Konferencja prasowa Marii po meczu I rundy turnieju w Internazionali BNL d’Italia w Rzymie 

Po swoim wczorajszym, wygranym meczu I rundy turnieju Internazionali BNL d’Italia w Rzymie, Maria pojawiła się na pomeczowej konferencji prasowej. 

Oto film, zdjęcia oraz moje tłumaczenie wywiadu:

“Powodem, dla którego przyszłam tu na konferencję i biorę udział w tym turnieju jest to, że jestem tenisistką. Moją pracą jest gra w tenisa i stawanie się z każdym dniem coraz lepszą wersją siebie. Moją pracą jest ulepszanie siebie poprzez ciężki trening. Dlatego tu jestem i to mój jedyny cel podczas turniejów. Chcę być profesjonalistką, kiedy wychodzę na kort. Mam rodzinę, przyjaciół i świetne życie z dala od tego co tu mnie otacza i również o ten aspekt dbam i troszczę się każdego dnia,abym miała dokąd wrócić, kiedy gra się skończy.”

“Początek meczu był zdecydowanie za wolny w moim wykonaniu. Warunki tutaj bardzo różnią się od tych w Madrycie, więc przyzwyczajenie się do innego kortu było dziś ważnym czynnikiem. Grałam dziś również z innym typem zawodniczki. Ona stoi za linią końcową i zmusza cię do zagrania jeszcze jednej piłki, więc całkowicie różni się od zawodniczek, z którymi grałam w zeszłym tygodniu. Przyzwyczajenie się do tych nowości zajęło mi kilka gemów, ale kiedy już to uczyniłam, szło mi bardzo dobrze.”

“Jestem otwarta na pokazowy mecz z Francescą Schiavone. Szansa na powrót do Rzymu w roli turystki byłaby świetna. :)”

“Mam w stosunku do siebie wysokie oczekiwania, ponieważ wiem, że osiągnęłam w tym sporcie bardzo wiele. Znam uczucie wygrania wielkiego szlema i bycia numerem 1 na świecie. Mam je w sobie i wiem jak świetnie jest móc je poczuć. Chciałabym doświadczyć tych uczuć raz jeszcze, więc zdecydowanie mam swoje cele. Ale w moim przypadku, żyję narazie z tygodnia na tydzień. Każdy mecz jest dla mnie bardzo ważny. Każdym spotkaniem kreuje sobie nowe okazję i szanse.”

“Nie będę jutro śledzić na żywo relacji francuskiej Federacji Tenisowej o dzikich kartach do Roland Garros. Będę skupiona na meczu, który mam do rozegrania.”

“Krytyczne wypowiedzi innych tenisistek nie mają wpływu na to jak traktuję mecze przeciwko nim. W Stuttgarcie grałam z zawodniczką, która ma świetny sezon, weszła do Top 20, wygrała turniej, ja doprowadziłam jednak do zaciętego, trzysetowego spotkania. W pierwszym turnieju po powrocie to dobry rezultat. W zeszłym tygodniu zagrałam spotkanie na wysokim poziomie, przegrałam, co oczywiście nie jest satysfakcjonujące, ale zrobiłam solidną bazę, na której mogę teraz budować formę. Mogę z tych spotkań wyciągnąć wiele pozytywów i tylko w taki sposób je postrzegam.”

“Od 17-stego roku życia spotykam się codziennie z wieloma negatywnymi opiniami i osądami. Gram w tenisa dla wielu innych aspektów, udowadnianie komuś czegokolwiek już dawno mnie nie zajmuje.”

“Jestem na liście kwalifikacyjnej do Wimbledonu? Naprawdę? Nie mam pojęcia jak wygląda ranking i na czym to polega. Ale tak, wiem, że wygrywanie spotkań zapewni mi miejsca w różnych turniejach. Wiem, że Wy myślicie, że ja orientuje się w takich rzeczach, ale ja szczerze jestem skoncentrowana na każdym tygodniu, każdym meczu z osobna. Kiedy nie było Cię w grze przez 15 miesięcy, właściwie, to prawie dwa lata, granie jakiegokolwiek turnieju jest dla Ciebie sporym wydarzeniem i na tym się koncentruje.”

“Żadna decyzja francuskiej Federacji Tenisowej nie będzie dla mnie rozczarowująca po piętnastomiesięcznej przerwie.”

