring Women in Sports”. 

Konferencja odbyła się we wtorek, 28 marca, w kalifornijskim mieście Rancho Mirage w tamtejszym klubie Mission Hills Country. 

ANA Inspiring Women in Sports to konferencja, która ma na celu świętowanie i uczczenie najbardziej inspirujących kobiecych gwiazd sportu. Sportsmenki w ten dzień udzielają poruszających wywiadów i przemówień, uczestniczą w panelach dyskusyjnych i dodają energii oraz motywują kobiety na całym świecie. Każda z zaproszonych sportsmenek ma na swoim koncie historię pełną wyrzeczeń, trudnych chwil i załamań. Jednak przez swój hart ducha i wolę walki, pokonały przeciwności losu i są na szczycie. 

Oprócz Marii w tegorocznej konferencji wzięły udział: legenda tenisa ziemnego Billie Jean King, amerykańska gimnastyczka, medalistka olimpijska Aly Raisman oraz niepełnosprawna pływaczka, wielokrotna medalistka paraolimpiady Victoria Arlen. 

Podczas eventu Maria udzieliła szeregu wywiadów oraz wygłosiła przemowę połączoną z wywiadem na sali głównej konferencji. Wywiad ten przeprowadziła była amerykańska piłkarka nożna Julia Foudy. 

Maria wzięła również udział w sesji zdjęciowej oraz w krótkiej zabawie polegającej na graniu w golfa rakietą tenisową i tenisową piłką. 

Instagram Marii:

Twitter Marii:

Twitter Billie Jean King:

Twitter Victorii Arlan:

Twitter Julii Foudy:

Twitter organizacji ANA:

Oficjalne zdjęcia z konferencji ANA Inspiring Women in Sports:

Filmik przedstawiający fragment przemowy Marii:

Czułam, że nagle zostało mi odebrane coś co robiłam z ogromną pasją przez wiele lat. Jako sportowiec codziennie prowadzisz taki sam tryb życia, to cykl, który nieustannie się powtarza. Sezon tenisisty to 10 miesięcy w roku z bardzo krótką przerwą między sezonami. To oczywiście Twój wybór, ale staje się to Twoim stylem życia. Chociaż jestem w takim wieku i na takim etapie kariery, w którym myśli się bardziej o końcu niż początku, ale prawda jest taka, że kiedy kończymy jakiś etap w naszym życiu, chcemy to zrobić na naszych warunkach. I kiedy znajdujesz się w momencie w którym to ktoś decyduje za Ciebie jak ma wyglądać koniec Twojej własnej kariery, staje się to bardzo trudne do zaakceptowania. Dlatego walczyłam tak zaciekle o to, aby prawda wyszła na jaw i zwyciężyła. Dopiero kiedy coś tracisz, uświadamiasz sobie jak bardzo to kochasz. Oczywiście cała ta sytuacja sprawiła, że mogłam trochę pożyć, że mam rodzinę, z którą mogę codziennie zjeść kolację. W zeszłym roku w końcu byłam na Coachelli, było tam 120 tys. ludzi, którzy zażywali specyfiki, o których nie miałam pojęcia.” (śmiech) 

Dostrzegłam miłość, szacunek i uznanie wielu ludzi z całego świata. Przed tą całą sytuacją nie zdawałam sobie sprawy, nie chciałam uwierzyć w to, że moje życie ma wpływ na tylu innych ludzi. To było niesamowite, poczucie kontaktu z tyloma osobami, fanami, które było bardziej bezpośrednie. Większość tych ludzi pewnie nigdy nie widziała mojego meczu na żywo. Czuję się teraz zupełnie inaczej dzieląc z nimi moje życie na korcie jak i poza nim. “

“Nauka to coś w rodzaju codziennej ewolucji siebie samego. Uczyłam się z każdego meczu, który rozegrałam, z każdego treningu. W czasie, w którym nie grałam, cały czas trenowała na korcie jak i poza nim. Codziennie rzucałam sobie wyzwania. Doceniałam pracę, którą wykonałam dla siebie i mojego ciała. Nie miałam konkretnego celu, ponieważ nie grałam w turniejach, w całości trenowałam dla siebie i myślę, że to sprawiło, że bardziej szanowałam tę pracę.”

