Maria zagra w International Premier Tennis League!

Kiedy na początku października, CAS ogłosił decyzję o tym, iż Maria Sharapova może wrócić na światowe korty już w kwietniu 2017 roku, Rosjanka w wywiadzie dla CNN przyznała, iż jednym z elementów przygotowań do jej powrotu, będzie gra pokazowych meczów tenisowych.

Maria konsekwentnie realizuje swój plan i już za nieco ponad dwa tygodnie pojawi się oficjalnie na tenisowym korcie.

Wczoraj, 19 listopada, świat tenisowy obiegła wiadomość, iż Maria Sharapova zagra w pokazowych rozgrywkach tenisowych o nazwie International Premier Tennis League. 

International Premier Tennis League to pokazowe rozgrywki tenisowe, które zostały wprowadzone w kalendarz sezonu tenisowego w 2013 roku. Odbywają się zawsze w grudniu, czyli czasie intensywnym przygotowań tenisistów do rozpoczęcia nowego sezonu w nowym roku.

W turnieju biorą udział reprezentacje kilku azjatyckich miast i państw: Singapuru, Japonii,  Delhi i Dubaju. Każde miasto reprezentują grupy innych tenisistów, którzy przez cały czas trwania rozgrywek walczą między sobą o punkty. 

Maria Sharapova dołączy w tym roku do reprezentantów Singapuru: drużyny Singapore Slammers i w dniach 6-8 grudnia w Singapurze na arenie SG Indoor Stadium, wesprze drużynę w ich zmaganiach o zwycięstwo w International Premier Tennis League.

Oprócz Marii dla drużyny Singapore Slammers zagrają takie postacie jak Nick Kyrgios, Belinda Bencic i Carlos Moya.

Oto oficjalny plakat drużyny Singapore Slammers:

Maria w International Premier Tennis League zagra po raz trzeci w swojej karierze. Sharapova zadebiutowała w tych rozgrywkach w 2014 roku w drużynie Manila Mavericks:

Rok temu Maria grała dla drużyny Japan Warriors:


Advertisements

Maria przegrywa mecz półfinałowy w turnieju mistrzyń w Singapurze

Maria wczoraj, 31 października, rozegrała półfinałowe spotkanie kończącego sezon turnieju mistrzyń w Singapurze. Jej rywalką była Czeszka Petra Kvitova. Mecz trwał godzinę i 49 minut, a Sharapova przegrała wynikiem 3:6 6:7.

Pomimo półfinałowej porażki, Maria może zaliczyć tegoroczny turniej mistrzyń do udanych. Przypomnę, iż z powodu kontuzji był to jej pierwszy turniej od lipca, a mimo to, Maria rozegrała fantastyczne spotkania w fazie grupowej i z pierwszego miejsca awansowała do półfinału.

Już na początku meczu Kvitova przełamała serwis Marii. Sharapova zdołała później odłamać rywalkę, ale koniec końców Petra przełamała serwis Marii w tym secie jeszcze dwukrotnie i oddała jej w tej partii tylko trzy gemy. Piłka setowa dla Petry zakończyła się bo błędzie backhandowym Marii.

W drugiej partii Sharapova objęła prowadzenie 5:1 i wydawało się, że mecz rozstrzygnie się w trzech setach. Niestety, Maria po kolei traciła swoje podania info Petra wyszła na prowadzenie 6:5. Sharapova wygrała przy tym stanie swoje podanie, ale niestety uległa Czeszce w tie- breaku 3:7. Piłka meczowa zakończyła się po błędzie backhandowym Marii.

Oto oficjalne statystyki z meczu. Jak widać Maria miała 6 asów serwisowych przy 5 podwójnych błędach serwisowych oraz 21 bezpośrednio wygranych piłek przy 25 niewymuszonych błędach.

image

Zdjęcia z meczu:

image

image

image

image

Maria podczas Singapore Tennis Evening

Już jutro o godzinie 11:30 Marię czeka półfinałowy pojedynek w kończącym sezon turnieju mistrzyń w Singapurze. Sharapova zagra w nim z Czeszką Petrą Kvitovą.

Tymczasem dzień przed tym wydarzeniem, dziś 30 października, Maria Sharapova pojawiła się w Singapurze na evencie Singapore Tennis Evening.

Event odbył się w Marina Bay Sands, najsłynniejszym budynku w Singapurze, w którym znajdują się hotel, baseny oraz centrum handlowe.