“Czuję, że z każdym turniejem, z każdym meczem uczę się coraz więcej i przypominam sobie rzeczy, które kiedyś były dla mnie oczywiste. Mój dzień meczowy, moja rutyna przed meczem, to są rzeczy, których nie robisz podczas treningu w domu. Podczas treningu w domu, możesz wziąć sobie dzień wolny kiedy chcesz, a podczas treningu powiedzieć dość, w trakcie turnieju wszystko ma swój określony rytm, którego nie możesz zaburzyć. Ale jestem szczęśliwa, że wróciłam i jestem w tym świecie po raz kolejny.”

“Przez te 15 miesięcy tęskniłam za presją i poczuciem, że oglądają mnie inni ludzie, przed którymi muszę grać swój najlepszy tenis. To coś co mnie napędza.”







Konferencja prasowa Marii po meczu II rundy turnieju w Stuttgarcie 

Po wczorajszym, zwycięskim dla Marii, meczu II rundy turnieju Porsche Tennis Grand Prix w Stuttgarcie, Sharapova pojawiła się na pomeczowej konferencji prasowej. 

Oto zdjęcia, film oraz moje tłumaczenie wywiadu z Marią:

Po meczu I rundy trudno było mi ocenić mój poziom gry, ponieważ był to bardziej pojedynek, w którym główną rolę odegrały emocje związane z moim powrotem. Dziś czułam, że ustabilizowałam swoje uczucia. Grałyśmy dłuższe wymiany, co dla mnie jest świetną okazją do wejścia w meczowym rytm, do trenowania rzeczy, których najbardziej brakowało mi podczas przerwy. 

Nic nie zastąpi turniejowego grania. Oczywiście, w domu trenujesz bardzo ciężko, 5 długich, wyczerpujących dni w tygodniu, ale kiedy jesteś zmęczony lub po prostu nie dajesz już rady mówisz zróbmy sobie przerwę. Na turnieju to nie jest najlepszym rozwiązaniem. Ogólnie jestem podekscytowana tym co się dzieje i nie mogę się doczekać dalszej rywalizacji i wyzwań, które dostarczy mi każda tenisistka. 

Mój trener Sven i ja oglądaliśmy sporo tenisowych filmów, on kręcił moje treningi przez ostatnie tygodnie. On zna moją grę bardzo dobrze, więc rozmawiamy o tym małym procencie, który można jeszcze poprawić. Byłam na szczycie i grałam wiele lat mój najlepszy tenis, więc czasem rozmowa o małych detalach może wiele zmienić. W taki sposób pracujemy. Ja jestem bardzo uparta i zawzięta, nie zmieniam wszystkiego w szybkim tempie, ale jestem otwarta na wszelkie sugestie i kiedy już przekonam się do zmian, angażuje się w nie na 100%. Pracowaliśmy też nad poruszaniem po korcie ziemnym, w zeszłym roku w ogóle nie grałam na tych kortach, więc chodziło nam o przypomnienie sobie pewnych aspektów gry. Ćwiczylismy też ruszania do przodu i grę przy siatce. 

Nie mam potrzeby komentarza słów Bouchard na mój temat. Jestem ponad tym. 

Przez ostatnie tygodnie udzieliłam wiele wywiadów na temat mojej sprawy zawieszenia. Teraz otworzyłam nowy rozdział, zaczynam moją karierę od nowa i tylko to jest w mojej głowie. 

Jestem ogromnie wdzięczna mojemu trenerowi Svenowi. On ma świetną karierę jako trener, pracował z wieloma gwiazdami tej dyscypliny. Mógł w każdej chwili zostawić mnie i pracować z kimś innym. Ale on ani przez chwilę nie wątpił we mnie i mój powrót. Kiedy zatrudniasz trenera robisz to z myślą aby pomógł ci wygrywać turnieje, ale w zeszłym roku on pomógł mi przejść przez całą sytuację. Był dla mnie każdego dnia. Teraz w trakcie mojego powrotu obserwuje mój team, który dzień w dzień pomaga mi w każdej sytuacji i mam poczucie, że nie robię tego tylko dla siebie, ale też dla nich, ponieważ nie zawiedli mnie nawet przez chwilę. 