“Mój powrót jest już za cztery tygodnie i całe moje zaangażowanie jest teraz temu poświęcone. Chcę być najlepszą tenisistką jaką tylko mogę. Otaczanie się innymi sportowcami i słuchanie ich historii jest bardzo inspirujące, mam ogromne pokłady szacunku do ich stylu życia, do poświęceń jakie czynią na co dzień.”

Inne cytaty Marii z ANA Inspiring Women in Sports Conference:

Nie wiem czy zagram na Olimpiadzie w 2020 roku. Bardzo chciałabym siedzieć tu i wiedzieć co wydarzy się za trzy lata. To spory kawałek czasu i trudno przewidzieć jak potoczy się moje życie,zarówno sportowe jak i prywatne. Za kilka tygodni kończę 30 lat. Bardzo chciałabym mieć dzieci, to moje cele na przyszłość. Oczywiście udział w kolejnej Olimpiadzie to spełnienie marzeń każdego sportowca i byłoby cudownie gdybym mogła znów być częścią tego sportowego święta. “

” Nauczyłam się, że życie bez tenisa jest OK. Dobrze to wiedzieć, bo kiedy robisz coś przez całe swoje życie, pojawiają się niepokojące myśli, jak będzie wyglądało życie bez tego? “

” Lubie poczucie niewiedzy, lubię nie wiedzieć co jeszcze przede mną. Wiem tylko, że moje ciało i umysł w dalszym ciągu maja motywację do bycia najlepszą tenisistką jaką tylko mogę być. “


 

Maria w kwietniowym, amerykańskim wydaniu magazynu Vogue!

Do wielkiego powrotu Marii Sharapovej na światowe korty tenisowe pozostało nieco ponad miesiąc.

Atmosfera wokół powrotu jednej z legend tenisa ziemnego oraz najpopularniejszej i najbogatszej kobiecej gwieździe sportu, jest niezwykle gorąca i elektryzuje nie tylko ludzi związanych ze sportem.

Biblia światowej mody i najbardziej prestiżowy magazyn świata, Vogue, postanowił poświęcić Marii swoje miejsce w kwietniowym wydaniu numeru i sprawić, tym samym, że kwiecień będzie miesiącem pod znakiem Marii Sharapovej.

W najnowszym, amerykańskim wydaniu magazynu Vogue, znajdziemy obszerny artykuł i wywiad z Sharapovą oraz ekskluzywne zdjęcie Marii wykonane przez legendarną fotograf Annie Leibovitz, dołączone do artykułu.

Link do oryginalnego artykułu:

http://www.vogue.com/article/maria-sharapova-meldonium-suspension-returns-to-tennis

Jak gwiazda tenisa Maria Sharapova powraca do gry.

W związku z tym, że piętnastomiesięczne zawieszenie Marii dobiega końca, Rosjanka usiadła z Jonathanem Van Meter, aby porozmawiać o tym co się wydarzyło oraz co dopiero nastąpi.

Nigdy nie sądziłem, że Maria Sharapova to osoba, z którą będę pił herbatę. Ale oto stoimy razem w jej kuchni, analizując, który pasek imbiru będzie najlepszy oraz w jakim garnuszku ze stali nierdzewnej zaparzyć napój. Na co dzień nie jestem smakoszem herbaty, ale teraz oboje jesteśmy przeziębieni, więc Sharapova wyczarowała w imbryczku ze szkła najbardziej smakowity, gorący napój jaki kiedykolwiek próbowałem. Eliksir ma elektryzująco, zielono- żółty kolor- kolor piłki tenisowej- i jest jedyną odrobiną koloru, która znajduje się w jej nieskazitelnie czystej, szaro- białej, minimalistycznej kuchni, w jej rezydencji w dzielnicy Manhattan Beach w Los Angeles. Sharapova budowała ją trzy lata.