Event miał na celu świętowanie końca sezonu w gronie najlepszych tenisistek 2015 roku. Podczas uroczystości wystąpiła brytyjska piosenkarka Paloma Faith.

image

image

image

image

image

Maria awansowała do półfinału turnieju mistrzyń w Singapurze

Maria w tegorocznej edycji turnieju mistrzyń, który kończy sezon 2015, spisuje się jak narazie bardzo dobrze. Rosjanka, która od lipca tego roku borykała się z licznymi kontuzjami i turniej mistrzyń jest jej pierwszym turniejem od tego czasu, nie przegrała jak dotąd w Singapurze ani jednego meczu.

Dziś, 29 października, o godzinie 12:30 czasu polskiego, (19:30 czasu w Singapurze), Maria rozegrała ostatni mecz w grupie czerwonej. Jej rywalką była Włoszka Flavia Pennetta. Mecz trwał godzinę i 27 minut, a Sharapova zwyciężyła wynikiem 7:5 6:1.

Tym samym Maria wygrała wszystkie grupowe mecze i awansowała z pierwszej pozycji do półfinału. W półfinale spotka się z zawodniczką, która zajmie drugie miejsce w grupie białej.

Warto również dodać, że mecz ten był ostatnim w karierze Flavii Pennetty.

W pierwszym secie to Włoszka objęła prowadzenie na 2:0 i do stanu 4:3 utrzymywała swoje podanie. Maria zdołała jednak odłamać serwis Flavii i wyjść na prowadzenie 5:4. Przy stanie 6:5 Maria ponownie przełamała serwis Pennetty i tym samym wygrała pierwszą partię 7:5.

W drugim secie Sharapova dwukrotnie przełamała Włoszkę i objęła prowadzenie 5:1. Przy tym wyniku Maria serwowała na mecz i swoje podanie wygrała bez straty punktu. Piłka meczowa zakończyła się błędem z backhandu Flavii.

Oto oficjalne statystyki z meczu. Jak widać Maria miała 7 asów serwisowych przy jednym podwójnym błędzie serwisowym oraz 30 bezpośrednio wygranych piłek przy 19 niewymuszonych błędach.

image

Zdjęcia z trzeciego meczu turnieju mistrzyń w Singapurze:

image

image

image

image

Konferencja prasowa Marii po drugim meczu w turnieju mistrzyń w Singapurze

Maria we wtorek, 27 października, odniosła drugie zwycięstwo w tegorocznym turnieju mistrzyń w Singapurze. Jej rywalką była Rumunka Simona Halep.

Tradycyjnie po meczu, Sharapova pojawiła się na konferencji prasowej. Oto jej tłumaczenie:

CSVXXOdUwAAF3Fh

CSVW5ySUcAEocpA

Sytuacja trochę powtórzyła się z pierwszego meczu, uzyskałaś w ostatnim secie ogromną przewagę, a rywalka prawie zdołała odrobić straty. Powiedz co sądzisz na ten temat, bo zdarza się to już drugi raz?

Wychodząc z kortu po meczu nie myślę o tym aspekcie, ponieważ  najważniejsze jest dla mnie to, że spełniłam swoje zadanie i wygrałam mecz. To najważniejsza sprawa i tylko ona się liczy. Oczywiście, kiedy pojawiły się nowe piłki na korcie, ona stała się agresywniejsza, jej piłki były głębsze. Myślę, że trochę odsunęłam na bok mój plan gry i ona to wykorzystywała. Oczywiście, cieszę się, że udało mi się wrócić do mojej gry, a spowodował to mój świetny backhand po linii. Dziś wieczorem pomyślę o aspekcie, który tu poruszyłeś, bo rzeczywiście sytuacja znowu się powtórzyła. Patrząc jednak na to z mojej perspektywy jestem zadowolona, że pokonałam numer 2 rankingu. Byłam w stanie odnaleźć się w defensywie i wygrywać długie wymiany.

Wracając do pierwszego tutaj meczu z Agą- to było Twoje pierwsze zwycięstwo od Wimbledonu. Jak ważne było w dzisiejszym meczu to, aby udowodnić, iż wygrana z Agą nie była przypadkiem?

Cóż, nie chcę nikomu niczego udowadniać. Mogę coś udowadniać, ale tylko sobie. Zawsze stawiam sobie wyzwania sama. Znajduje sobie cele i wyzwania po to, aby zmotywować siebie, jeśli tego nie robię, znajduje się na martwej ścieżce. Wtedy to co robię nie sprawia mi przyjemności i nie ma pasji. Ale wracając do Twojego pytania, myślę, że osiągnęłam, na tyle dużo w mojej karierze, że jeśli miałam coś udowodnić, to już to zrobiłam. W tym momencie mojej kariery nie chodzi o udowadnianie czegoś, tylko o walkę, granie meczów i robienie tego co kocham.