Pomimo, że nie chciałam w zeszłym roku mieć przerwy, i na pewno nie z takiego powodu, to jednak pozwoliła mi ona spojrzeć na wiele rzeczy z innej perspektywy. Tak jak mówiłam wczoraj, przez ten czas zrobiłam wiele rzeczy, na które wcześniej nie mogłam sobie pozwolić. Bardzo podobał mi się aspekt życia i spędzania czasu z moimi przyjaciółmi, odkrywanie nowych miejsc,  rozwój swojej osoby. Uczyłam się na Harvardzie, gdzie spotkałam osoby mądrzejsze, starsze, bardziej obyte, od których wiele sie nauczyłam. Nie pozwoliłabym sobie na taką przerwę w trakcie kariery. Dzięki tym miesiącom inaczej postrzegam też to ile jeszcze będę grała. Dzięki przerwie trenowałam też w zupełnie inny sposób, robiłam to dla siebie i swojego ciała. Nie trenowałam z powodu turniejów, i nie sądziłam, że kiedykolwiek w życiu będę tak pracować. Chodziłam ze znajomymi na różnego rodzaju ćwiczenia, boksowaliśmy, uprawialiśmy jogę, nie mogłabym sobie na to pozwolić w sezonie tenisowym. Mam nadzieję, że ta przerwa i to co w niej robiłam pomoże mi przedłużyć moja karierę. 

Nie będę rozmawiała na temat mojego lekarza. Poproszę więc następne pytanie. 

Mój team wnosi do mojego życia wiele pozytywnej energii. Spędzam z nimi więcej czasu niż z rodziną. Jemy razem wszystkie posiłki, oglądają moje mecze, trenują ze mną. Jesteśmy z różnych miejsc na ziemi, ale mamy jeden cel, te samą misję. Oczywiście, że oglądając mnie czują emocje i walczą razem ze mną. 


Maria na prezentacji sportowych planów miasta Moskwa

Po krótkim pobycie w niemieckim mieście Kolonia, spowodowanym targami ISM Sweet and Snacks Fair, Maria Sharapova zawitała do swojej ojczyzny.

Maria przyleciała do Moskwy 31 stycznia i dziś, 1 lutego, brała w Moskwie udział w wielu eventach oraz udzielała szeregu wywiadów.

Jednym z wydarzeń, w którym uczestniczyła dziś Sharapova, była konferencja prasowa dotycząca planów sportowych miasta Moskwa na rok 2017.

Firma Marii, Sugarpova, będzie jednym ze sponsorów wspierających sportowy rozwój rosyjskiej stolicy.

Konferencja odbyła się w słynnym, moskiewskim Parku Gorkiego.

Park Gorkiego to rosyjski odpowiednik nowojorskiego Central Parku.  Znajduje się tam szereg atrakcji turystycznych, zabytków oraz obiektów rozrywkowych takich jak wesołe miasteczko czy amfiteatr.

Przybycie Marii do Parku Gorkiego na konferencję prasową uwiecznili na zdjęciach paparazzi:

770374-marija-sharapova

770376-marija-sharapova

770378-marija-sharapova

770380-marija-sharapova

Oficjalne zdjęcia z konferencji prasowej dotyczącej sportowych planów Moskwy w Parku Gorkiego:

770384-marija-sharapova

770388-marija-sharapova

770390-marija-sharapova

770392-marija-sharapova

770400-marija-sharapova

770402-marija-sharapova

770404-marija-sharapova

Maria na konferencji prasowej przed meczem pokazowym w Puerto Rico

Jak informowałam w poprzednich notkach Maria przez ostatnie trzy dni przebywała w Puerto Rico.

Głównym powodem jej pobytu w tym państwie był mecz pokazowy przeciwko złotej medalistce olimpijskiej Monice Puig, który odbył się w ramach eventu “Monica Puig Invitational”.

Dzień meczu pokazowego, czyli 15 grudnia, wypełniło wiele różnych aktywności, w których udzielały się tenisistki.

W poprzedniej notce pisałam o tym, iż Maria i Monica wzięły udział w spocie reklamowym promującym Puerto Rico.

Zaraz po nakręceniu reklamy dla TV, Maria Sharapova i Monica Puig pojawiły się na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej.

Konferencja prasowa odbyła się w hotelu Vanderbilt, który znajduje się w stolicy Puerto Rico, San Juan.