Nigdy w życiu nie pomyślałbyś, że mieszka tu tenisistka. “Nie ma tu nawet najmniejszej wskazówki prawda?” mówi Maria, śmiejąc się. Możesz tu jednak znaleźć inne wskazówki- na temat zainteresowań właścicielki rezydencji sztuką współczesną, architekturą i projektowaniem. Są tu wielkie malowidła autorstwa Joe Goode i Chrisa Gwaltney; lampa, która jest przykryta narzutą z piór, (gdy świeci przypomina wielką peonie), oraz oprawioną, czarno-białą fotografie młodej Marylin Monroe. Wielka ściana ze szkła przebiega przez długość kuchni i salonu z rozsuwanymi drzwiami, które otwierają się prosto na basen. “Basen znajduje się najbliżej jak tylko dało się radę.” mówi Maria. 

Sharapova na co dzień trenuje w Manhattan Beach Country Club, który znajduje się 10 minut stąd. Mieliśmy spotkać się tam wczoraj, w poniedziałek, dzień wolny od treningu, żeby podbijać piłkę i zjeść szybki lunch zakrapiany alkoholem, (pomysł Marii), ale cóż…… w zamian za to, herbata. Muszę przyznać, że byłem zaskoczony jej planem. Odbijanie piłki tenisowej i picie alkoholu to nie coś co może zaproponować światowej klasy sportowiec dziennikarzowi, ale Maria, która nie przeszła w styczniu 2016 roku testu antydopingowego i została zawieszona na 15 miesięcy, (więcej o tym za chwilę), miała sporo czasu w swoich rękach. “Przez ostatni rok moje spożycie alkoholu było zdecydowanie większe niż kiedykolwiek w moim życiu. Działo się tak dlatego, że w końcu miałam życie towarzyskie!” powiedziała Maria. 

Kiedy napisała do mnie maila kilka dni wcześniej z prośbą o przesunięcie spotkania za co wylewnie przepraszała, (Maria Sharapova we własnej osobie, nie jest typem osoby, która coś odwołuje), powiedziałem jej, że nie ma problemu, świetnie sobie z tym poradzę, bo oglądam właśnie Australian Open i jem frytki. Odpisała mi: “Frytki i Four Season hotel, tak proszę! Oglądanie tenisa i choroba, nie za bardzo.” To przypomniało mi, że Sharapova ma osobliwą i szczególną relację ze sportem, który uprawia od dziecka i w którym od wygrania Wimbledonu w wieku 17-stu lat znajdowała się na światowym szczycie. 

Rozłożona na gigantycznej, szarej, nowoczesnej sofie, nie mając na sobie makijażu z włosami zwiniętymi w kok, Sharapova przypomina bardziej typową kalifornijską dziewczynę, która codziennie ćwiczy jogę, niż dziką, charakterną Rosjankę, którą obserwujemy na korcie. Wysoka i śliczna wie jak zrobić wrażenie nawet w zwykłym swetrze, legginsach i prostej biżuterii. Wie też jak żyć w innym stylu niż reszta tenisistek, prawdopodobnie dlatego, że tenis to nie jej religia. “Myślę, że szybko bym oszalała, gdybym miała zajmować się tylko grą w tenisa” powiedziała z kubkiem herbaty na kolanach. “Naprawdę.” 

Ktoś napisał kiedyś, że Sharapova jest zarówno wyniosła jak i skromna. Ja jednak skoncentrowałbym się bardziej wokół słowa wyniosła, jako pewna cześć jej osobowości, która w ironiczny sposób postrzega świat. Przez większość czasu żartuje, nawet wtedy, gdy szokuje świat zwołując konferencję prasową zeszłego marca informując, iż nie przeszła testu antydopingowego. “Wiem, że wielu z Was myślało, że dziś zakończę karierę.” powiedziała i dla efektu zrobiła pauzę. “Jeśli kiedykolwiek zamierzałabym ogłosić koniec kariery na pewno nie zrobiłabym tego na tak brzydkim dywanie w hotelu w Los Angeles.” 