Ostatnio sporo walczyłaś z kontuzjami. Martina Navratilova poruszyła temat tego, iż w rozgrywkach jest ostatnio sporo zdrowotnych niedomagań, ze względu na za dużą ilość turniejów. Czy też tak uważasz? Myślisz, że trochę za dużo dzieje się w sezonie?

Cóż, mój turniejowy rozkład w sezonie jest okrojony w porównaniu do innych tenisistek. Myślę, że sport ogólnie wymaga wiele wysiłku fizycznego. Podróżujemy po całym świecie, gramy 10 miesięcy w roku. W tym sezonie kontuzje zaczęły mi się przytrafiać w połowie sezonu, nie pod koniec, więc nie mogę zwalić tego na zbyt długi sezon czy zbyt wiele turniejów. Myślę, że każda zawodniczka powinna słuchać swojego ciała i przedkładać zdrowie nad pieniądze czy punkty w rankingu. Moim priorytetem jest zdrowie. Staram się robić wszystko, aby być zawsze w pełni sił. Nie zawsze mi to wychodzi, ale cóż takie jest życie.

Jak bardzo jesteś zadowolona ze swojej defensywy? Mówiłaś, że ten mecz wymagał wiele biegania. Ona otwierała dziś kort bardzo dobrze.

Tak, to prawda

A więc, kończąc długi mecz z Agą i ten ciężki fizycznie mecz z Simoną, czujesz się fizycznie dobrze?

Myślę, że po takich meczach ciało zawsze odczuwa pewne trudy. Fizyczny aspekt gry stał się w ostatnich latach niezwykle ważny. Jest coraz więcej zawodniczek, które grają dobrze w defensywie i przebijają na drugą stronę każdą Twoją piłkę. Korty również są wolniejsze, a to sprzyja takiemu tenisowi jaki mają np. Aga czy Simona. Więc, aby z nimi wygrać musisz się solidnie napracować, biegać, kreować sobie punkty, otwierać kort, być agresywną. Musisz to wszystko robić w jednym meczu, a to wymaga bardzo dobrego przygotowania fizycznego.

Flavia Pennetta powiedziała, że skoro zdecydowałaś się grać w tym turnieju musisz być w 100% zdrowa, ponieważ jesteś prawdziwą profesjonalistką i nie przyjechałabyś tu gdybyś nie wierzyła w zwycięstwo. Ona bardzo Cię podziwia, a Wasze mecze zawsze były trzysetowe. Czego spodziewasz się tym razem?

Zdecydowanie, jeśli czułabym jakieś niedociągnięcia w moim ciele, na pewno bym tu nie przyjechała. Przeleciałam cały świat, aby odbywać różne terapie, trenowałam. Z drugiej jednak strony jadąc do Wuhanu również myślałam, że jestem gotowa. Rzeczywistość okazała się inna, więc podchodząc do tego turnieju zdecydowanie nie byłam pewna na 100%, że wszystko będzie układało się po mojej myśli. Tak jak powiedziałeś, z Flavią gramy zawsze długie mecze, ostatni w Indian Wells był bardzo trudny, to był pojedynek, który był w moich rękach i wypuściłam go. Tym razem postaram się nie popełnić takiego błędu.

Byłaś zaskoczona, że Flavia wygrała US Open? 33 lata na karku, nigdy nie wygrała przedtem Szlema, a nagle obudziła się i zabrała dla siebie wszystko co było do zabrania w Nowym Jorku. Pewien rodzaj niespodzianki prawda?

Tak, na pewno. Ale myślę, że na każdego przychodzi moment chwały. Wiem, że są zawodniczki, które są niesamowicie regularne i nie wygrały jeszcze Szlema. Ja gram już od wielu lat i osiągnęłam Szlemy oraz bycie w czołówce. Ale naprawdę pracuje na to bardzo ciężko i wiem, że nie jestem jedyną zawodniczką, która to robi. Są tenisistki, które być może pracują więcej ode mnie, a nie osiągnęły Szlema, wtedy uświadamiam sobie jak jestem spełniona i szczęśliwa. Wiem, że Flavia przeszła bardzo wiele w swojej karierze, miała kontuzje, operacje, powracała, ciężko pracowała, aby powracać do formy. US Open jest jej nagrodą za całe to poświęcenie i bardzo się cieszę, że spotkało ją to na koniec jej tenisowej drogi.