Fragmenty konferencji Marii są dostępne w sieci:

“Jestem bardzo podekscytowana faktem, iż znajduje się w Puerto Rico. Przez całą karierę bardzo wiele podróżowałam i ciągle grałam w tych samych miejscach, zupełnie tak jak Monica. Być zaproszonym do miejsca, w którym nigdy wcześniej się nie było jest bardzo specjalnym wyróżnieniem. Dziękuję wszystkim, którzy pracowali przy organizacji tego meczu oraz samej Monice za zaproszenie.”

“Nie mogę się doczekać mojego powrotu na korty w kwietniu. Wiem, że początek będzie bardzo trudny, ale tęsknię za tenisem, za meczami z publicznością, sędzią, wynikiem na tablicy. Jestem podekscytowana, że mój powrót nastąpi już za kilka miesięcy.”

“Większość ludzi w Puerto Rico najprawdopodobniej nigdy nie widziała prawdziwego meczu tenisowego na żywo. To niesamowite, że mamy okazję pokazać im tenis na światowym poziomie. Tenis oglądany na żywo to piękne przeżycie.”

“Będę w Puerto Rico tylko przez kilka dni, ale nie mogę się doczekać mojego powrotu do tego pięknego państwa i odkrycia na nowo kultury i jedzenia, o którym opowiadała mi Monica.”

Oficjalne zdjęcia z konferencji prasowej Marii w Puerto Rico:

masha-puig-invitational-pc-01

masha-puig-invitational-pc-05

masha-puig-invitational-pc-07

masha-puig-invitational-pc-10

masha-puig-invitational-pc-12

masha-puig-invitational-pc-15

masha-puig-invitational-pc-17

masha-puig-invitational-pc-32

masha-puig-invitational-pc-34

 

 

Maria przyznała się do zażywania leku o nazwie Meldonium!

Maria Sharapova wczoraj, 7 marca 2016 roku, pojawiła się na specjalnie zorganizowanej przez nią konferencji prasowej. Konferencja odbyła się w jednym z bardziej prestiżowych hotelów w Los Angeles: The LA Downtown Hotel.

Informacja o nadzwyczajnej konferencji prasowej pojawiła się na oficjalnej stronie Marii w niedzielę 6 marca. Wszyscy fani Marii oraz tenisa czekali na nią z wielką niecierpliwością, ponieważ zdawali sobie sprawę, że Sharapova zamierza ogłosić coś bardzo ważnego. Nigdy bowiem w przeciągu swojej długiej kariery Rosjanka nie zwoływała specjalnej konferencji prasowej, która odbywałaby się poza turniejem tenisowym.

Na wczorajszej konferencji, Maria Sharapova ogłosiła iż: nie przeszła testu na doping, który został jej zrobiony w trakcie wielkoszlemowego turnieju Australian Open, 26 stycznia 2016 roku.W organizmie Marii został wykryty lek o nazwie Meldonium, który został zakazany do użycia przez sportowców od 1 stycznia 2016 roku.

Oto oficjalne oświadczenie Marii:

“Chciałam, abyście dowiedzieli się, że kilka dni temu dostałam list od ITF, który powiedział mi, że nie przeszłam pozytywnie testu na doping podczas Australian Open. Nie zdałam tego testu i biorę za to pełną odpowiedzialność. Przez ostatnie 10 lat dostawałam od lekarza mojej rodziny lekarstwo o nazwie Mildronate. Po dostaniu listu przez ITF odkryłam, że ma on również inną nazwę, Meldonium, o czym nie wiedziałam wcześniej. To bardzo wazne, abyście zrozumieli, że przez te 10 lat brałam ten lek legalnie. Lek ten nie był na zakazanej liście WADA, (organizacja zajmująca się dopingiem w sporcie). Jednak 1 stycznia 2016 roku reguły uległy zmianie i Meldonium stało się zakazaną substancją o czym nie miałam pojęcia. Dostałam ten lek od lekarza z powodu kilku problemów medycznych, z którymi zmagałam się w 2006 roku. Praktycznie co miesiąc łapałam przeziębienia, miałam też złe wyniki EKG , niedobory magnezu oraz wskazania do cukrzycy, z którą zmagały się osoby z mojej rodziny. Wiem, że spotkają mnie teraz konsekwencje i nie chcę tak kończyć mojej kariery. Chciałabym dostać jeszcze szansę grania. Wiem, że większość z Was myślała, że ogłoszę dziś zakończenie kariery, ale nie zrobiłabym tego w hotelu w Los Angeles na tym niezbyt ładnym dywanie.”