W to słynne popołudnie zeszłego marca, spokojnie wyłożyła wszystkie fakty. Podczas Australian Open 2016 w jej organizmie wykryto niedozwoloną substancję: Meldonium. Wyrabiane na Litwie, nie jest dozwolone przez amerykańskie stowarzyszenie do spraw odżywiania, jednak we wschodniej Europie i całej Rosji ludzie zażywają ten lek, aby poprawić pracę serca. Sharapova, która zażywała ten lek przez 10 lat, wyjaśniła, że jej doktor polecił jej to lekarstwo, ponieważ miała niedobory magnezu, nieregularne EKG oraz historię cukrzycy w rodzinie. Okazało się, że setki innych sportowców z Rosji i Europy Wschodniej również brało to lekarstwo w nadziei, iż pomoże im ono w szybszej regeneracji. Światowa Agencja Antydopingowa monitorowała lekarstwo od 2015 roku i zakazała jego spożycia od 1 stycznia 2016 roku, ponieważ dowody badań wskazały, iż poprawia ono jakość sportowych występów. Maria nie dostała notatki na ten temat, (powiedziała, że nie otworzyła maila od ITF) i tym samym została zawieszona na dwa lata przez ITF. Po wniesieniu apelacji kara Marii została skrócona do 15-stu miesięcy i 26 kwietnia 2017 Sharapova zagra swój pierwszy mecz podczas turnieju Porsche Tennis Grand Prix w Stuttgarcie. 

Znajdując się w samym centrum jednego z największych skandali antidopingowych, Sharapova wzięła na siebie odpowiedzialność i przyznała, że zażywała lekarstwo. Jednak wyjście naprzód i bycie szczerym obróciło się przeciwko Marii. Potępienie było bardzo szybkie, hańba i jad wylewały się z każdej platformy społecznościowej, podczas gdy gazety prześcigały się w nagłówkach “Świat tenisowy odwraca się od Marii.” Obecni i byli tenisiści twierdzili, że powinna być zawieszona dożywotnio. Jennifer Capriati twierdziła, że powinno się odebrać jej wszystkie 35 tytułów. Inne ataki były stricte personalne. Dominika Cibulkova powiedziała, że Maria jest nieprzyjemną i chłodną osobą. Jeden z trenerów tenisowych Brad Gilbert, był zaskoczony niedbalstwem ze strony Marii i jej drużyny: “Jestem zszokowany, że nikt w drużynie tak popularnej sportsmenki nie sprawdzał tak ważnych rzeczy.” Martina Navratilova wspierała Marię pisząc, iż dla niej wygląda to na szczery błąd. Chris Evert tłumaczyła w ESPN dlaczego Maria w jedną noc stała się osobą do bicia. “Ona zawsze izolowała siebie od świata tenisowego… to trudna sytuacja”. 

Sharapova przyznaje, że nie zna większości tenisistek osobiście. “Spędzam w szatni najmniej czasu jak to tylko możliwe, ponieważ mam też inne życie. Mam rodzinę, mam przyjaciół. Mniej czasu, poświęconego szatni i innym tenisistkom oznacza więcej pozytywnej energii dla rodziny i przyjaciół.” wyjaśnia Maria. “Jestem szanowana przez to co robię na korcie i to ma dla mnie o wiele większe znaczenie niz mówienie, że jestem miłą dziewczyną z szatni.” To jeden z tych cytatów, który przypomina Ci dlaczego Sharapova nigdy nie wygra wyborów na Miss Sympatii. 

“Maria jest bardzo skryta. Tak bardzo jak tylko może sobie pozwolić osoba z jej statusem.” mówi jedna z jej najbliższych przyjaciółek Sophie Goldschmidt, Brytyjka, która od dwunastu lat pracuje w sportowym marketingu. Poznały się, gdy Maria miała 14 lat i Goldschmidt pracowała dla WTA. “Ludzie raczej nie mają okazji zobaczyć prawdziwej Marii: złożonej, światowej, gruntownie wykształconej,  obytej, ale też zabawnej, lojalnej, bardzo dobrej, która ma dużo do powiedzenia.”