Jak sprawdzał się dziś Sven w roli doradcy? Czy dalej mówił filozoficzne cytaty czy tym razem był bardziej konkretny i dawał rady odnośnie gry?

Cóż, chciałam dziś za szybko rozegrać kilka punktów i niepotrzebnie przyspieszyć kilka rzeczy na korcie. On próbował mnie po prostu uspokoić.

Halep powiedziała dziś, że Ty zawsze grasz przeciwko niej swój najlepszy tenis. Zgadzasz się z tą wypowiedzią?

Myślę, że jako tenisistka, zawsze staram się zagrać najlepiej jak potrafię. Taka jest moja praca, zawsze znaleźć sposób na wygraną. Nie sądzę, że grałam dziś niesamowicie, robiłam błędy, miałam chwile kryzysu. Jestem zawodniczką, która grając mecz nie szuka perfekcji, sądzę, że to raczej niemożliwe. Zawsze będzie popełniać błędy. Czasami jestem szczęśliwsza jeśli uda mi się wygrać mecz, w którym grałam źle, ponieważ walczyłam sama ze sobą i pokonałam większe przeszkody. To daje mi dużo pewności siebie.

Mówisz o pewności siebie. Jaki był poziom tej pewności przed pierwszym meczem, a jaki jest teraz po dwóch spotkaniach?

Przed turniejem nie mogłam mieć żadnej pewności, bo nie grałam od kilku miesięcy. Nie ufałam swojemu ciału, nie wiedziałam jak wygląda moja gra. Zaczęłam z czystą głową i nie analizowałam zbyt wielu aspektów. Nie przyjechałam tu po to, aby zdobywać pewność siebie. Chciałam tu grać, po to, aby rozegrać jak najwięcej spotkań i rywalizować. Kocham tenis i mam tu dobre nastawienie, to jest teraz dla mnie najważniejsze.

Wysłałaś wiadomość do Flavii po jej zwycięstwie w US Open?

Naprawdę musisz to wiedzieć?

Tak

Dlaczego?

Ona dziś powiedziała, że dostała wiele wiadomości, których się nie spodziewała

Jestem osobą, która wysyła komuś wiadomości jeśli on przegrywa i nie ma na koncie wielu sukcesów. Myślę, że to ma większe znaczenie. To takie proste odzywać się do kogoś kiedy jest zwycięzcą prawda?

 

 

 

Maria wygrywa drugi mecz turnieju mistrzyń w Singapurze

Maria Sharapova w tegorocznym turnieju mistrzyń w Singapurze pokazuje swoją ogromną klasę. Przypomnę, iż Maria od lipca nie rozegrała tenisowego meczu z powodu licznych kontuzji, więc tym samym turniej w Singapurze jest jej pierwszym od ponad trzech miesięcy.

W niedzielę Maria rozprawiła się z Polką Agnieszką Radwańską. Dziś, 27 października, Sharapova wygrała drugi mecz w turnieju mistrzyń. Jej rywalką była Rumunka Simona Halep. Mecz trwał godzinę i 54 minuty, a Maria zwyciężyła wynikiem 6:4 6:4.

W pierwszej partii Maria już na samym początku przełamała Simonę i prowadziła 2:0. Rumunka wyrównała jednak stan seta na 2:2. Obie tenisistki utrzymywały swoje podania do stanu 4:4. Tu nastąpiła kolej na serwis Marii, która w świetnym stylu wygrała swoje podanie, a następnie przy stanie 5:4 przełamała Halep i tym samym wygrała całego seta.

W drugiej partii Maria objęła prowadzenie na 5:1. Przy tym wyniku straciła jednak trzy gemy z rzędu. Przy stanie 5:4 i serwisie Halep, Maria pokazała po raz kolejny mistrzowską klasę i przełamała podanie Simony i tym samym wygrała cały mecz.