W trakcie konferencji Maria powiedziała również:

“22 grudnia 2015 roku dostałam od WADA mail informujący o zmianach, które nastąpią w przyszłym roku oraz link z listą leków zakazanych. Nie otworzyłam go jednak i nie sprawdziłam aktualizacji na rok 2016.”

“To ważne, aby mieć przy sobie świetnych współpracowników, trenerów, doktorów, ale na koniec dnia to Ty sam za wszystko odpowiadasz”

“To było dla mnie ważne, aby pojawić się przed Wami wszystkimi o szczerze o tym opowiedzieć. Przez całą moją karierę byłam otwarta i szczerze wyrażałam swoje opinie. Popełniłam ogromny błąd, zawiodłam swoich fanów, zawiodłam sport, który uprawiam od 4 roku życia i który darzę głęboką miłością.”

Generated by  IJG JPEG Library

Tennis player Maria Sharapova addresses the media at The LA Hotel Downtown on March 7, 2016 in Los Angeles, California. Sharapova, a five-time major champion, is currently the 7th ranked player on the WTA tour. Sharapova, withdrew from this week’s BNP Paribas Open at Indian Wells due to injury.

Tennis player Maria Sharapova addresses the media at The LA Hotel Downtown on March 7, 2016 in Los Angeles, California. Sharapova, a five-time major champion, is currently the 7th ranked player on the WTA tour. Sharapova, withdrew from this week’s BNP Paribas Open at Indian Wells due to injury.

Tennis player Maria Sharapova addresses the media at The LA Hotel Downtown on March 7, 2016 in Los Angeles, California. Sharapova, a five-time major champion, is currently the 7th ranked player on the WTA tour. Sharapova, withdrew from this week’s BNP Paribas Open at Indian Wells due to injury.

 

 

 

Konferencja prasowa Marii po meczu III rundy turnieju wielkoszlemowego Australian Open

Po wczorajszej wygranej w meczu III rundy wielkoszlemowego turnieju Australian Open w Melbourne, (wszystko na ten temat w poprzedniej notce), Maria tradycyjnie pojawiła się na pomeczowej konferencji prasowej.

image

image

image

Czy ten mecz był dla Ciebie trudniejszy niż teoretycznie powinien?

Tak, czuję, że sama uczyniłam go bardziej skomplikowanym. Definitywnie w drugim secie przy stanie 2:1 miałam spadek formy i grałam gorzej. W Wielkim Szlemie nie można sobie pozwalać na takie zawahania, ponieważ przeciwnik szybko to wykorzysta. Jestem jednak zadowolona z tego jak podeszłam do trzeciego seta i poradziłam sobie z presją, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż nie byłam w takiej sytuacji od kilku miesięcy. Myślę, że mogę wyciągnąć z tego wiele pozytywów.

600 zwycięstwo w karierze. Czy ta liczba robi na Tobie wrażenie?

Nie za bardzo. Miałam w życiu tenisowym o wiele bardziej ekscytujące przeżycia, która wywierały na mnie wrażenie. Ale definitywnie jest to liczba, z której mogę być dumna. Gram od wielu lat. Jednak jako zawodniczka nie myślę o wszelakich statystykach. Nie wiem o nich dopóki sami nie wspomnicie. To dla mnie duże osiągnięcie, ale na korcie grając mecz w ogóle o tym nie myślę.

Najprawdopodobniej pamiętasz swoje pierwsze zwycięstwo?

To chyba było w Palm Springs tak?

Tak, dawno temu.

Cóż, będę udawać, że tego nie słyszałam, (śmiech). Mecz był przeciwko Samancie Reeves. Pamiętam, bo w następnym meczu zostałam zniszczona przez Monikę Seles.

Czy kiedykolwiek powiedziałaś sobie, o mój Boże robię to już tak długo?

Tak, oczywiście. Gram od bardzo dawna. Ale nie ma takiej rzeczy, którą wolałabym robić zamiast tego na dzień dzisiejszy. Grałam na wszystkich turniejach tyle razy. Ludzie pytają czy man jeszcze motywację. A ja odpowiadam, że mam. Zawsze staram się znaleźć sobie nowe cele i inspiracje, coś co nakręci mnie, kiedy wstaję rano.