Normalnie nie informuje czytelników w artykule z kim nie udało mi się porozmawiać zbierając materiał do reportażu, ale w tym przypadku warte podkreślenia jest to iż, Chris Evert, Billie Jean King, Martina Navratilova, Mary Carillo i Pam Shriver, wszystkie odmówiły komentarza w sprawie Marii. Paul Annacone, który trenował zarówno Peta Samprasa jak i Rogera Federera, miał zupełnie inne nastawienie i był zadowolony, że może porozmawiać na ten temat. “Maria robi wiele dla siebie, ale też dla innych tenisistek i tenisa ogólnie“, przypominając fakt, że Sampras również był zdystansowany. “Maria pracuje w strukturze, która jest dla niej najlepsza. Mamy tu do czynienia z hipokryzją innych ludzi. Nikt nie obwiniał Samprasa o to, że dba o swoje priorytety. Jestem przekonany, że nikt nie nazwał go chłodnym.” 

Spójrzmy prawdzie w oczy: wraz z upływem czasu,  sprawa dopingowa Marii staje się sprawą drugorzędną. Czy wybierasz wiarę w jej wersję historii dlaczego zażywała Meldonium czy nie, przez 10 lat było to absolutnie legalne i uczciwe. Cała ta sprawa sprowadza się więc do ciągłego przekazu mylnych wiadomości. ITF wysłało e-maile z wiadomością zawierającą link do listy zaktualizowanej listy leków zakazanych. Maria i jej agent Max Eisenbud przyznali, że nie odczytali go dokładnie. “Brałam ten lek przez 10 lat i przez 7 z tych 10-ciu lat dostawałam certyfikat, że jest on zgodny ze wszystkimi przepisami. Stałam się tym samym mniej czujna i poczułam się komfortowo zażywając go. To jest błąd, który popełniłam, byłam za mało uważna.” mówi Maria. 

Jeśli chodzi o zawieszenie, Annacone uważa, że Maria została potraktowana sprawiedliwie. “Przepisy zostały złamane. Nie znam dokładnie kolejności wydarzeń w jej sytuacji, ale znam się trochę na przepisach i wygląda na to, że w jej przypadku największym błędem było to, że nie umieściła tej substancji w raportach. To nie było monitorowane, nikt nie wiedział, że Maria to zażywa, a powinno się informować o takich kwestiach.” CAS uznał jednak, że Maria nie ukrywała spożywania Meldonium celowo i to ITF oraz WADA nieprawidłowo informowali o zachodzących zmianach. 

Patrząc na sprawę z aktualnej perspektywy, Sharapova uważa, że największą karą było przejście przez przesłuchania. Określiła to jako bolesną, wielomiesięczną batalię o swoje imię w sądzie. To wszystko jest już za nią, ale podejrzewam, że będzie jeszcze musiała wytrwać wiele podstępnych pytań. Kiedy pytam Marię czy myśli, że chmura podejrzeń już na zawsze zawiśnie nad jej karierą od razu wyrywa się do obrony. “Myślę, że gdybym naprawdę chciała coś ukryć nie wychodziłabym do całego świata mówiąc, że brałam to lekarstwo przez 10 lat. Gdybym chciała jakoś z tego uciec to nie byłoby mądre rozwiązanie.” Maria przerwała sobie i wypuściła z siebie westchnienie pełne rezygnacji. “Odpowiadając jednak na Twoje pytanie, absolutnie.” 

Tydzień po naszej rozmowie w Kalifornii, Sharapova zadzwoniła do mnie któregoś wieczoru. Właśnie wróciła ze swojej podróży do Kolonii i Moskwy, gdzie promowała swój biznes, Sugarpovą, firmę zajmującą się słodkościami. Sugarpova niesamowicie rozwinęła się przez ubiegły rok i była jednym z pozytywów na niebie pełnym chmur w roku 2016. “Tenis uzależnia cały Twój kalendarz. Dla takiego maniaka kontroli jak ja, mieć więcej czasu i samemu decydować o wielu krokach było wyzwalającym i świeżym uczuciem.” mówi Maria. 