Maria w grupie czerwonej jest w tej chwili liderką i do awansu do półfinału wystarczy jej wygrany set w czwartkowym meczu z Flavią Pennettą:

CSU_MMQWsAAASLW

Oto oficjalne statystyki z meczu Marii i Simony. Jak widać Maria miała 2 asy serwisowe przy 7 podwójnych błędach serwisowych oraz 22 bezpośrednio wygrane piłki przy 34 niewymuszonych błędach:

CSU_MGrWoAA3wS8

Zdjęcia z drugiego meczu turnieju mistrzyń w Singapurze:

Maria+Sharapova+BNP+Paribas+WTA+Finals+Singapore+wPj-Bu80PKel

Maria+Sharapova+BNP+Paribas+WTA+Finals+Singapore+DjTpwiVk5qyl

Maria+Sharapova+BNP+Paribas+WTA+Finals+Singapore+JN7xuNlHxt0l

Maria+Sharapova+BNP+Paribas+WTA+Finals+Singapore+EvQBI5H9Bo5l

CSVDb6vU8AASOiz

Maria+Sharapova+BNP+Paribas+WTA+Finals+Singapore+P4wCk4L2O9al

Konferencja prasowa Marii po pierwszym meczu turnieju mistrzyń w Singapurze

Jak pisałam w poprzedniej notce, Maria w niedzielę 25 października, odniosła pierwsze zwycięstwo w turnieju mistrzyń w Singapurze. Jej rywalką była Agnieszka Radwańska.

Tradycyjnie po meczu, Sharapova pojawiła się na konferencji prasowej. Oto jej tłumaczenie:

CSLoMugWwAAjODr

CSLmybnUYAEbAM_

Powiedziałaś po meczu, że to zwycięstwo jest dla Ciebie wielką sprawą i rzeczywiście Twoja mina po wygranej wyrażała ogromną radość

Cóż, nie grałam całego meczu tenisowego od lipca. Wracam nie po jednej kontuzji, ale po kilku i jest to dla mnie kolejne wyzwanie. Byłam bardzo podekscytowana, że pomimo nie uczestniczenia w grze przez ostatnie miesiące i nie grania najlepszego tenisa, spotkałam się z zawodniczką, która zasłużyła na miejsce w tym turnieju, miała dobre ostatnie miesiące, a ja zdołałam wznieść się na dobry poziom wytrzymałości fizycznej, a tego po sobie się nie spodziewałam. Były we mnie ogromne emocje, które na sam koniec meczu po prostu się uwolniły.

Jak Twoje ciało zniosło ten mecz? Jakieś bóle, zmęczenie?

To był bardzo fizyczny, wytrzymałościowy mecz. Nawierzchnia w Singapurze wymaga od nas takiego grania. Piłka odbija się wolniej, punkty są dłuższe. Myślę, że to bardziej pasuje do jej stylu gry. Miałyśmy sporo długich wymian, było dużo biegania. Na chwilę obecną czuje się świetnie, palce u stóp mam trochę zastygłe, ale poza tym wszystko jest w porządku.

Z czego w tym meczu byłaś zadowolona, a nad czym musisz popracować?

Narazie jestem po prostu zadowolona, że to ja wygrałam. Tak jak mówiłam wcześniej, nie grałam swojego najlepszego tenisa. Jest mnóstwo rzeczy, które mogłam zrobić lepiej. Ale miałam determinację, byłam skoncentrowana i skupiłam się na pracy, którą włożyłam przez ostatnie trzy tygodnie. Myślę, że poszłabym na łatwiznę, jeśli po nieudanym starcie w Wuhanie zakończyłabym sezon. Ale ja pojechałam do Europy, aby wyzdrowieć jak najszybciej się da, potem wróciłam do USA i zaczęłam treningi. Ten mecz jest dla mnie osobistym osiągnięciem i udowodnieniem samej sobie, że moja ciężka praca nie poszła na marne. Dałam sobie szansę, aby tu zagrać i z tego jestem dumna.

Co konkretnie chciałabyś jeszcze zmienić w meczu?

Pierwsze break pointy w meczu. Myślę, że mogłam być bardziej agresywna. Za długo wahałam się z uderzeniem, nie dałam piłkom odpowiedniej rotacji, grałam zbyt płasko. Myślę, że to się zdarza kiedy nie grasz od kilku miesięcy, muszę po prostu przejść przez ten etap. W trakcie trwania meczu zaczęłam czuć piłkę zdecydowanie lepiej.

Dlaczego było to dla Ciebie tak ważne, aby zagrać tu w Singapurze, a nie zakończyć sezon i powrócić w Australii?

Bardzo dobre pytanie. Myślę, że w moim życiu mogłabym robić wiele innych rzeczy, a ja ciągle wracam do tenisa. Naprawdę to kocham. Mecze jak ten zabierają Ci kilka lat życia, tylko Bóg wie ile włosów dziś straciłam, myślę, że co najmniej połowę. Wiem, że jutro pewnie będą zmęczona, ale teraz jestem szczęśliwa i tego nie da się niczym innym zastąpić. Jestem też dumna i mam w sobie pasję.