Jesteś w drugim tygodniu wielkiego szlema. Czy możesz podsumować pierwszy tydzień w swoim wykonaniu?

Nie kategoryzuje wielkiego szlema na tygodnie. Myślę, że w pierwszych dwóch meczach od początku do końca zagrałam dobrze i robiłam właściwe rzeczy, aby zakończyć te spotkania w dwóch setach. W dzisiejszym meczu miałam załamanie formy w drugim secie, ale ogólnie mogę być zadowolona z tego jak podeszłam mentalnie do trzeciego seta. Pomimo tego, że w tym roku nie rozegrałam jeszcze wielu spotkań, to jeśli utrzymam takie podejście jak w dzisiejszym, decydującym secie, wykreuje sobie wiele szans i dobrych momentów.

Następny mecz z Belindą Bencic. Jakie są Twoje przemyślenia na temat temat?

Bardzo dobra zawodniczka, inspirujący tenis. Ktoś z nowej generacji, kto już ustalił sobie stałe miejsce w czołówce.
Pokonała w zeszłym roku wiele topowych tenisistek. Będzie to trudna IV runda. To będzie nasz pierwszy wspólny mecz, ale na pewno nie ostatni. Świetnie, że naszą rywalizację rozpoczniemy tutaj.

600 wygranych meczów. Jeśli mogłabyś zmienić jeden lub dwa, jakie spotkania by to były?

Nie chcę niczego zmieniać. Wierzę, że każda porażka i wygrana dzieją się z jakiegoś powodu. To część naszej drogi jako sportowców. Nigdy nawet przez chwilę nie myślałam o tym co mogłabym zmienić.

Jak znajdujesz balans w swoim życiu pomiędzy tym co mówi do Ciebie Twój team w pracy, a tym co mówią do Ciebie ludzie w życiu prywatnym? Otacza Cię wiele wpływowych ludzi, czy oni też są częścią Twojej sportowej podróży?

Tak, w moim życiu przewinęło się mnóstwo bardzo różnych osób. Moi rodzice są definitywnie moimi przewodnikami, najlepszymi jakich kiedykolwiek miałam i będę mieć. Mój tata utorował mi taką karierę, otworzył drzwi do mojego marzenia. Moja mama pokazała mi świat nauki i kultury. Dostałam od nich bardzo wiele cennych rad na całe życie. Nauczyłam się też wiele od ludzi, którzy na chwilę pojawiali się moim życiu. Trenerzy, pomocnicy, to ludzie, którym wiele zawdzięczam.
Obecnie mam team, z którym jesteśmy w fantastycznych kontaktach, jesteśmy jak paczka przyjaciół. Mamy przywódcę, ale wszyscy pracujemy razem na sukces, dzień po dniu.

Masz wiele zajęć poza kortem. Jak utrzymujemy balans między zobowiązaniami biznesowymi, a treningami?

Od zawsze dobrze wiem co jest dla mnie priorytetem. Wszyscy dookoła mnie dobrze to wiedzą. Mój team nie chciałby codziennie ciężko ze mną pracować, gdyby widział, że wolę robić inne rzeczy. Oni wiedzą, że mogłabym zajmować się czymś innym i nie wykonywać żmudnych ćwiczeń na siłowni.

Czy myślisz, że to ogólnie łatwe, wypracować sobie taki balans?

Nie uważam, że jest to łatwe. To coś nad czym pracujesz i rozwijasz w sobie przez wiele lat. Po tym jak wygrałam Wimbledon,  otworzyło się przede mną wiele drzwi, miałam mnóstwo zaproszeń. Na początku nie czułam się z tym komfortowo. Musiałam się tego nauczyć. Wszystko robiłam sama, poznawałam świat biznesu, wyznaczając swoje granice, wiedziałam z kim chcę współpracować.

Biorąc pod uwagę fakt, że grasz już naprawdę bardzo długo, jak utrzymujesz w sobie świeżość i motywację?

Naprawdę kocham to co robię. Pomimo tego, że świetnie byłoby siedzieć na plaży, czytać książkę i popijać Margaritę, po kilku dniach pewnie by mi się to znudziło. Wiem, że kiedy opuszczam turnieje z powodu kontuzji i mam wolne tygodnie, a potem powracam na kort i odbijam kilka piłek, odbijam niepewnie, nieładnie, ale myślę sobie, kocham to robić i bardzo za tym tęskniłam.