Maria miała również okazję zwiedzać miejsca, w których nigdy wcześniej nie była, jak Barcelona czy Chorwacja. “Poznałam też Londyn. Znałam Wimbledon, ale nie znałam Londynu.” Monogamistka jaką jest Maria miała też okazję zaszaleć i chodziła na randki z dwoma mężczyznami w tym samym czasie. “Nie mam zielonego pojęcia co to było i do czego miało prowadzić. ” mówi ze śmiechem. Maria uczestniczyła również w kursach marketingowo- biznesowych na Harvardzie,  po których odbyła staż u prezesa NBA, w londyńskiej agencji reklamowej i w siedzibie marki Nike.“Lubię być w ruchu. Kocham pracować.” Maria znalazła również czas na spisanie swoich wspomnień, które ukażą się we wrześniu tego roku. 

Głównie ze względu na perfekcyjny akcent, łatwo zapomnieć, że Sharapova to Rosjanka. Jedynaczka urodzona na Syberii, która nagle zamieszkała na słonecznej Florydzie w wieku 7 lat, trenując całymi dniami tenis. Byłem bardzo ciekawy pewnego aspektu i w końcu miałem okazję o to spytać. Czy aspekt udziału Rosji w wyborach w USA był dyskutowany przez nią i przez jej rodziców? “Nie, ani trochę. Nigdy nie rozmawiamy o polityce. Mam wielką cześć mojego kraju w mojej duszy. Kiedy przyjmuję ludzi w moim domu zawsze myślę o tym jak robią to moi dziadkowie w Rosji. Kocham otaczać się Tołstojem i Puszkinem, rosyjską poezją. Część mnie zawsze będzie Rosjanką. “

Inną część Rosji, którą definitywnie w sobie ma, to jej sportowa determinacja. Kiedy ludzie rozmawiają między sobą, co czyni z Sharapovej nadzwyczajną fighterkę zawsze słyszę odpowiedź: hart ducha, co oznacza, że każdy punkt rozgrywa tak jakby był punktem meczowym. Gdy zapytałem czy ta cecha pomogła jej przetrwać ten rok odpowiedziała: “Nie ma wątpliwości, iż odporność, którą budowała w sobie od zera bardzo pomaga, ale to nie oznacza, że czasem nie czujesz się bezradnie.” 

Zaczęliśmy również rozmawiać o jej powrocie na korty. Maria nie chciała jednak zbyt długo zatrzymywać się nad tym tematem. “Dlaczego już w styczniu muszę siedzieć i rozmawiać o tym co nastąpi w kwietniu? Mam wiele tygodni do przejścia i cholernie dużo roboty!” Czy Maria lęka się jak przyjmą ją fani? “Otrzymałam fantastyczne przyjęcie podczas pokazówek w Las Vegas i Puerto Rico.” Rzeczywiście, jej mecz z Monicą Puig w grudniu oglądało 12 tys. ludzi i od każdego z nich z osobna Maria dostała falę miłości. Jej sponsorzy od razu to zauważyli. Wszyscy z nich, Nike, Head, Porsche, Evian, NetJets, zawiesili z Marią kontrakt po konferencji prasowej w marcu. Ale dziś, wszyscy wrócili do współpracy z Sharapovą. Świat tenisa jest podekscytowany, że będzie miał z powrotem Sharapovą i w sumie dlaczego miałby nie być? Tenis desperacko potrzebuje gwiazd, a Sharapova jest przecież przyciągającą tłumy osobowością. Jak powiedział komentator tenisa Brad Gilbert: “Maria jest ekstremalnie popularna wśród fanów tenisa, ludzie podziwiają ją  za charakter i charyzmę, ona ma dar czynienia rzeczy lepszymi niż są w rzeczywistości.” 