W trzecim secie, kiedy ona wygrała kilka gemów z rzędu i prawie wróciła do remisu, poczułaś nerwy?

Tak, cóż, przy stanie 5:2 zaczęłam robić zbyt wiele błędów. Czułam się jakby moje stopy przykleiły się do kortu. Nie robiłam odpowiednich kroczków do piłki. Chciałam dostać trochę darmowych punktów, więc uderzałam mocne serwisy, ale nie wychodziły mi tak jak to planowałam. Ona ma świetne czucie i podejście do piłki, więc utrudniała mi sprawę. Kombinacja tych wszystkich czynników sprawiła, że końcówka meczu była bardziej nerwowa niż powinna.

Co myślałaś sobie po drugim secie? OK, znowu będziemy grały 3 godziny?

Wiem, że słyniemy z tego, że zawsze gramy długie pojedynki. Wiem, że sporo z Was na nie czeka. Granie z nią sprawia mi radość. Myślę, że gramy pojedynki, które spodobałyby mi się gdybym miała je oglądać w TV. Ona ma grę w stylu kotka i myszki. Pamiętam, że Tata zwykł uczyć mnie jak radzić sobie z różnymi stylami gry, który będą miały moje rywalki. Uważam, że takie przeciwstawne style sprawiają, że mecz jest ciekawy i ma sporo obrotów akcji.

Jak się poczułaś widząc Li Na znowu na korcie?

Cóż, nie miałam pojęcia, że przywita nas pod siatką. Zobaczyłam ją dopiero kiedy wyszłam na rzucanie monetą. Podałam jej rękę, to było trochę dziwne z mojej strony. Powinnam ją przytulić, więc zachowałam się trochę niezdarnie. Zawsze miło widzieć ją na korcie. Ma teraz w sobie dużo pozytywnej energii, wszystkich nas rozbawia. Jest zabawniejsza kiedy nie gra już zawodowo, to miłe ją widzieć i mieć koło siebie.

W Twojej grze było dziś dużo różnorodności. Dużo slajsów, dropszotów. Czy cieszy Cię wprowadzanie nowych elementów do swojej gry?

Trudno powiedzieć czy mnie to cieszy. Myślę, że sprawia mi radość praca nad nimi i to, że przynosi ona rezultaty. Jaki jest cel pracy nad czymś skoro potem nie używasz tego w meczu? Pracuję nad tymi elementami bardzo dużo razem ze Svenem, czuję się teraz dużo bardziej komfortowo pod siatką niż jeszcze kilka lat temu. Myślę, że ta pewność pomaga mi też zza linii końcowej, świadomość, że mogę przesunąć się do przodu i swobodnie wykorzystywać nowe umiejętności.

Powiedziałaś, że lubisz grać przeciwko Adze z powodu tego, iż macie różne style gry. Czy możesz wymienić jakieś inne tenisistki, z którymi lubisz grać z tego powodu?

Zawsze w takich sytuacjach odpowiadam Justine Henin. Te mecze były dla mnie wyjątkowo trudne. Punktem honoru dla mnie było wygrać z nią mecz i bardzo ciężko na to pracowałam. Fizycznie potrafiła mnie zamęczyć, więc musiałam zrozumieć jak ją pokonać. Pamiętam, że miałam z nią bardzo dobry mecz podczas French Open. Przegrałam go wprawdzie, ale dzięki niemu zdołałam uwierzyć, że jestem w stanie grać bardzo dobry tenis na nawierzchni ziemnej. Czy ktoś jeszcze poza nią? Raczej nie.

Doradzanie trenerów na korcie w trakcie meczu ciągle jest poddawane różnym debatom. Ty czerpiesz korzyści z porad Svena na korcie.

Dziś jego rady były niesamowite. Przytaczał cytaty Paulo Coelho. Przestań się frustrować zacznij determinować. Powiedziałam mu ok, przystopuj trochę 😉 Zazwyczaj nie śmieje się w takich momentach, ale tym razem nie dałam rady. Jeśli chodzi o coaching w trakcie meczu: nie uważam, że dzięki niemu wygrywa się mecze, ale skoro jest taka możliwość, czasem dobrze jest posłuchać kilku motywujących słów i pozytywnego przesłania. On widzi mecz z innej perspektywy, ma chłodniejszą głowę i wie co robić, aby było lepiej.