Zarządzasz firmą, w której olbrzymie znaczenie ma smak. Na swoich portalach społecznościowy wiele mówiłaś o kawie w Melbourne. Opowiedz coś o tym.

Jestem fanatyczką jeśli chodzi o jedzenie i picie. Uwielbiam odkrywać nowe restauracje. To moje hobby. Kiedy przyjeżdżam do nowego miasta zawsze zaczynam od kawiarni i restauracji.
Wszystkie kawiarnie w Melbourne sa godne polecenia.

Jeśli jesteśmy przy jedzeniu, wiedziałaś, że Lauren Davis w przerwie meczu jadła masło orzechowe?

Nie miałam czasu, aby to sprawdzać, (śmiech).

Czy kiedykolwiek zwracałaś uwagę na dziwne rzeczy życiu, którymi zajmowały się Twoje przeciwniczki?

W ogóle nie zwracam uwagi na to czym zajmują się moje rywalki.

Jak decydujesz o tym co jesz na korcie?

Nie zadajesz już pytań o pralnię? Dzięki Tobie znaleźliśmy się na okładce USA Today. Na pewno nie mieli lepszych tematów, (śmiech).

Jedzenie na korcie. Jak decydujesz co zjeść?

To dość proste. Mam żel energetyczny, którego używam co pół godziny na korcie i energetyczny napój. I tak od lat.

A banany?

Nigdy więcej nie zjem już bananów na korcie i nie wiem dlaczego Was to śmieszy, (śmiech).

Zostało nagrane wideo, na którym widać reakcje Rogera Federera na tie break, który dziś grałaś. Zastanawiam się jak to jest czekać na swój mecz, kiedy poprzedni pojedynek się przedłuża. Zaklinasz poprzedników, aby szybciej skończyli?

Osobiście jestem zawsze zrelaksowana pod tym względem. Nie oglądam pojedynków, które się toczą, robię swoją rozgrzewkę, trener przychodzi do mnie, mówi mi o wyniku. Taki jest urok tenisa, nigdy nie wiadomo o której dokładnie zagrasz mecz, chyba, że Twój pojedynek ma się odbyć jako pierwszy.

Konferencja prasowa Marii po meczu II rundy wielkoszlemowego Australian Open

Po wczorajszej wygranej w meczu II rundy wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne, (wszystko na ten temat w poprzedniej notce), Maria  pojawiła się na konferencji prasowej.

CZK4e6yUAAAK7F3

CZK4vJCU8AAxyg_

Czy jesteś zadowolona z tego jak poradziłaś sobie grając w nowych warunkach, czyli pod dachem?

W zeszłym roku nie grałam tu ani jednego meczu pod dachem, aż do finału, kiedy zamknęli dach z powodu deszczu. Myślę, że to dobrze, iż w tym roku dostałam taką okazję wcześniej. Grałam dziś przeciwko komuś kogo w ogóle nie znałam, ona ma nieprzewidywalny styl gry, więc musiałam się do tego przystosować. Dzisiejszy mecz polegał więc przede wszystkim na korektach i dostosowywaniu się do nowych warunków.

Pod koniec pierwszego seta miałaś problem ze swoim podaniem. Co zawiniło? Timing? Jak naprawiasz takie problemy?

Dobry wyrzut piłki do serwisu kompletnie zaginął w tamtym momencie meczu. Jednak poza tym momentem serwowałam dobrze w całym meczu, więc jestem zadowolona. Dziś poprawiłam też mój return w stosunku do pierwszego meczu.

Zawodnicy ciągle mówią o tym, iż łapią pewność siebie, kiedy wygrywają mecze. U Ciebie była spora przerwa od gry, nie zagrałaś w pierwszym turnieju w sezonie, a więc skąd łapiesz pewność siebie grając w wielkim szlemie bez żadnego wcześniejszego turnieju?

Zakończyłam poprzedni sezon pozytywnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że nie grałam od Wimbledonu. Mecze, które potem rozegrałam były bardzo dobre, intensywne, fizyczne, przetrwałam je. W Pradze nie wygrałyśmy jako drużyna, ale ja zagrałam dwa zwycięskie spotkania. To były moje personalne wiktorie. Granie z Kvitovą przy 15, 000 czeskich, krzyczących fanów, z którą przegrałam kilka tygodni wcześniej, zdołałam to przetrwać i wygrać. To było dla mnie wielkie zwycięstwo i przeżycie. Takie rzeczy zostają w głowie na długo i starasz się wykorzystać je po długiej przerwie w grze.