Nie tak trudno wyobrazić sobie, że jedną z rzeczy, która motywuje Marię do powrotu jest kolejna szansa na pokonanie Sereny Williams w wielkim szlemie. Serena właśnie wygrała swój 23 wielkoszlemowy tytuł, a Maria przegrała z nią ostatnie 18 pojedynków. Kiedy pytam Marię o Williams, jest bardzo ostrożna. “Niestety ludzie nie postrzegają nas jako dwóch kobiet pochodzących z zupełnie różnych środowisk, które wykreowały dla siebie i swoich rodzin niesamowite możliwości. Zamiast tego jesteśmy ze sobą non stop zestawiane jako rywalki w rankingach zarobków, stylu gry na korcie i kontraktów. Myślę, że pomysł na rankingi i na zestawianie ze sobą zarobków to bzdury.” Jej opis Sereny równie dobrze mógłby być o niej samej. “To byłoby bardzo proste, po tylu kontuzjach po prostu dać sobie spokój, ale ciągle jest w niej pragnienie i chęci. Ilość respektu jaki mam dla niej jako atletki jest niewyobrażalnie ogromna.” 

Dni w których Maria i Serena dogadywały sobie na konferencji prasowej w sprawach wyboru mężczyzn, (obie umawiały się z Grigorem Dimitrovem), są zakończone i dzięki Bogu jest to już dawno za nimi. Williams jest obecnie zaręczyna, a Sharapova choć randkuje, deklaruje, że jest singielką odkąd zerwała z Dimitrovem. Ich związek nie zakończył się dobrze. Ale pewnego wieczoru, kilka miesięcy temu natknęli się na siebie w Nowym Jorku. “Rozmawialiśmy 5 godzin i trzeba było zamykać już restaurację w której siedzieliśmy. On był bardzo ważną częścią mojego życia. Jest delikatną i bardzo skomplikowaną osobą. Było miło porozmawiać jak normalni ludzie.” 

Zaczęliśmy rozmawiać o znalezieniu bratniej duszy. “Czy to możliwe?” pyta. “Może jestem zbyt skomplikowanym istnieniem ludzkim. Bardzo chciałabym mieć dzieci. Jestem bardzo skupiona na swojej pracy i szczerze mówiąc to jest powód dla którego wiele moich związków nie wyszło. Nie potrafię żyć z myślą, że poświęciłam jedną rzecz dla innej. Nienawidzę słowa balans. Co to w ogóle jest balans? To oznacza  50/50. Czyli dajesz z siebie tylko 50% do obu rzeczy. “

Być może najlepszą rzeczą w tym trudnym dla niej roku było odkrycie jak bardzo ludzie jej kibicują. “Od kiedy to wszystko się wydarzyło, spotykam tylu obcych, którzy do mnie podchodzą. Na przykład szef kuchni wychodzi do mnie na salę, albo pilot samolotu wychodzi z kokpitu. To bardzo dodaje mi otuchy. Przez całą moją karierę miałam klapki na oczach i nigdy nie zdawałam sobie sprawy z wpływu jaki mam na ludzi. Nie mieści mi się to w głowie. “

Pewnego wieczoru we wrześniu ubiegłego roku, w trakcie trwania US Open, Sharapova i jej ojciec czekali na samolot do Nowego Jorku.”Nie lecieliśmy tam po to, abym zagrała w US Open. Lecieliśmy, abym stanęła przed sądem.” To było jej ostatnie przesłuchanie przed CAS. “Ktoś podszedł do mnie na lotnisku, potem to samo zrobił ktoś w samolocie, a potem jeszcze przy wyborze samochodu jadącego do hotelu. Kierowca odwrócił się i spytał: Hej, kiedy w końcu wrócisz na korty? Nie mogę znieść oglądania US Open bez ciebie. Mój tata odwrócił się do mnie, uśmiechnął i uniósł zaciśnięte pięści.”

Z trzema z czterech turniejów wielkoszlemowych w sezonie, (French Open, Wimbledonem i US Open), w maju, lipcu i sierpniu, powrót Sharapovej będzie jednym z najbardziej ekscytujących wydarzeń sportowych w historii i z pewnością najpopularniejszą historią tego lata. “Mam w stosunku do siebie ogromne oczekiwania, bo wiem do czego jestem zdolna. Czy utrzymam moje standardy? Oczywiście. Czy będę cierpliwa?” Maria wywraca oczami, “To nie jest moja najlepsza cecha.”