Czy myślisz, że brak spotkań przed Australian Open znowu obróci się na Twoją korzyść?

Nie miałam wyboru w tej kwestii, więc nie myślę o tym czy to dobrze czy źle. Pracuję i gram tu z tym co mam w tej chwili.

Zagrałaś dziś trochę drop shotów. Jak oceniałabyś ten nowy element w swojej grze na dzień dzisiejszy?

To coś co dodałam do mojej gry w ostatnim czasie i pomaga mi to szczególnie grając z zawodniczkami, które stoją za linią końcową. Kiedy jestem agresywna i mam głębię uderzenia, czasami dobrze do takiej gry dodać trochę różnorodności. Dziś miałam kilka udanych drop shotów, ale też i kilka zupełnie nie trafionych, więc pod tym względem było naprawdę średnio.

Ile czasu na treningach poświęcasz na ćwiczenie tych uderzeń?

Nie powiedziałabym, że jest to coś nad czym szczególnie skupiam się podczas treningów. To po prostu coś co naturalnie dodałam do gry. To coś co musiałam dodać do gry, ponieważ ciągle przegrywałam z moim sparingpartnerem, (śmiech). On stał bardzo daleko za linią końcową, a ja myślałam sobie, że nie może mnie pokonywać na każdym treningu. Musiałam coś zmienić i zaskoczyć go. Zaskoczyłam go, (śmiech), i zaczęłam wprowadzać do gry na turniejach takiego rodzaju uderzenia.

Czy to element w Twojej grze, który będziesz też używała na późniejszych etapach turnieju czy to raczej eksperyment, który grasz tylko na początku?

Na pewno nie jest to mój główny styl gry. To coś co chciałam dodać do mojej gry dla różnorodności i poruszania się częściej do przodu. Są pewne elementy gry nad którymi możesz cały czas pracować, ulepszać je. Pracowaliśmy ze Svenem nad wariacjami w grze od dwóch lat, czasami potrzebujesz po prostu czasu, aby poczuć się komfortowo z jakimś elementem gry i nie grać go tyko na treningach.

Czy kontuzja, której nabawiłaś się w Brisbane już Ci nie przeszkadza?

Tak, czuję się dobrze.

Twoja następna rywalka to Lauren Davis. Co o niej sądzisz?

Nie grałam z nią jeszcze w mojej karierze. Nie chcę się jednak koncentrować na niej tylko na mojej grze i pracy, którą muszę wykonać.

Dużo mówisz o tym jak ważne jest dla Ciebie Twoje rosyjskie pochodzenie. Miałaś ogromny udział w Olimpiadzie w Sochi. Powiedz coś o nadchodzących mistrzostwach olimpijskich. Co znaczyłoby dla Ciebie zdobyć na nich złoty medal?

Podchodząc do Olimpiady zawsze  myślisz o najwyższym trofeum. Ale doświadczenie samego uczestniczenia w Olimpiadzie jest niesamowite, przytłaczające w pozytywny sposób. Stoisz otoczony wszystkimi sportowcami z całego świata, wszyscy czujemy do siebie respekt, każdy walczy o najlepsze rezultaty, mieszkasz w wiosce olimpijskiej, uczestniczysz w ceremonii otwarcia, to wszystko jest cudowne i trudne do opisania. Oczywiście marzysz o złocie, ale samo uczestniczenie w Olimpiadzie jest już wyróżnieniem i najlepszym przeżyciem dla sportowca.

Jesteś znana z tego, iż jesteś mocna psychicznie. Masz niesamowitą wolę walki i zawsze chcesz wygrywać. Czy jest jakiś inny sportowiec, które pod tym względem inspiruje Cię, podoba Ci się?

Respektuje wielu sportowców, ponieważ dobrze rozumiem wysiłek jaki należy włożyć w naszą profesję, aby być kimś kto liczy się w sporcie. Kilka lat temu przypadkiem spotkałam Michaela Jordana, ale to była jedna z nielicznych sytuacji w moim życiu, kiedy byłam pod czyimś ogromnym wrażeniem. Otacza go aura, która silnie działa na otoczenie. Zawsze bardzo go podziwiałam jako sportowca.